środa, 18 marca 2009

Poncho-namiot Wolverine firmy Arizzon - polski wstęp do turystyki ultralight

Firma Arizzon wprowadziła na rynek produkt będący połączeniem poncho i namiotu. Poncho-namiot Wolverine jest stworzeniem znanym i powszechnie poważanym w światku ultralight. Przykładem może tu być konstrukcja firmy Six Moon Designs produkowana pod nazwą "Gatewood Cape" oraz kilka innych, bardziej lub mniej udanych konstrukcji. Czym zatem różni się produkcja Arizzon od Six Moon Designs ? Po pierwsze polski produkt jest w zasięgu ręki :D i portfela (350 zł z przesyłką). Po drugie polski produkt jest większy (jako namiot - mieszczą się w nim osoby nawet o wzroście 185cm i nie dotykają ścianek namiotu), z lepszego materiału - jest to jeden z najmocniejszych wyprodukowanych nylonów silikonowanych (większa odporność na warunki atmosferyczne, przedarcie, przetarcie - uwierzcie widziałem jak trudno jest przedrzeć ten materiał), prostszy w konstrukcji (nie ma w nim ruchomych części takich jak dodający wagi zamek, a zamykanie namiotu odbywa się poprzez zaczepienie odciągu o szpilkę wbitą w ziemię). Produkt Arizzon'a użyty jako poncho ma też kilka zalet: ciekawie rozwiązano typowy dla poncho problem powiewania na wietrze. Dzięki ukrytemu wewnątrz kanadyjskiemu guzikowi można zwisające z tyłu poły poncho zaczepić z przodu. W ten sposób pozbywamy się zwisającego luźno materiału, a wokół nas i naszego plecaka tworzy się zwarty "kokonik" chroniący przed wiatrem i deszczem.

Wymiary (jako namiotu):
- szerokość podłogi przy wejściu 120 cm
- szerokość podłogi w połowie jej długości: 120 cm
- szerokość podłogi "w nogach": 90 cm
- wysokość przy wejściu ok. 100 cm (zależnie od tego jak sobie namiot rozbijemy, kijek wewnątrz optymalnie powinien mieć 110 cm))
- wysokość "w nogach" ok. 50 cm
- długość 225 cm !!!

Jaki duży jest to namiot widać na zdjęciach. Niby jednoosobowy, ale w awaryjnej sytuacji możne pomieścić dwie osoby.

Waga: 312 gramów (bez pokrowca)
Pokrowiec 12 gramów

Pokrowiec jest duży, uszyty z tej samej tkaniny (silnylonu) do poncho. Jego wielkość ułatwia wsunięcie poncho do środka. Otrzymujemy dzięki temu spory objętościowo pakunek, jednak (jak widać na ostatnim zdjęciu) można go spokojnie zmniejszyć do rozmiarów butelki 1L.

Do postawienia namiotu dobrze jest użyć gumek i stawiając go nie przyszpilać go bezpośrednio do ziemi (przyszpilamy go poprzez gumki). Takich gumek potrzeba nam 6 sztuk. Przyszpilenie do samej ziemi zmniejszyłoby drastycznie wentylację więc należy pozostawić pewien margines (i w tym pomagają gumki). Z przodu przy wejściu gumki są zbędne. Wystarczy też jedna szpilka do zamknięcia "drzwi" namiotu. Ogólnie potrzeba 9 szpilek i dwóch sznurków (odciągów).

4 komentarze:

Piotr Antkowiak pisze...

Przepraszam, ale na prośbę firmy Arizzon dostęp do zdjęć został czasowo zablokowany.

axe316 pisze...

To najgłupsza prośba jaka można było wystosować - twoja strona nie generuje ruchu aż tak wielkiego (jeszcze ) i firmie tej życzył bym by generowała .
Z pozdrowieniem AXE316

ellox pisze...

Osobiście bałbym się pod tym spać z takimi szparami przy ziemi... Jeśli już nie człowiek jest w takim wypadku zagrożeniem, to zwierzęta...

Kiedyś mi lis podwędził spodnie spod pałatki polskiej. Gdyby nie moja dzwoniąca klamra, to nie zorientowałbym się chyba...

Piotr Antkowiak pisze...

Poncho można sobie postawić przyszpilone do ziemi, że mysz się nie prześlizgnie albo tak jak to zrobiłem na zdjęciu. Wszystko zależy od nas samych.