poniedziałek, 22 czerwca 2009

Letni wypas ultralightowy

Z okazji nadejścia lata (przynajmniej kalendarzowego) wrzuciłem na youtube'a dwa filmiki pokazujące jak spakować się na lato. Dwa filmy dlatego, że nie zmieściłem się w 10 minutach i musiałem je podzielić bo bydle nie przyjmuje dłuższych filmów.
Na pierwszym filmie pokazałem co mam w plecaku. Na drugim to co noszę na sobie.

Nie bijcie mnie za jakość. To moje pierwsze podejście do tematu filmowego. Obiecuję następne filmy nakręcić "z głową" ;) bo na tym mi ją trochę obcięło. Ostatecznie wyszedłem z założenia, że nie moja głowa jest tu najważniejsza tylko to co w plecaku. Miłego oglądania (przynajmniej taką mam nadzieję).


niedziela, 21 czerwca 2009

Cumulus X-Lite 200 - zdjęcia

Poniżej zamieszczam zdjęcia dwóch śpiworów Cumulusa: Quantum 450 (to ten czarny) i nowego X-Lite 200.

Dane techniczne:
Q450
wypełnienie 450 gramów puchu gęsiego 850 cuin. (96:4)
całkowita objętość puchu: 13050 cuin.
temperatura komfortowa podawana przez producenta: -10 st.C
temperatura komfortowa wg. własnych doświadczeń: -10 st. C
waga podana przez producenta: 770 g
waga rzeczywista: 797 g
wielkość po spakowaniu: 15x15x30 cm (6,5 L)
waga worka: 21 g
długość zewn.: 217 cm
długość wewn.: 185 cm
szerokość (ramiona/stopy) 75/50
zamek 3/4

Dane techniczne:
X-Lite 200
wypełnienie 200 gramów puchu gęsiego 850 cuin. (96:4)
konstrukcja komór: skrzynkowa (H)
całkowita objętość puchu: 5800 cuin.
temperatura komfortowa podawana przez producenta: 3 st.C
temperatura komfortowa wg. własnych doświadczeń: b.d.
waga podana przez producenta: 430 g
waga rzeczywista: 450 g
wielkość po spakowaniu: 11x11x25 cm (2,75 L)
waga worka: 11 g
długość zewn.: 217 cm
długość wewn.: 185 cm (ale jak widać pasują też tacy po 187 ;)
szerokość (ramiona/stopy) 77/51
brak zamka

czwartek, 18 czerwca 2009

Cumulus X-lite 200 - lekki jak chmurka

Doczekałem się. Przyszedł do mnie kurier i wręczył mi wreszcie (za skromną opłatą ;)) paczuszkę z najlżejszym śpiworem jaki w życiu miałem okazję trzymać w rękach. Cumulus X-lite 200 bo o nim piszę jest pięknie czerwony i jak zwykle doskonale wykonany - jak wszystkie wcześniej zakupione przeze mnie śpiwory Cumulusa. 200 gramów gęsiego puchu o sprężystości 850 cuin zamkniętego w shellu z Pertexu Quantum naprawdę cieszy oko. Wiele nie mogę o nim dziś napisać ale pierwsze co z nim zrobiłem to był rzut na wagę. Śpiwór miał ważyć 430 gramów, waży 449. Nie jest to istotna różnica gdyż może wynikać z wilgotności puchu. Cumulus Quantum waży najczęściej o 20 gram więcej niż to precyzuje specyfikacja. Woreczek waży 11 gramów. Śpiwór przyszedł zapakowany w kartonik, a w kartoniku przebywał w worku do przechowywania śpiwora uszytym z mocnej siatki i nylonu. Śpiwór nie posiada zamka i wymaga wślizgnięcia się doń. Jak wszystkie Cumulusy posiada on minimalistyczny kaptur (sięgający mi do połowy czoła ;)) Brak w nim kołnierza w części dolnej otworu przez który wystaje nam głowa, kołnierz jest natomiast w górnej części. Komory skrzynkowe. Plecy i wierzchnia część śpiwora mają oddzielone komory więc nie jest możliwe przesunięcie puchu podczas zimniejszej nocy na wierzch ale też puch samo z siebie się nam nie przesunie. Mam 181 cm wzrostu i jestem przeciętnej budowy ciała - po wejściu do śpiwora miałem jeszcze pewien margines zarówno na długość jak i szerokość więc z powodzeniem mógłbym wejść do niego ubrany w warstwę odzieży. Żeby do tego śpiwora wpełznąć trzeba opracować sobie technikę jeśli chcemy operację wykonać w ciasnym namiociku. To samo dotyczy wypełznięcia. Otwór zamykany jest na gumkę i stoper. Stoper jest przymocowany do materiału (co mnie osobiście lekko wkurza ale zawsze można sobie to zmodyfikować). Tego rodzaju elastyczne zamknięcie umożliwia częściowe wypełznięcie ze śpiworka i ugotowanie sobie śniadania bez konieczności jego całkowitego opuszczania. W nogach mamy dwie tasiemki do wieszania. Pokrowiec wydawał mi się malutki (2,75 litra) ale jak się okazało śpiwór jakimś cudem wszedł do niego :) Czy śpiworek będzie ciepły przy 3 stopniach Celsjusza to się okaże. Wrażenia z użytkowania z pewnością opiszę. Zdjęcia w weekend.