<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400</id><updated>2011-12-17T02:16:38.119+01:00</updated><category term='shoes'/><category term='lights'/><category term='shelter'/><category term='water'/><category term='varia'/><category term='food'/><category term='tips and tricks'/><category term='DIY'/><category term='essentials'/><category term='checklist'/><category term='toiletries'/><category term='packs'/><category term='sleeping bags'/><category term='gear'/><category term='kitchen'/><category term='electronics'/><title type='text'>Just Hike</title><subtitle type='html'>Blog poświęcony turystyce ultralight</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>56</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-2093403095363110436</id><published>2009-10-19T12:25:00.005+02:00</published><updated>2009-10-19T12:56:11.757+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><title type='text'>Tyle waży mój plecak</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stw-zir988I/AAAAAAAACj8/2WD0Sa2UBlU/s1600-h/_MG_2828.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 361px; height: 365px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stw-zir988I/AAAAAAAACj8/2WD0Sa2UBlU/s400/_MG_2828.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394255508888482754" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W plecaku było zbyt dużo ciepłej odzieży, zbyt ciepły śpiwór, wypasiony namiot, pełno żarcia i dwa litry wody :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-2093403095363110436?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/2093403095363110436/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=2093403095363110436' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2093403095363110436'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2093403095363110436'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/10/tyle-wazy-moj-plecak.html' title='Tyle waży mój plecak'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stw-zir988I/AAAAAAAACj8/2WD0Sa2UBlU/s72-c/_MG_2828.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-2584570995301486075</id><published>2009-10-18T22:11:00.010+02:00</published><updated>2009-10-18T22:32:06.993+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='checklist'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='essentials'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='food'/><title type='text'>I po co ci było brać tyle szpeju ?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stt5eis0B6I/AAAAAAAACi0/EX-PUJXxc3U/s1600-h/IMG_3392.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stt5eis0B6I/AAAAAAAACi0/EX-PUJXxc3U/s400/IMG_3392.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394038544324102050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Na początku października tego roku miałem zamiar pojechać sobie gdzieś w góry i odpocząć od problemów dnia codziennego. Szczerze mówiąc nie miałem zamiaru się męczyć i odkrywać nowych lądów. Obojętne było mi towarzystwo czy też jego brak. Chciałem odpocząć. Ale „pech” chciał, że przypadkowo znalazłem kompanów do wędrówki, którzy mieli już wytyczony cel. Było nim najwyższe pasmo rumuńskich Karpatów – Fogarasze. Jadąc tam nie miałem zielonego pojęcia jak się spakować i co wziąć więc przygotowałem się na warunki jesienno-zimowe. Stąd waga bazowa mojego plecaka (czyli waga sprzętu noszonego w plecaku włącznie z nim samym bez jedzenia, wody i paliwa) wykroczyła poza standardy ultralekkości. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Plecak ważył 5,85 kg&lt;/span&gt;. Powodem był namiot i ilość izolacji pozwalająca przetrwać ewentualne mrozy. Waga jedzenia na 6 dni wynosiła 3,5 kg. Do tego doszła waga 125 militrowego zbiornika z gazem (210g) i wody. Początkowa waga plecaka z dwoma litrami wody przekroczyła 11,5 kg.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;W trakcie wędrówki okazało się jednak, że pogoda spłatała nam figla – figla dość miłego. Okazało się, że zamiast metra śniegu, który zwykle zalega już w tych górach na początku października mieliśmy lato. Przynajmniej w dzień temperatury sięgały 25 stopni. W nocy były bliskie zeru, czasem trochę poniżej. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-weight: bold;" class="MsoNormal"&gt;Ubranie:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bielizna&lt;/span&gt;: Przewidując mrozy wybrałem bieliznę Under Armour przeznaczoną na temperatury poniżej 12 stopni Celsjusza. Koszulkę z długim rękawem i legginsy. Nie brałem żadnej dodatkowej bielizny – żadnych bokserek. Oczywiście letnie warunki zmusiły mnie do schowania legginsów do plecaka. Z koszulki korzystałem częściej, ale było mi w niej za ciepło. Następnym razem wezmę raczej cienką bieliznę z wełny z merynosa. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Warstwa izolacyjna&lt;/span&gt;: spodnie i bluza firmy Alvika z Polartec Classic Micro (czyli popularna setka). Ich przeznaczenie to izolacja w ciągu dnia, podczas postoju oraz jako docieplenie śpiwora. Przyznam, że rozwiązanie okazało się zbyt ciepłe. Jedyne momenty kiedy było ono naprawdę potrzebne to momenty kiedy wieczorem zatrzymywaliśmy się na biwak, namiot nie był jeszcze rozbity, zanim człowiek wpakował się do śpiwora miał lekko wilgotną bieliznę i był zmęczony, a po plecach chodziły ciarki. Jako ocieplenie śpiwora okazało się jednak zbyt ciepłe. Może jakbym wziął letni śpiwór byłyby bardziej na miejscu.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Warstwa zewnętrzna&lt;/span&gt; składała się z wiatrówki Montane Lite-Speed, spodni Montane Terra. Obie rzeczy okazały się strzałem w dziesiątkę. Ta wiatrówka waży trochę więcej niż bym chciał, ale ma fajny kaptur, który okazał się idealny podczas marszu w wietrzny wieczór. Teraz już wiem, dlaczego warto nosić wiatrówkę z kapturem. Aczkolwiek oszczędzenie 80 gramów (bo taka jest różnica między Lite-Speed a Golitem Whisp) kusi ;) Spodnie Terra firmy Montane – bardzo fajne, dobrze oddychające, szybko schnące, mocne, fajnie skrojone. Dobrze chroniły od wiatru. Niezłym patentem są wywietrzniki z boku nogawek odprowadzające nadmiar ciepła. Mogłyby być jednak nieco dłuższe by dół nogawki leżał na butach, dzięki czemu zbierałoby się w nich mniej nasion traw i innego śmiecia.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Warstwa wodoodporna&lt;/span&gt;: kurtka Haglofs Lim z Paclite i spodnie pertexowe firmy Warmpeace. Nie brałem tych rzeczy by być suchym. Spodnie dają dodatkową ochronę przed wiatrem i nie są nawet wodoodporne. W przypadku deszczu miały opóźnić zamoknięcie spodni, po czym wyschnąć, ale głównie docieplić i osłonić od wiatru. Kurtka Haglofsa była bardziej dociepleniem w czasie marszu. Nie padało, więc jej wodoodporności nie testowałem.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Docieplacz na postoje&lt;/span&gt;: kurtka Bergson Copenhaga na Primalofcie Sport 100. Ten ciuch się przydawał. Idealny na postoje i biwaki. Kiedy nie wieje jakoś bardzo, można go z powodzeniem wrzucić jako warstwę wierzchnią ale kiedy wiatr jest mocniejszy lepiej założyć ją pod kurtkę z Paclite. Wtedy izoluje lepiej. Materiał jest nieprzewiewny, więc nie znajduję logicznego wytłumaczenia tego zjawiska – po prostu subiektywne odczucie. Kurtka jest nieco ciężka jak na ultralekkie standardy, bo waży 505g. Mogłaby być przy tej wadze nieco dłuższa na tyłku. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Co na stopach ?&lt;/span&gt; Skarpety Rohner Original z wełny (druga para w plecaku) – moje ulubione od lat skarpety. Używałem ich zimą i latem. Trochę ciężkawe, ale właściwości z powodzeniem rekompensują dodatkową wagę. Tutaj okazały się jednak nieco za ciepłe. Buty – Salomon Fastpacker Mid GTX – bardzo wygodne, dopasowane, dobrze trzymały w kostce. Na pochwałę zasługuje podeszwa – jej kształt, rowkowanie i materiał, z którego ją zrobiono jest rewelacyjny. Trzyma się to podłoża jak głupie, co w takich Fogaraszach jest koniecznością. Oczywiście przy takiej plaży jaka tam była, membrana nie dawała rady. Raz dziennie trzeba było wysuszyć skarpety. By ochronić buty i skarpety przed nabieraniem śmieci z ziemi wziąłem stuptuty, które &lt;a href="http://just-hike.blogspot.com/2009/08/smieci-w-butach.html"&gt;wcześniej przerobiłem&lt;/a&gt; – Salewa Trail Speed. Można było spodziewać się również śniegu, więc widziałem sens w zabraniu ich. Konstrukcja po mojej ingerencji okazała się całkiem przydatna, ale ich oddychalność była na poziomie gumaka. Już się wziąłem za to co producent określił mianem „membrany” i ją usuwam. Stuptuty okazały się chyba najmniej trafionym elementem garderoby podczas tego wyjazdu. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Rękawiczek&lt;/span&gt; z windblocka użyłem tylko raz w jakiś chłodny wieczór. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kominiarki&lt;/span&gt; ze stretchu używałem częściej – zarówno wieczorami, podczas marszu w chłodne poranki i podczas snu. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Namiot&lt;/span&gt;: Podczas tego wyjazdu wreszcie mogłem sobie przetestować w górskich warunkach mojego nowego &lt;a href="http://just-hike.blogspot.com/2009/07/ultralekka-kawalerka-cziv.html"&gt;MSR Hubba HP&lt;/a&gt;. Spakowałem go w firmowy worek, ale nie wziąłem worków do stelaża i szpilek. Wraz z 6 tytanowymi śledziami i 3 szpilkami ważył 1350g. Nie jest to mała waga jak na jedynkę. Bywają lżejsze. Mimo to namiot okazał się bardzo odporny na porywisty wiatr. Na pierwszym biwaku na wysokości ok. 2200 m n.p.m. ustawiłem go bokiem do kierunku wiatru, co dało zauważalne efekty w nocy. Wiatr wiał tak mocno, że musiałem zrezygnować z wentylacji i wywietrznik całkowicie zamknąć, bo po jego otwarciu wiatr pompował nim powietrze do sypialni z imponującą siłą. Mimo prób wiatru namiot się nie poskładał. Następnym razem pamiętałem by nie kusić losu i stawiać go szczytem do wiatru.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stt5dtqNR-I/AAAAAAAACik/cYi2h49CLTw/s1600-h/IMG_3354.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stt5dtqNR-I/AAAAAAAACik/cYi2h49CLTw/s400/IMG_3354.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394038530086094818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Materiał sypialni okazał się bardzo dobry – mimo wiatru podwiewającego poły tropiku nie pozwalał na wychłodzenie wnętrza. Podłoga mimo przeźroczystości dała radę na ostrych kamieniach. Kondensacja w wysokich partiach nie występowała w ogóle, natomiast w niższych rejonach trzeba było namiot rano suszyć. Nie było to wielce trudne – konstrukcja umożliwia odczepienie tropiku i strzepnięcie nadmiaru rosy. Potem wystarczy spakować wszystko do wora i w długą. Jedynym mankamentem konstrukcji namiotu był odciąg tylnej ściany – firmowa blokada napięcia linki okazała się niezbyt przemyślana. Zastąpiłem ją odpowiednim ruchomym węzłem blokującym się pod wpływem napięcia linki. Śledzie tytanowe firmy Vargo okazały się w miarę dobre. Pięknie trzymały w górskim gruncie, ale nie sądziłem, że tytanowego śledzia tak łatwo zgiąć. Natomiast po szpilkach Terra Nova (też z tytanu) nie spodziewałem się rewelacji, a mimo to zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie – okazały się wytrzymalsze od tytanowych śledzi, a odciągi utrzymywały równie pewnie. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Śpiwór&lt;/span&gt;: Spodziewając się mrozu wziąłem więc Cumulusa Quantum 450, który okazał się za ciepły. Zdecydowanie za ciepły. 200 gramów puchu spokojnie dałoby radę biorąc pod uwagę, iż zawsze śpię w bieliźnie, skarpetach i czapce. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mata&lt;/span&gt;: Thermarest Ridgerest ucięty do wymiarów 120x50 cm. Bardzo wygodna i bezobsługowa mata. Resztę izolacji od ziemi stanowił pusty plecak.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Plecak&lt;/span&gt;: Golite Jam 2 udostępniony do testów przez firmę Arizzon. Wcześniej opisałem jego cechy przy okazji porównania z jego pierwszą wersją. Owszem – Jam 2 z 2009 roku jest nieco cięższy, ale o niebo wygodniejszy. Plecak obciążony 9-11 kilogramami przylegał do pleców jak przyklejony. Chcąc przetestować system nośny zostawiłem firmową piankę w „plecach”. Mimo iż worki, w których przechowywałem ubrania, śpiwory, namiot i jedzenie przybierały kształty dość dziwne pianka spełniła swoje zadanie – plecak utrzymywał komfortowy kształt. System nośny jest w tym plecaku po prostu dopracowany idealnie. Po całodniowym marszu nigdy nie odczuwałem dyskomfortu czy zmęczenia barków. Uważam, że plecak ten ma kilka elementów do odchudzenia – zbędna długość taśm i pasek piersiowy moim zdaniem niezbyt przydatny. Genialnym rozwiązaniem okazały się kieszonki na pasie biodrowym.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stt5e4n0WjI/AAAAAAAACi8/3FVFsBOgwfw/s1600-h/IMG_3393.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stt5e4n0WjI/AAAAAAAACi8/3FVFsBOgwfw/s400/IMG_3393.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394038550208731698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W jednej nosiłem wszystkie drobiazgi (multitoola, tabletki do odkażania wody, filterek, apteczkę i latarkę), w drugiej aparat fotograficzny. Dodając do tego boczne kieszenie siatkowe, w których miałem butle z wodą i niezbędne elementy garderoby nie musiałem niczego wyjmować z plecaka podczas marszu, bo wszystkie przedmioty miałem na wyciągnięcie ręki. &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stt6P7stdzI/AAAAAAAACjE/RujDvYwAUo4/s1600-h/IMG_3394.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stt6P7stdzI/AAAAAAAACjE/RujDvYwAUo4/s400/IMG_3394.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394039392848148274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Mimo przywiązania do mojego pierwszego Jama skuszę się na Jama 2. Może go nieco odchudzę ze zbędnych elementów dodających wagi, ale z pewnością znajdzie miejsce na moich plecach. Przy okazji wspomnę, iż w nowym Jamie 2 jest system ComPACKtor. Ułatwia on zmniejszenie objętości plecaka, kiedy jej nie potrzebujemy. Jednocześnie dzięki dwóm gumkom łatwo go dostosować do troczenia maty czy namiotu od spodu plecaka. System ten działa całkiem fajnie. Jedynie na gęsto zarośniętych szlakach masywu Bihor miałem pewne obawy o integralność mojej karrimaty szorującej po krzaczorach więc zrezygnowałem z patentu i troczyłem ją na szczycie plecaka przy pomocy taśmy zamykającej rolowany komin.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kuchnia&lt;/span&gt; składała się z palnika MSR Pocket Rocket i dostosowanego do niego garnka firmy Jetboil o nazwie Companion Cup. Garnek został poddany wcześniej obróbce skrawaniem. Dzięki niej pozbyłem się aluminiowego otoku wokół radiatora znajdującego się na dnie i mogłem postawić garnek dnem bezpośrednio na palniku. Zużycie gazu w warunkach umiarkowanego wiatru i niskiej temperatury ok. 5 do 15 stopni C wyniosło 5,5 grama na 0,5 litra wrzątku, co jest wynikiem bardzo dobrym. Czas gotowania był nieporównywalnie niższy od palników konkurencji, choć nigdy nie ustawiałem palnika rozkręconego na maxa by oszczędzać paliwo.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stt6QWgUrRI/AAAAAAAACjU/Y2AhnV7hdKQ/s1600-h/IMG_3541.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stt6QWgUrRI/AAAAAAAACjU/Y2AhnV7hdKQ/s400/IMG_3541.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394039400043949330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Oryginalną pokrywkę zastąpiłem lżejszą z cienkiego aluminium, a oryginalny izolator neoprenowy od Companion Cup’a zamieniłem na folię reflectix (pozyskałem ją z osłony termicznej, którą kierowcy zwykli zostawiać na podszybiu samochodów w słoneczny dzień). Jedyną niezmienioną częścią oryginalnego CC była plastikowa miseczka będąca osłoną radiatora. W przyszłości mam zamiar jej używać w roli pokrywki. Całość po takim zabiegu waży razem z małą zapalniczką BIC 271 gramów (dla porównania oryginalny Jetboil waży 425g). Używałem gazu firmy Gosystem w ilości 125ml. Mimo swej wielkości pasował idealnie do środka Companion Cup. W skład reszty zestawu kuchennego wszedł spork (Lite My Fire) oraz izolator na worki z jedzeniem (również z folii reflectix). Dzięki niemu porcja zalanego wrzątkiem liofilizatu lub porannych płatków była zawsze gorąca, przy okazji nie parzyła mi rąk podczas jedzenia. Porcje jedzenia miałem popakowane w litrowej pojemności worki strunowe Ziplock.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stt6y7nU8VI/AAAAAAAACjc/p9o5aIhTS10/s1600-h/IMG_3540.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stt6y7nU8VI/AAAAAAAACjc/p9o5aIhTS10/s400/IMG_3540.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394039994120991058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Były one odpowiednio niskie by do wygrzebania z nich jedzenia starczał krótki spork LMF. Jako pojemników do wody używałem dwóch litrowych butelek PET. Jedna z nich miała zwykły korek, druga korek z dzióbkiem do picia.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stt5eDOrpLI/AAAAAAAACis/-DJnUIAc0Cs/s1600-h/IMG_3388.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stt5eDOrpLI/AAAAAAAACis/-DJnUIAc0Cs/s400/IMG_3388.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394038535876224178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Nabierając wodę z górskich strumieni pomagałem sobie filtrem w nakrętce by pozbyć się większych zanieczyszczeń mechanicznych, a wodę o niepewnej jakości uzdatniałem tabletkami Katydyn Micropur Forte.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Prowiant&lt;/span&gt; składał się z musli z mlekiem pełnotłustym na śniadanie i liofilizatów (jedna porcja 110 gramów dziennie) na kolację. W ciągu dnia odżywiałem się batonami własnej produkcji oraz batonami Snickers i KitKat Carmel. Dzienna porcja jedzenia ważyła 590 gramów i miała 2720 kcal.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stt5dZHnSPI/AAAAAAAACic/bPQvFi8vaRQ/s1600-h/IMG_3265.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stt5dZHnSPI/AAAAAAAACic/bPQvFi8vaRQ/s400/IMG_3265.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5394038524572289266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Z innych &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;przydatnych gadżetów&lt;/span&gt; wziąłem ze sobą kije Leki Thermolite, zegarek z kompasem, multitoola Leatherman Micra, latarkę Petzl E+lite, zestaw do mycia zębów firmy Jordan, małą buteleczkę mydła w płynie, ręcznik Dr. Bacty, papier toaletowy i krem. Nie wziąłem za to niezbędnego w górach kremu z filtrem UV, czego efektem była spalona na nosie skóra. Nie użyłem natomiast ani razu sznurka, taśmy Ducktape, zestawu do szycia, materiałów opatrunkowych i leków. I całe szczęście.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Zdjęcia wykonywałem aparatem Canon Ixus 860IS z obiektywem szerokokątnym. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Podsumowując: gdybym wiedział, jakie warunki pogodowe będą panowały w Fogaraszach tej jesieni wziąłbym o około 600 gramów mniej. Ale nie wiedziałem więc musiałem się strasznie umęczyć z tym ciężarem ;)&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-2584570995301486075?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/2584570995301486075/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=2584570995301486075' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2584570995301486075'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2584570995301486075'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/10/i-po-co-ci-byo-brac-tyle-szpeju.html' title='I po co ci było brać tyle szpeju ?'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stt5eis0B6I/AAAAAAAACi0/EX-PUJXxc3U/s72-c/IMG_3392.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-9167193070847388422</id><published>2009-10-17T18:57:00.005+02:00</published><updated>2009-10-17T19:37:34.724+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Fogarasze i Padis</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stn5k22ay9I/AAAAAAAACiM/-ZVy2NGeHAc/s1600-h/IMG_3500.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stn5k22ay9I/AAAAAAAACiM/-ZVy2NGeHAc/s400/IMG_3500.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5393616440347249618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio nie miałem w ogóle czasu na pisanie. Głównie przez nawał pracy oraz wyjazdy. Trochę przez to zaniedbałem mojego bloga. Teraz nadszedł czas by odrobić "straty". Na początek zdjęcia z wyjazdu w rumuńskie Karpaty. W pierwszych dniach października odwiedziłem Fogarasze i góry Padis w masywie Bihor. Oto &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/obrazkownia/FogaraszeIPadis2009#"&gt;zdjęcia&lt;/a&gt;. Oczywiście wybrałem się w góry z plecakiem o wadze ultralekkiej. Podsumowanie dotyczące sprzętu, który wziąłem i używałem zamieszczę wkrótce.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-9167193070847388422?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/9167193070847388422/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=9167193070847388422' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/9167193070847388422'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/9167193070847388422'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/10/fogarasze-i-padis.html' title='Fogarasze i Padis'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Stn5k22ay9I/AAAAAAAACiM/-ZVy2NGeHAc/s72-c/IMG_3500.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-2380825264579026048</id><published>2009-09-05T23:33:00.003+02:00</published><updated>2009-09-05T23:37:06.251+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='electronics'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='essentials'/><title type='text'>Wszystkomający ?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SqLZe10k1VI/AAAAAAAACXA/9Q62GEBhH84/s1600-h/Wszystkomaj%C4%85cy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 376px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SqLZe10k1VI/AAAAAAAACXA/9Q62GEBhH84/s400/Wszystkomaj%C4%85cy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5378100028900693330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj nie będzie opowieści o żadnych szmatkach, butach czy namiotach tylko o konkretnym sprzęcie określanym przez Anglosasów słowem „hardware”. Opowieść tyczyć się będzie sprzętu elektronicznego używanego w plenerze. Zastanawiałem się, czy w ogóle poruszać ten temat – wszak nie jestem ekspertem od smartphone’ów, aparatów fotograficznych, gpsów i urządzeń multimedialnych. Wiem jednak, jakie są moje preferencje jako klienta. Klienta dość specyficznego ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym ze sposobów odchudzania sprzętu outdoorowego jest wybór przedmiotów uniwersalnych, mogących spełnić kilka różnych funkcji, tym samym zastępując kilka innych przedmiotów jednym. Przykładem może być zastosowanie poncho, kijów trekingowych, detergentów, śledzia od namiotu czy worka foliowego. W przypadku niektórych z nich wielość zastosowań jest ograniczona tylko fantazją użytkownika (a raczej jej brakiem ;)). W przypadku sprzętów elektronicznych wielość zastosowań jest niestety określona najczęściej z góry przez ich konstruktorów. Jednak biorąc pod uwagę rozwój technologii stosowanej obecnie w urządzeniach mobilnych trzeba wręcz zastanowić się nad redukcją ilości używanego sprzętu elektronicznego, a tym samym jego wagi. Produkowane obecnie wszystkomające smartphone’y, cameraphone’y i tego typu sprzęty mają wszystko to, co do niedawna zamknięte było w obudowach kilku innych urządzeń. Mamy telefony wyposażone w doskonałe odbiorniki GPS, aparaty fotograficzne, kamery wysokiej rozdzielczości, obsługę wszystkich protokołów internetowych, odtwarzacze multimediów i programy do edycji wszelkich dokumentów. O ekranach AMOLED i innych wodotryskach nie wspomnę. Są to oczywiście urządzenia dość kosztowne. Gdyby wyliczyć koszt jednego zaoszczędzonego grama dotychczas noszonego sprzętu elektronicznego zamienionego na urządzenie uniwersalne to może się okazać, że dotychczas poczynione przez nas inwestycje w puchowe śpiwory i drogie namioty były śmiesznie tanie. Ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że z tego smartphone’a będziemy korzystać w życiu codziennym może nabrać to już jakiegoś sensu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co takiego chciałoby się mieć na pokładzie naszego cuda techniki ?&lt;br /&gt;W plenerze przydałoby się:&lt;br /&gt;- zachowanie podstawowej funkcji – możliwości wykonywania rozmów telefonicznych (myślę oczywiście o rozmowach w granicach zasięgu sieci)&lt;br /&gt;- obsługa wiadomości sms i mms,&lt;br /&gt;- aparat robiący dobrej jakości zdjęcia – szybki, z intuicyjnym interfejsem, dobrą optyką, dostosowaną do optyki rozdzielczością (niekoniecznie najwyższą dostępną), dobrze oddającym kolory i światło przynajmniej w warunkach światła dziennego (bo oprócz Nokii N82 wyposażonej w lampę ksenonową żaden aparat nie robi dobrych zdjęć w warunkach braku oświetlenia)&lt;br /&gt;- kamera – powiedzmy, że korzystam z niej bardzo rzadko, ale jednak czasami się zdarzy więc może się ona przydać – nie jest to jednak warunek,&lt;br /&gt;- dobrej jakości odbiornik GPS z możliwością wykorzystania oprogramowania pozwalającego na nawigację nie tylko po drogach, ale i w plenerze,&lt;br /&gt;- wyświetlacz - czytelny w jasnym świetle słonecznym,&lt;br /&gt;- pojemna bateria pozwalająca na co najmniej kilkudniowy czas pracy urządzenia,&lt;br /&gt;- wytrzymała obudowa (ideałem byłaby obudowa wodo-kurzo-wstrząsoodporna),&lt;br /&gt;- system operacyjny działający płynnie i bez zakłóceń,&lt;br /&gt;- notatnik – czasem chciałoby się zapisać jakieś myśli, o które łatwo na szlaku, a nigdy nie ma wtedy w kieszeni notesu,&lt;br /&gt;- dyktafon – powód j.w. tylko działa szybciej,&lt;br /&gt;- odtwarzacz mp3,&lt;br /&gt;- radio FM,&lt;br /&gt;- pamięć do składowania wszystkich zrobionych zdjęć i innych plików multimedialnych,&lt;br /&gt;- ewentualnie kompas elektroniczny, latarka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do zastosowań codziennych przydałoby się dodatkowo:&lt;br /&gt;- WIFI, Bluetooth, HSDPA, itd.,&lt;br /&gt;- dobry kalendarz,&lt;br /&gt;- obsługa skrzynki e-mail, przeglądarka, czytnik RSS, obsługa programów do edycji bloga, możliwość instalacji programów prezentujących prognozy pogody itp.,&lt;br /&gt;- edycja bądź przynajmniej możliwość przeglądania dokumentów Word, Excell, Acrobat Reader.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast całkowicie obojętne jest mi to, czy na urządzeniu będzie można oglądać filmy, grać itp. Starość nie radość :P Ja już się zestarzałem i uważam to za czystą stratę prądu w takim urządzeniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytanie – czy istnieje urządzenie które łączy w sobie te cechy? Skrócę mój wywód do minimum – otóż nie. Nie istnieje. Mimo zapewnień producentów i operatorów o tym, że sprzedają nam sprzęt wszystkomający albo telefon outdoorowy można śmiało stwierdzić, że to, co oferują to tylko urządzenia pretendujące do tego miana. Cieszyć się należy z faktu powstania takiej kategorii jak telefon outdoorowy (niekoniecznie tak to się nazywa ale ja sobie to tak nazwałem) i tego, że producenci zmierzają we właściwym kierunku. Bo jak cieszyć się z tego, że za niewielkie pieniądze możemy sobie kupić telefon odporny na trudne warunki, ale pozbawiony praktycznie wszystkich możliwych funkcji (Samsung B2100). Z dala od cywilizacji telefon i internet i tak nie działa, więc telefon ten staje się bezużyteczny. Jego starszy brat Samsung B2700 został już lepiej wyposażony, ale co z tego, jeśli cierpi na permanentny brak energii. Z obiecanej długowiecznej baterii pozostał tylko mit. Za chwilę Nokia wprowadzi swojego odpornego na  prawie wszystko 3720 Classic. I znowu ta sama historia – słaba bateria, słaby aparat, dalej brak gps i smartphone z niego żaden. Moim zdaniem marzenia o telefonie odpornym na warunki atmosferyczne i przyzwoitym wyposażeniu należy odłożyć na później. Trzeba sobie kupić dobry worek strunowy i jakieś mniej odporne cudo techniki do środka i tyle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do systemów operacyjnych: z moich doświadczeń z systemem Windows Mobile wynika, że aparaty w niego wyposażone nie działają płynnie i daleko im do niezawodności. Jeśli chcemy mieć system działający płynnie zostaje chyba tylko Symbian. Symbianowe smartpnone’y z dobrym aparatem fotograficznym są na horyzoncie 4: stara Nokia N82, nowa Nokia N86, Samsung i8910 INNOV8 i Samsung Omnia HD. Nie liczę Nokii N97. Jakoś ta konstrukcja mnie nie przekonuje. Cierpi na choroby wieku dziecięcego i jak jego bracia z serii N – np. N95 raczej z nich nie wyrośnie. Nokia N82 robi najlepsze zdjęcia ze wszystkich telefonów, ale jest już nieco przestarzała. Gdyby skupić się na najnowszych trzech z wytypowanej czwórki to idą one łeb w łeb. Jakość zdjęć, system, oprogramowanie, obsługa wszystko na wyrównanym poziomie. Ale te nieszczęsne baterie!!! Producenci podają, że telefony te mają czas czuwania od 300 do 600 godzin. Nie wiem jak oni to wyliczyli czy pomierzyli, ale zakrawa to na kpinę. Konia z rzędem temu, kto nawet wyłączając wszystkie możliwe opcje dojdzie do takich wspaniałych rezultatów jak podawane. A w końcu telefon mający tyle przydatnych funkcji nie jest kupowany po to by bezużytecznie leżał w kieszeni. Na co mi taki kombajn multimedialny, który przestanie działać w górach po dobie lub dwóch? Trzeba by nosić ze sobą kilka zapasowych akumulatorów. Jeśli akumulator waży 10-20gramów (zależnie od pojemności), a na dwa tygodnie musiałbym wziąć ich ze 4 to może lepiej jednak zostać przy kilku urządzeniach dedykowanych, np: telefonie i aparacie fotograficznym. Ładowarki słonecznej w ogóle nie biorę pod uwagę – są one drogie, spełniają swoją funkcję tylko podczas słonecznych dni i do tego jej ogniwa muszą być skierowane dokładnie w stronę słońca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecnie korzystam z Samsunga Omnia i900. W życiu codziennym bateria o pojemności 1000mAh dołączona przez producenta dawała radę przez dobę. Niedawno nie wytrzymywała nawet doby. Zakupiłem więc akumulator 1800mAh z firmy Batimex by dało się z telefonu korzystać. Kiedy wyłączę wszystkie wodotryski sieciowe jest on w stanie wytrzymać 3-4 dni. Oczywiście trzeba wtedy iść na kompromis i albo rozmawiać albo robić nim zdjęcia albo słuchać radia albo korzystać z GPS inaczej czas pracy skróci się masakrycznie i telefon będzie za chwilę bezużyteczny. Rozwiązaniem byłoby noszenie kilku akumulatorów, ale czy jakość tych wszystkich funkcji dostarczanych przez mojego smartphone’a uzasadni wagę dodatkowych baterii? Jakość zdjęć z tego kombajnu jest niezadowalająca (mimo pochwał na różnych serwisach internetowych) w porównaniu do najprostszej dostępnej na rynku cyfrówki. Możliwości modułu GPS znajdującego się w tym telefonie są w terenie oględnie mówiąc ograniczone – praktycznie pod każdym względem. Moduł GPS szybko drenuje baterię, telefon często się zawiesza, brak kompasu elektronicznego doprowadza do absurdalnych sytuacji, a chipset dostaje czasem pierdolca i dopiero restart doprowadza do eliminacji błędów w odczycie naszego położenia. Po pewnych doświadczeniach doszedłem do wniosku, że urządzenie to w plenerze może służyć co najwyżej do awaryjnego odnalezienia pozycji. O dziwo pełni dobrze swoją funkcję jako nawigacja samochodowa. Ale tak jak w przypadku porównania aparatu fotograficznego każdy prawie dedykowany do turystyki odbiornik GPS będzie lepszy. Jedynie odtwarzanie muzyki stoi na przyzwoitym poziomie – akurat odtwarzacze mp3 są lekkie, więc oszczędność wagi jest prawie niezauważalna. I to tyle na temat wszystkomających telefonów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Także do zakupionego już przez nas wcześniej wodoszczelnego worka lepiej jest wrzucić kilka lekkich dedykowanych urządzeń niż jeden niedziałający telefon wszystkomający. Jak przestanie nam działać jedno z nich będziemy mieli przynajmniej drugie. Kiedy się gdzieś dalej wybieram zależy mi wtedy na dobrych zdjęciach. Robię ich dość dużo. Dlatego będę zabierał ze sobą dedykowany aparat fotograficzny. Obok niego w wodoszczelnym worku znajdzie swoje miejsce w miarę przyzwoity smartphone bez zbędnych wodotrysków pożerających baterię – mogący w razie potrzeby pomóc odnaleźć pozycję, zanotować dane spotkanej na szlaku osoby i zadzwonić, kiedy będzie tego potrzeba. Jedynie na krótkie wycieczki mogę zabierać ze sobą urządzenie uniwersalne.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-2380825264579026048?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/2380825264579026048/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=2380825264579026048' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2380825264579026048'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2380825264579026048'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/09/wszystkomajacy.html' title='Wszystkomający ?'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SqLZe10k1VI/AAAAAAAACXA/9Q62GEBhH84/s72-c/Wszystkomaj%C4%85cy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-3501881193639132589</id><published>2009-09-05T10:55:00.006+02:00</published><updated>2009-09-05T23:37:57.649+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Islandia by Marcel cz.6 i ostatnia</title><content type='html'>Marcel dotarł do końca swojej pieszej wędrówki po Islandii. Został mu kilometr do brzegu Atlantyku. Teraz znajduje się w Botnsdalur. Pisał, że ostatni 100 kilometrowy odcinek  był najcięższy ze wszystkich. Zrobił w sumie 460 km w 16 dni. Do tego 110 km podwózki samochodem przez strażników ze względów bezpieczeństwa i 900 km na stopa z Keflavik do miejsca startu. Gratulacje. Teraz tylko czekać na jego powrót, zdjęcia i opowieści :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edit: Najnowsze wieści wskazują na pobyt naszego śmiałka w jednej z tych dwóch chat zaznaczonych na żółto.&lt;br /&gt;&lt;iframe marginheight="0" marginwidth="0" src="http://maps.google.com/maps/ms?msa=0&amp;amp;msid=114892217672271795137.000468c8abb309c710710&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;ll=64.05418,-21.29425&amp;amp;spn=0.360508,0.823975&amp;amp;z=9&amp;amp;output=embed" frameborder="0" height="300" scrolling="no" width="300"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;View &lt;a href="http://maps.google.com/maps/ms?msa=0&amp;amp;msid=114892217672271795137.000468c8abb309c710710&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;ll=64.05418,-21.29425&amp;amp;spn=0.360508,0.823975&amp;amp;z=9&amp;amp;source=embed" style="color: rgb(0, 0, 255); text-align: left;"&gt;Spots in Iceland&lt;/a&gt; in a larger map&lt;/small&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-3501881193639132589?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/3501881193639132589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=3501881193639132589' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3501881193639132589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3501881193639132589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/09/islandia-by-marcel-cz6-i-ostatnia.html' title='Islandia by Marcel cz.6 i ostatnia'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-1168513318241134147</id><published>2009-09-01T08:34:00.003+02:00</published><updated>2009-09-05T23:37:25.441+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Islandia by Marcel cz.5</title><content type='html'>Przed Marcelem zostało tylko 100 km drogi. Na noc zatrzymał się w  Helgasali. Jutro wodospady Gulfoss i gejzer Geysir.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-1168513318241134147?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/1168513318241134147/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=1168513318241134147' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/1168513318241134147'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/1168513318241134147'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/09/islandia-by-marcel-cz5.html' title='Islandia by Marcel cz.5'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-3357153927343223632</id><published>2009-08-30T17:53:00.005+02:00</published><updated>2009-08-30T20:52:24.166+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='water'/><title type='text'>H2O - kilka słów dotyczących filtrów</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trochę pobawiłem się moimi dwoma filtrami grawitacyjnymi i chciałem się podzielić moimi spostrzeżeniami odnośnie ich zalet i wad.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Filtr Webtex Surviva Pure - rzeczywista przepustowość (jeśli używać go jako filtra grawitacyjnego) to litr na 5:15 min. Wolny zastraszająco. Ale można go przyśpieszyć po prostu naciskając na bukłak z wodą. W terenie po pierwszym primingu nie wymagany jest priming kolejny. Startuje nawet kiedy jest suchy. Co mnie lekko zdenerwowało to cieknąca po kilku użyciach uszczelka gumowa między korpusem filtra i przejściówką do podłączenia wężyka. Jak dla mnie to trochę za szybko się sypie ten sprzęt określany mianem "wojskowego". Wnętrze filtra dobrze jest wysuszyć przed jego składowaniem lub chociażby wylać z niego wodę by go nią nie obciążać. Filtr Webtexa można rozkręcić bez problemu i wodę wylać ale by go dobrze wysuszyć trzeba poczekać 2 dni :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Filtr Sawyer SP140 - moim zdaniem najlepsza lokata kapitału jeśli już wydawać kasę na jakiś filtr. Przepustowość wynosi litr na 1:40min (z możliwością przyśpieszenia poprzez zwiększenie ciśnienia w bukłaku). Po kilkunastu litrach wcale nie zwolnił. Nie wymagał primingu ani przed pierwszym użyciem ani później. Filtr jest szczelny w odróżnieniu od Webtexa. Można go rozkręcić i wytrząść z niego wodę. Po 5 minutach mamy filtr suchy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście filtry to tylko środek do uzyskania czystej wody. Żeby je przetestować wybrałem sobie najbardziej śmierdzącą i zieloną wodę z jeziorka jaką udało mi się znaleźć. Przefiltrowałem ją najpierw mechanicznie przez szmatkę. Potem do działania przystąpiły filtry. Oba zamieniły zielonkawą ciecz w ciecz idealnie przeźroczystą. Nie udało się mi doszukać jakiegoś zielonkawego koloru. Jedyne różnice odczuć mogłem w smaku wody. Webtex dawał wodę o smaku lekko chemicznym: słodkawo pieprznym. Może faktycznie w filtrze zastosowano jakiś związek jodu. Woda nie miała natomiast w ogóle posmaku typowego dla bajora, z której ją wyciągnąłem. Filtr Sawyer dawał wodę o smaku przyjemnym ale po wnikliwym badaniu można było odczuć pewną delikatną dozę jeziorowego zapaszku. Wyczuć ją było trudno bo 2 osoby na 3 go nie wyczuły przy pierwszych próbach. W sumie gdyby nie moje sugestie pewnie przeszłoby to niezauważone. Próby organoleptyczne wykazały, iż oba filtry dają wodę zgodnie z pierwotnymi oczekiwaniami i opisem producentów filtrów (poza chemicznym smakiem wody Webtexa). Niestety testów czystości chemicznej i biologicznej wody nie jestem w stanie przeprowadzić.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-3357153927343223632?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/3357153927343223632/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=3357153927343223632' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3357153927343223632'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3357153927343223632'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/08/h2o-kilka-sow-dotyczacych-filtrow.html' title='H2O - kilka słów dotyczących filtrów'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-8006367005121530463</id><published>2009-08-30T17:47:00.004+02:00</published><updated>2009-08-30T17:53:50.777+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Islandia by Marcel cz.4</title><content type='html'>Wczoraj Marcel doszedł do opuszczonej chaty Hald. Pisał, że wiatr mu tę chałupkę próbuje przestawić. Dziś prawdopodobnie przybył do kolejnej, lepszej nazwanej Halaskogur. Planuje w niej spędzić całe dwa dni i odpocząć oraz spędzić czas na doprowadzaniu się do stanu pierwotnego. Przez ostatnie dni Marcel spotkał 2 ludzi idących jak on szlakiem oraz kilkudziesięciu innych (w samochodach, chatach oraz strażników). Co mnie bardzo zdziwiło wszędzie ma zasięg telefonu. Przez ostatnie 4 dni przeszedł 200 km co jest całkiem przyjemnym wynikiem. Oby tak dalej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-8006367005121530463?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/8006367005121530463/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=8006367005121530463' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/8006367005121530463'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/8006367005121530463'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/08/islandia-by-marcel-cz4.html' title='Islandia by Marcel cz.4'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-3355161907314438543</id><published>2009-08-26T22:07:00.003+02:00</published><updated>2009-08-28T10:07:24.616+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Islandia by Marcel Update</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wyjechałem na kilka dni w miejsce, w którym nie było czegoś takiego jak HSDPA, GPRS ani nawet EDGE. Nie było więc mowy o tym by uzupełniać bloga. Mimo braku dostępu do internetu moja komórka od czasu do czasu odbierała SMSy od Marcela. Czas uzupełnić braki w relacjach z jego wyprawy:&lt;br /&gt;23 sierpnia - Nocuje w opuszczonej chacie Laugavellir. Dzień wcześniej zrobił ponad 55 km. Trasa z dnia 23.08 biegła na południe od jeziora Askja. Pogoda nie dopisywała.&lt;br /&gt;24 sierpnia - Marcel jest a Askji. Za nim 1/3 trawersu. Kilkanaście kilometrów podjechał samochodem z ratownikiem. Powodem była nadciągająca burza. Zdrowy rozsądek i opinia strażnika wzięły górę.&lt;br /&gt;25 sierpnia - Dzień odpoczynku i planowania. Sporo nowych informacji od strażników. Marcel pisze, że musi zmienić trasę bazując na tym co mówią i prognozach pogody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś nie dostałem żadnego info. Trzymam kciuki by pogoda mu nie pokrzyżowała planów i nie musiał nadkładać drogi.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-3355161907314438543?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/3355161907314438543/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=3355161907314438543' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3355161907314438543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3355161907314438543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/08/islandia-by-marcel-update.html' title='Islandia by Marcel Update'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-2718549275196507561</id><published>2009-08-22T19:23:00.002+02:00</published><updated>2009-08-22T19:31:08.541+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Islandia by Marcel cz.2</title><content type='html'>Dostałem dzisiaj kolejnego SMSa od Marcela. Dziś idzie w stronę zapory Karahnjukur. Pogodę ma słoneczną i wietrzną jak to na Islandii. W nocy i z rana był przymrozek. Cwaniak - nie musiał testować swojego Cumulusa X-lita - spał w chacie Geldingafellskali (cokolwiek to oznacza). Widać, że w pobliżu siedzib ludzkich Marcel ma zasięg. Sądzę jednak, że na kolejną wiadomość trochę dłużej poczekam. Muszę mu coś odpisać i podnieść na duchu. Choć pewnie na tym etapie nie jest źle. Chwała Bogu, że po Islandii nie chodzą niedźwiedzie - przynajmniej jeden problem z głowy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-2718549275196507561?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/2718549275196507561/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=2718549275196507561' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2718549275196507561'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2718549275196507561'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/08/islandia-by-marcel-cz2.html' title='Islandia by Marcel cz.2'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-8876067147424529009</id><published>2009-08-20T20:36:00.009+02:00</published><updated>2009-08-20T22:01:24.779+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DIY'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shoes'/><title type='text'>Śmieci w butach</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten temat był poruszany jakiś czas temu przez &lt;a href="http://vick-gear.blogspot.com/2009/06/piasek-w-butach.html"&gt;vicka&lt;/a&gt; - kolegę "po fachu". Śmieci wpadające do butów z niską cholewką są łagodnie mówiąc utrapieniem. Drobne ziarenka i nasionka potrafią doprowadzić wełniane skarpetki do ruiny. Przez drobiny gromadzące się w butach zniszczyłem sobie kiedyś wyściełanie dość drogiej pary butów w jeden tylko dzień. Buty były do wyrzucenia. Pominę stan moich nóg po tym spacerku. Powstało już wiele konstrukcji zabezpieczających wnętrze buta przed dostawaniem się śmiecia do wewnątrz. Kilka firm produkuje świetnie działające gaitersy: &lt;a href="http://www.gearzone.com/adventure-racing-gaiters-s/532.htm"&gt;Montbell, Inov-8, Outdoor Research&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://raidlight.pl/modules/efqdirectory/listing.php?catid=0&amp;amp;item=68"&gt;Raidlight&lt;/a&gt;. Niestety większość produktów dostępna jest za granicą, a takie jak chciałem były tylko w USA. Nie chciało mi się wydawać kasy na przesyłki więc pozostało mi zakasać rękawy i zrobić własne.  Jako, że po przeszukaniu szafy nie znalazłem wśród posiadanej odzieży żadnych ochotników do przeróbki na stuptuta postanowiłem kupić eksperymentalnie stuptuty &lt;a href="http://www.salewa.com/pl/7/294/2213-TRAIL_SPEED_GAITER.html?"&gt;Salewa Trail Speed&lt;/a&gt; w celu ewentualnej przeróbki celem odchudzenia. Miały ważyć 94 gramy. Po odchudzeniu liczyłem na wagę ok. 60 gramów. Oczywiście po otrzymaniu paczki wziął mnie lekki wkurw, a Salewa znalazła się na mojej czarnej liście. Stuptuty ważą 134 gramy !!! Ale coż to dla Salwey - wszak to TYLKO 50% pomyłka na niekorzyść klienta, któremu zależało na wadze. Zastanawiam się co ci producenci sobie myślą - że nikt nie ma wagi w domu ? Może by tak kolesie z Salewy poszli do jakiejś Biedronki i kupili za kilkadziesiąt złotych wagę kuchenną. Więcej by to dało niż ich dział R&amp;amp;D :P Nawet na opakowaniu było jak byk napisane - 94g. Całe szczęście ich wyrób kosztował całe 69 złotych więc tragedii nie było. Odchudzanie zaczęło się z wyższego pułapu wagowego.&lt;br /&gt;Mimo to nie poddałem się. Albo będą lekkie albo skrócę im żywot. W ruch poszły nożyczki. Trzeba przyznać, że te chińskie szwaczki są ostatnio skrupulatne. Dokładne wyprucie zamków i taśm odblaskowych bez uszkodzenia tkaniny zewnętrznej stuptuta zajęło mi ze 3 godziny życia. Kolejne 15 minut zajęło upiłowanie plastikowych klamerek trzymających hypalonowe paski pod butem. Potem zabrałem się za szycie. To co pozostało z produktu Salewy zszyłem sobie tylko znanymi ściegami, na które dałem sobie dożywotną gwarancję. Stuptuty były wcześniej zbyt szerokie na wysokości górnej krawędzi. Lekko to zmodyfikowałem - tak by na gołej nodze nie czuć było ucisku oraz by stuptut dobrze trzymał się na nogawce spodni.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/So2lcGYiabI/AAAAAAAACV8/RtpcLzlK86Y/s1600-h/IMG_3079.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 228px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/So2lcGYiabI/AAAAAAAACV8/RtpcLzlK86Y/s400/IMG_3079.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5372131832691321266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Producent dał ciała jeśli chodzi o wagę, ale materiały użyte do produkcji stuptutów są całkiem niezłe: tkanina zewnętrzna to mieszanka lycry i wodoodpornej rozciągliwej membrany, górny i dolny brzeg są zaopatrzone w podgumowane rozciągliwe taśmy bardzo dobrze trzymające się buta. Z przodu mamy haczyk do zaczepienia o sznurówki.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/So2j6OXz3WI/AAAAAAAACV0/X2VX2Roohqo/s1600-h/IMG_3078.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 273px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/So2j6OXz3WI/AAAAAAAACV0/X2VX2Roohqo/s400/IMG_3078.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5372130151208574306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/So2j5j0y-MI/AAAAAAAACVs/d9UyZHx7rXU/s1600-h/IMG_3077.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 275px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/So2j5j0y-MI/AAAAAAAACVs/d9UyZHx7rXU/s400/IMG_3077.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5372130139787425986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Po wprowadzeniu tych zaawansowanych zmian konstrukcyjnych ;) całość waży przyzwoite 77 gramów i dalej spełnia swoją rolę. Nawet brak paska pod butem nie wpływa na trzymanie się gumki do buta. Jedyna niedogodność to taka, że trzeba stuptuty włożyć na nogi zanim założy się buty. Nie można zdjąć ich tak szybko jak oryginalnych. Dla mnie nie stanowi to problemu - zakładać je będę rano, zdejmować wieczorem.&lt;br /&gt;Efekt:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/So2j456S6-I/AAAAAAAACVc/etWVIPNA6hQ/s1600-h/IMG_3074.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 279px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/So2j456S6-I/AAAAAAAACVc/etWVIPNA6hQ/s400/IMG_3074.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5372130128536202210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/So2j4lSVT6I/AAAAAAAACVU/AKQNlFH0L7Q/s1600-h/IMG_3072.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/So2j4lSVT6I/AAAAAAAACVU/AKQNlFH0L7Q/s400/IMG_3072.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5372130122999877538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/So2j5XlAGSI/AAAAAAAACVk/Gst7bB_qpBY/s1600-h/IMG_3075.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 359px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/So2j5XlAGSI/AAAAAAAACVk/Gst7bB_qpBY/s400/IMG_3075.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5372130136499951906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Podsumowując: dorobiłem się całkiem wygodnych i oddychających stuptutów 3 sezonowych. Są faktycznie oddychające. Pochodziłem w nich kilka godzin w bardzo gorący dzień. Mimo to zapomniałem o ich istnieniu. Przypomniałem sobie o nich kiedy chciałem zdjąć buty po powrocie do domu. Szerokie gumki trzymają się butów jak przyklejone. Nie osiągnąłem jedynie oczekiwanej wagi ale więcej się nie da zjechać z wagi w przypadku tego produktu. Można jeszcze górną szeroką gumkę zastąpić lżejszą ale to już wykracza poza moje umiejętności - trzebaby zastosować elastyczną nić i ściegi jakich nie nauczyłem się na zajęciach ZPT :P&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-8876067147424529009?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/8876067147424529009/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=8876067147424529009' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/8876067147424529009'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/8876067147424529009'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/08/smieci-w-butach.html' title='Śmieci w butach'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/So2lcGYiabI/AAAAAAAACV8/RtpcLzlK86Y/s72-c/IMG_3079.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-3271597689209156310</id><published>2009-08-20T10:22:00.006+02:00</published><updated>2009-08-20T11:12:54.204+02:00</updated><title type='text'>Islandia by Marcel</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mój kolega Marcel (vel Rzez) próbuje zrobić trawers Islandii z buta na lekko - ze wschodu na zachód. Zastanawiałem się nad uczestnictwem w tej przygodzie ale obowiązki mi na to w tym roku nie pozwoliły. Marcel wyleciał wczoraj wieczorem. Dzisiaj znajduje się już Egilsstadir dokąd trafił jadąc na stopa 700 km. Napisał: "Szukam gazu i jadę na południe do Muli. Widoki oszałamiają: zorza polarna, lis polarny, góry lodowe, lodowce." Kiedy tylko będzie miał zasięg będzie mi relacjonował swoją wyprawę, a ja postaram się wrzucić info na bloga.&lt;br /&gt;&lt;iframe width="425" height="350" frameborder="0" scrolling="no" marginheight="0" marginwidth="0" src="http://mapy.google.pl/maps?f=q&amp;amp;hl=pl&amp;amp;geocode=&amp;amp;q=Islandia&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;t=k&amp;amp;source=embed&amp;amp;ll=64.839597,-18.171387&amp;amp;spn=3.271182,9.338379&amp;amp;z=6&amp;amp;output=embed"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;&lt;a href="http://mapy.google.pl/maps?f=q&amp;amp;hl=pl&amp;amp;geocode=&amp;amp;q=Islandia&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;t=k&amp;amp;source=embed&amp;amp;ll=64.839597,-18.171387&amp;amp;spn=3.271182,9.338379&amp;amp;z=6" style="color:#0000FF;text-align:left"&gt;Wyświetl większą mapę&lt;/a&gt;&lt;/small&gt;&lt;br /&gt;Marcel pojechał tam z planem rozpoczęcia pieszej wędrówki z miejscowości Hofn lub Land. Potem drogą F980 w stronę Mulaskali, przez Egilssel, Geldingafellsskali, obejście lodowca od północnej strony przez Bergvislarkofi, przejście brodem przez rzekę Eyjabakar, Snaefellsskali, dalej w kierunku Jokulsa a Dal, przez tamę Karahnjukar, dojście do drogi F910, drogą do Aksja do ułatwi pokonanie kilku rzek przez które trzeba przejść mostem. Dalej na zachód z wejściem na wulkan Trolladyngja, stąd na północ od lodowców Tungafellsjoekull i Hofsjoekull. Następnie do Hveravellir i opinięcie Langsjokull od północy. Potem albo na północ od rzeki Hvita  z zahaczeniem o wodospady Hraunfossaralbo na południe z wejściem na wulkan Ok. Dalej pomiędzy jeziorami Reydarvatn i Eriksvatn. Stamtąd Marcel wymyślił dwie trasy i nie wiem którą wybierze: pójdzie w kierunku Skessuhorn i skończy na półwyspie Akranes albo skieruje się na Snaefellsness i wejdzie na Baula.&lt;br /&gt;Marcel niesie ze sobą plecak ważący ok. 17 kg wraz z jedzeniem na ponad miesiąc. Trzymam kciuki. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-3271597689209156310?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/3271597689209156310/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=3271597689209156310' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3271597689209156310'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3271597689209156310'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/08/islandia-by-marcel.html' title='Islandia by Marcel'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-2800043117732268771</id><published>2009-08-04T22:49:00.007+02:00</published><updated>2009-08-05T00:02:41.821+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='water'/><title type='text'>H2O - filtry grawitacyjne - pierwsze wrażenia</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drogą kupna wszedłem w posiadanie dwóch wybranych wcześniej filtrów: filtru SP140 firmy Sawyer i filtru Surviva-Pure firmy Webtex.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki zakupowi udało mi się uściślić pewne istotne fakty (czytaj: pobrałem kosztowne nauki).&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnitvFvYopI/AAAAAAAACSo/jdnYilYOYXg/s1600-h/IMG_3024.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnitvFvYopI/AAAAAAAACSo/jdnYilYOYXg/s400/IMG_3024.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366229980518326930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Webtex przyznaje się do użycia wewnątrz swojej konstrukcji elementu filtrującego zawierającego membranę 0,2 mikrona, związki jodu i węgiel aktywowany. Ten ostatni element jest widoczny po rozkręceniu filtra (jest to też sposób na usunięcie zanieczyszczeń z obudowy filtra). Dziwi mnie zastosowanie związków jodu. Nie wiem co mogą one zdziałać jeśli ich oddziaływanie jest ograniczone w czasie (w końcu przez ten filtr woda leci dość wartko). Smak wody z tego filtra jest jakby lekko słodkawy i ostry jednocześnie. Jest to efekt działania węgla aktywowanego. Faktycznie filtr ten polepsza smak i przejrzystość wody. Badań laboratoryjnych nie robiłem.&lt;br /&gt;Filtr Sawyera zawiera membranę 0,1 mikrona i to w zasadzie wszystko. Nie polepsza smaku ani wyglądu wody (polepsza przejrzystość, kolor pozostaje).&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Snis8JkUCgI/AAAAAAAACSQ/0ihRb8lwZDE/s1600-h/IMG_3015.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Snis8JkUCgI/AAAAAAAACSQ/0ihRb8lwZDE/s400/IMG_3015.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366229105372301826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Z danych, które udało mi się wcześniej zebrać wywnioskowałem, iż oba filtry ważą około 60 gramów. W rzeczywistości Sawyer waży 46 gramów co mnie niezmiernie cieszy.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SniturYKvAI/AAAAAAAACSY/OXZQQWIkcHo/s1600-h/IMG_3016.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SniturYKvAI/AAAAAAAACSY/OXZQQWIkcHo/s400/IMG_3016.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366229973441625090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Mniej cieszy waga filtra Webtex - 118 gramów (+5 gramów nakręcane przejściówki do wężyków). Filtry zmieniają również wagę kiedy są mokre.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Snitu8J3fEI/AAAAAAAACSg/U8dx-1GrFR8/s1600-h/IMG_3017.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Snitu8J3fEI/AAAAAAAACSg/U8dx-1GrFR8/s400/IMG_3017.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366229977945046082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W przypadku Webtexa jest to różnica 12 gramów, w przypadku Sawyera 2-5 gramów. Oczywiście wagi tutaj opisane dotyczą tylko elementu filtrującego (bez wężyków i przejściówek).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejną różnicą na korzyść filtra Sawyera jest to, iż nie wymaga primingu (czyli przepuszczenia przez niego wody przed pierwszym użyciem). Filtr Webtexu wymaga takiej operacji. Nie jest to szczególnie uciążliwe ale zawsze dodatkowa zabawa. Podczas primingu z filtra zlatują widoczne drobinki węgla aktywowanego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejna różnica (znów na korzyść Sawyera): webtexowy filtr nie może być oczyszczony poprzez backflushing (czyli przepuszczenie czystej wody w odwrotnym kierunku). Sawyera można tak umyć w terenie (wystarczy nawet woda zgromadzona w ustach - nie trzeba filtra podłączać do kranu). Dzięki temu produkt firmy Sawyer faktycznie może być długowieczny. Surviva-Pure jak się zapcha to niewiele będzie można zdziałać. Aczkolwiek mogę się mylić. Może producent nie opisał takiej procedury, a jest ona możliwa. Na razie wolę nie próbować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Filtr Webtexa dostajemy w zestawie z adaptorem na kran i dwoma kompletami przejściówek wkręcanych w filtr służących dopasowaniu go do różnych średnic wężyków stosowanych w bukłakach. Dostajemy też instrukcję.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SniuotedY7I/AAAAAAAACTA/GohLsLKSe54/s1600-h/IMG_3036.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SniuotedY7I/AAAAAAAACTA/GohLsLKSe54/s400/IMG_3036.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366230970437297074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Filtr Sawyera przyszedł w zestawie z poliwęglanową butelką tworzącą z filtrem źródło czystej wody. Wystarczy butelkę napełnić brudną wodą zamknąć i pić przez wystającą rurkę.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Snis6zI_9HI/AAAAAAAACRw/P2m-tnVZXP8/s1600-h/IMG_3001.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Snis6zI_9HI/AAAAAAAACRw/P2m-tnVZXP8/s400/IMG_3001.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366229082172290162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Snis7DYhQBI/AAAAAAAACR4/ghyfEu8acX0/s1600-h/IMG_3002.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Snis7DYhQBI/AAAAAAAACR4/ghyfEu8acX0/s400/IMG_3002.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366229086532354066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Snis7Z4EK6I/AAAAAAAACSA/eKpHtnIbZnY/s1600-h/IMG_3004.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Snis7Z4EK6I/AAAAAAAACSA/eKpHtnIbZnY/s400/IMG_3004.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366229092570246050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Oczywiście zestaw jest mocno pancerny i waży ponad ćwierć kilo. Jest to dla mnie wystarczającym powodem do porzucenia myśli o jego noszeniu w plener :P W zestawie mamy jeszcze gratis kilka rurek z różnych materiałów oraz dwie niepotrzebne obejmy (widoczne na zdjęciu).&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Snis70Dz5FI/AAAAAAAACSI/m6xR-iLaO5Y/s1600-h/IMG_3008.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Snis70Dz5FI/AAAAAAAACSI/m6xR-iLaO5Y/s400/IMG_3008.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366229099598832722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;O różnicach w wydajności i innych cechach filtrów napiszę za jakiś czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W celu uzdatnienia wody metodą grawitacyjną należy zaopatrzyć się w wężyk o odpowiedniej średnicy oraz korek do butelki z adapterem do wężyka.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnitvRFdOuI/AAAAAAAACSw/mB450lTsmtc/s1600-h/IMG_3029.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnitvRFdOuI/AAAAAAAACSw/mB450lTsmtc/s400/IMG_3029.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366229983563692770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnitvlTOX5I/AAAAAAAACS4/LhbGe-etrkg/s1600-h/IMG_3033.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnitvlTOX5I/AAAAAAAACS4/LhbGe-etrkg/s400/IMG_3033.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366229988990148498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SniuohdpLpI/AAAAAAAACTI/wbX3NsK_MjQ/s1600-h/IMG_3037.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SniuohdpLpI/AAAAAAAACTI/wbX3NsK_MjQ/s400/IMG_3037.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366230967212650130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Będąc przezornym kiedy przerabiałem stare Kudu na miskę zostawiłem sobie wszystkie inne elementy. Jeśli ich nie masz polecam zestaw Platypus Hoser 2 lub 3 litry. Zawiera on wszystkie te elementy oraz bukłak mogący służyć jako rezerwuar brudnej wody. Ja jako tego rezerwuaru użyję zwykłego Platypusa 2L. Cały taki zestaw (rurka + korek z adaptorem) ważą ok. 50 gramów. Butelka na brudną wodę będzie ważyć 30 gramów. Butelek na czystą wodę nie liczę bo i tak musiałbym je nosić. W ten sposób mam dwa zestawy filtrów grawitacyjnych: z filtrem Webtexa ważący 203 gramy i filtrem Sawyer o wadze 126 gramów. Waga tego pierwszego nie zachwyca, ale drugiego to już jest pewna przewaga nad konstrukcjami typu MSR-a czy Platypusa. Jeśli jednak zdecydujemy się nie używać wcale pojemników na czystą wodę możemy pić bezpośrednio z butelki brudnej wody poprzez filtr liniowy. Wtedy mamy dodatkową oszczędność wagi. Jedyne co należałoby wtedy dodać do zestawu to ustnik od bukłaka (czyli jakieś 10 gramów).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moim zdaniem oba filtry są warte uwagi. Jeśli miałbym wybierać filtr do wykorzystania blisko cywilizacji wybrałbym z pewnością filtr Webtexa. Jako filtr używany w środowisku naturalnym, pozbawionym pól uprawnych, pastwisk, zakładów przemysłowych i aglomeracji wybrałbym bez wahania filtr Sawyera. Przy czym oba wymagają użycia środka chemicznego do oczyszczenia wody z wirusów. Filtr Webtexa w połączeniu z tabletką Katydyna ma tą przewagę, że woda z niego smakuje jakbyśmy tej tabletki wcale nie użyli.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-2800043117732268771?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/2800043117732268771/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=2800043117732268771' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2800043117732268771'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2800043117732268771'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/08/h2o-filtry-grawitacyjne-pierwsze.html' title='H2O - filtry grawitacyjne - pierwsze wrażenia'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnitvFvYopI/AAAAAAAACSo/jdnYilYOYXg/s72-c/IMG_3024.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-1766767733147854912</id><published>2009-07-31T13:57:00.020+02:00</published><updated>2009-07-31T19:37:03.614+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='packs'/><title type='text'>Plecak Golite Jam 2009</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Plecak Jam z roku 2009 miał być z założenia kontynuacją historycznego modelu Jam wprowadzonego przez Golite wiele lat temu. Jest on nieco większy niż protoplasta bo w rozmiarze L ma 51 litrów pojemności (zamiast wcześniejszych 45L). Stało się to po części za sprawą większej kieszeni z przodu powiększonej o z 3 do 6 litrów.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeohVNjuI/AAAAAAAACP8/INKRe0Ohif8/s1600-h/image019.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeohVNjuI/AAAAAAAACP8/INKRe0Ohif8/s400/image019.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364594893875154658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Powiększono też nieznacznie przestrzeń komory głównej oraz wielkość kieszeni bocznych (zastosowano w nich również rodzaj elastycznej półprzeźroczystej tkaniny (lycra) zamiast wcześniejszej siatki).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLfEWeDBmI/AAAAAAAACQk/bSIF-Pvd63Y/s1600-h/image025.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLfEWeDBmI/AAAAAAAACQk/bSIF-Pvd63Y/s400/image025.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364595371995760226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Górne krawędzie kieszeni bocznych są ustawione pod kątem dzięki czemu możemy z nich z powodzeniem korzystać nie zdejmując plecaka.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLfEui9mgI/AAAAAAAACQs/neru-LxpXM8/s1600-h/image026.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLfEui9mgI/AAAAAAAACQs/neru-LxpXM8/s400/image026.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364595378458827266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Poza pojemnością Jam jest plecakiem kultywującym tradycję: tak jak pierwowzór ma więcej dodatków funkcjonalnych niż sobie można w takim plecaku zażyczyć. W części plecaka przylegającej do pleców mamy już oddychającą wyściółkę z siatki (wcześniej mieliśmy w tym miejscu nylon z dyneemą).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeOw4P0NI/AAAAAAAACOs/hTunUIXQ2pc/s1600-h/image009.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeOw4P0NI/AAAAAAAACOs/hTunUIXQ2pc/s400/image009.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364594451372036306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeN8TVIFI/AAAAAAAACOU/GNm2WjFiLmY/s1600-h/image006.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeN8TVIFI/AAAAAAAACOU/GNm2WjFiLmY/s400/image006.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364594437258551378" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLcXqdVlQI/AAAAAAAACN0/NpiF_dkzRcg/s1600-h/image002.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLcXqdVlQI/AAAAAAAACN0/NpiF_dkzRcg/s400/image002.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364592405244122370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wewnątrz niej mamy zainstalowany panel z pianki (panel jest wyjmowalny).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poprawione w stosunku do pierwowzoru szelki plecaka są już wyprofilowane (inaczej w wersji dla kobiet i dla mężczyzn) oddychające i pokryte siateczką. Oczywiście mamy tu wygodny, regulowany pasek na wysokości piersi, a klamerka go spinająca została wyposażona w zintegrowany gwizdek.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLcYPdR5rI/AAAAAAAACOE/ViJSqCPjpt0/s1600-h/image004.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLcYPdR5rI/AAAAAAAACOE/ViJSqCPjpt0/s400/image004.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364592415175993010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLcXwszTvI/AAAAAAAACN8/gOsGiEOKMik/s1600-h/image003.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLcXwszTvI/AAAAAAAACN8/gOsGiEOKMik/s400/image003.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364592406919597810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Plecak wyposażony został również w biodrowy pas nośny zapinany nowego kształtu klamrą. W ogóle klamry w tym plecaku Golite'a stanowią nową jakość. Pas nośny został częściowo wyściełany siatką dla zwiększenia komfortu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLcYCmZngI/AAAAAAAACOM/cfyFoffP-HE/s1600-h/image005.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLcYCmZngI/AAAAAAAACOM/cfyFoffP-HE/s400/image005.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364592411724586498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Producent wysłuchał moich modłów ;) i pas nośny zaopatrzył w dwie dość pakowne kieszenie zapinane na zamek.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLcXSXR6KI/AAAAAAAACNs/bE4YsktW1II/s1600-h/image001.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLcXSXR6KI/AAAAAAAACNs/bE4YsktW1II/s400/image001.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364592398776264866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Kieszonki nie gwarantują wodoszczelności bo są z tego samego materiału co kieszenie boczne (rodzaj lycrowatej gęstej siatki). Umożliwiają schowanie podręcznych przedmiotów takich jak aparat fotograficzny, telefon czy batonik.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLfDzS3PbI/AAAAAAAACQM/8XvyHzvvsb4/s1600-h/image021.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLfDzS3PbI/AAAAAAAACQM/8XvyHzvvsb4/s400/image021.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364595362553609650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wewnątrz kieszeni mamy przegródki na mniejsze przedmioty takie jak klucze, latarkę itd. Już za sam dodatek tych kieszeni Jam 2009 ma u mnie wielkiego plusa.&lt;br /&gt;Wewnątrz komory głównej mamy elastyczną kieszeń na bukłak (do ok. 3 litrów). W jej wnętrzu mamy nawet wieszaczek pozwalający powiesić bukłak mniejszych rozmiarów wewnątrz kieszeni.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeoGD4LVI/AAAAAAAACPs/2qxU7-BrtGg/s1600-h/image017.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeoGD4LVI/AAAAAAAACPs/2qxU7-BrtGg/s400/image017.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364594886554692946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wyjścia rurki od bukłaka są po obu stronach pleców jednak ich nowy kształt na 100% spowoduje wlanie się do plecaka wody podczas opadów deszczu.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLePOR_JUI/AAAAAAAACO0/Is8AwRAp6os/s1600-h/image010.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLePOR_JUI/AAAAAAAACO0/Is8AwRAp6os/s400/image010.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364594459264623938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Komora główna zamykana jest na rolowany komin zaciskany linką ze stoperem oraz taśmę kompresyjną z klamerką. To rozwiązanie znamy już z poprzedniego Jama i nic się w tym zakresie nie zmieniło. Taśma umożliwia przytroczenie maty czy rakiet śnieżnych na szczycie plecaka.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeaySvMtI/AAAAAAAACPU/IYidpKHk_54/s1600-h/image014.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeaySvMtI/AAAAAAAACPU/IYidpKHk_54/s400/image014.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364594657910010578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLebRHFTOI/AAAAAAAACPc/2PeFvdDklUA/s1600-h/image015.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLebRHFTOI/AAAAAAAACPc/2PeFvdDklUA/s400/image015.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364594666182626530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A propos troczenia - wreszcie doczekaliśmy się bocznych taśm kompresyjnych w takiej długości by faktycznie można było coś do plecaka przytroczyć. Obecna ich długość gwarantuje bezproblemowe troczenie pełnej długości karimat czy dwuosobowego namiotu. Boczne taśmy kompresyjne można rozciągnąć do tego stopnia by połączyć z klamerkami po przeciwnej stronie plecaka kompresując w ten sposób całość plecaka.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeahIQMNI/AAAAAAAACPM/jTtEzDsoTpg/s1600-h/image013.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeahIQMNI/AAAAAAAACPM/jTtEzDsoTpg/s400/image013.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364594653302632658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLen3VdzwI/AAAAAAAACPk/VafWJ5pDTGY/s1600-h/image016.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLen3VdzwI/AAAAAAAACPk/VafWJ5pDTGY/s400/image016.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364594882601930498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Kieszeń przednia jest zamykana na zamek kryty patką tak jak to było w pierwowzorze. Widać producent przestał wierzyć zamkom wodoszczelnym montowanym w Jamie 2 z 2008 roku.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeaZ7mpZI/AAAAAAAACO8/tVp0fW8D78M/s1600-h/image011.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeaZ7mpZI/AAAAAAAACO8/tVp0fW8D78M/s400/image011.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364594651370530194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeakl1vOI/AAAAAAAACPE/NIuJXkoW-60/s1600-h/image012.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeakl1vOI/AAAAAAAACPE/NIuJXkoW-60/s400/image012.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364594654232034530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLfEEvSTgI/AAAAAAAACQU/ZOHN6RePuOc/s1600-h/image022.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLfEEvSTgI/AAAAAAAACQU/ZOHN6RePuOc/s400/image022.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364595367236226562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Poza taśmami kompresyjnymi z boku plecaka zastosowano w nim nowy system nazwany ComPACKtor. Pod dnem plecaka mamy dwie plastikowe sprzączki oraz po przeciwnej stronie dwie pętelki umożliwiające znaczne zmniejszenie objętości plecaka kiedy nie jest nam ona potrzebna. Wtedy z wielkiego wora robi się nam zgrabny plecaczek przeznaczony na jednodniowe eskapady. Mogłoby się to wydawać gadżetem bez znaczenia jednak ten sposób kompresji powoduje przesunięcie zawartości plecaka, a co za tym idzie również ich ciężaru bliżej ciała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na zewnątrz plecaka zostały umiejscowione dwie pętle do mocowania czekanów czy kijków trekkingowych.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeo0EMTdI/AAAAAAAACQE/QNiJIBzoHJ8/s1600-h/image020.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeo0EMTdI/AAAAAAAACQE/QNiJIBzoHJ8/s400/image020.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364594898904042962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLfEIxn0gI/AAAAAAAACQc/JM7l0MB2NNc/s1600-h/image024.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLfEIxn0gI/AAAAAAAACQc/JM7l0MB2NNc/s400/image024.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364595368319767042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Z innych istotnych rzeczy należy dodać, iż zmieniła się tkanina z której wykonany jest plecak. Obecnie jest to tkanina wcześniej stosowana w plecaku Golite Pinnacle o nazwie Dyneema-X (X wiąże się z tym w jaki sposób krzyżują się widoczne włókna dyneema). Czy między tradycyjnym nylonem ripstop z dyneemą, a tym są jakieś różnice w funkcjonalności nie potrafię powiedzieć. Materiał spawaia wrażenie grubszego niż ten, który został zastosowany w moim Jamie (pierwszej generacji) ale może to tylko wrażenie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLf__h4jwI/AAAAAAAACQ0/lfVfXliqwMQ/s1600-h/image023.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLf__h4jwI/AAAAAAAACQ0/lfVfXliqwMQ/s400/image023.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364596396629987074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Waga plecaka w rozmiarze L wynosi 762 gramy. Waga deklarowana przez producenta jest niższa o 9 gramów więc jest to wynik całkiem przyjemny. Pianka usztywniająca plecy waży 39 gramów więc po jej usunięciu otrzymamy plecak ważący 723 gramy. Jam pierwszej generacji po odchudzeniu waży 200 gramów mniej ale te wszystkie bajery muszą swoje ważyć ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie plecak sprawia bardzo dobre wrażenie. Jest z pewnością bardzo przemyślaną konstrukcją dającą wiele swobody w pakowaniu i aranżacji ekwipunku. Pozostawia również swobodę w zakresie odchudzania wagi. W miarę upływu czasu będę uzupełniał informacje odnośnie strony użytkowej tego plecaka.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;strong&gt;&lt;/strong&gt; &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeoYJh6aI/AAAAAAAACP0/glOjm2JLRcg/s1600-h/image018.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeoYJh6aI/AAAAAAAACP0/glOjm2JLRcg/s400/image018.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364594891410237858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeOORQJyI/AAAAAAAACOc/w109Ir4-7K0/s1600-h/image007.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeOORQJyI/AAAAAAAACOc/w109Ir4-7K0/s400/image007.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364594442081675042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-1766767733147854912?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/1766767733147854912/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=1766767733147854912' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/1766767733147854912'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/1766767733147854912'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/07/plecak-golite-jam-2009.html' title='Plecak Golite Jam 2009'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLeohVNjuI/AAAAAAAACP8/INKRe0Ohif8/s72-c/image019.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-8765202272959794305</id><published>2009-07-31T08:58:00.018+02:00</published><updated>2009-07-31T12:40:33.088+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shelter'/><title type='text'>Golite Xanadu 2+</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnKyqry7IhI/AAAAAAAACJU/cogTfUYYH6w/s1600-h/image023.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnKyqry7IhI/AAAAAAAACJU/cogTfUYYH6w/s400/image023.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364546552532247058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzięki uprzejmości firmy &lt;a href="http://arizzon.pl/"&gt;Arizzon&lt;/a&gt; będącej wyłącznym dystrybutorem sprzętu &lt;a href="http://www.golite.com/"&gt;Golite&lt;/a&gt; w Polsce zostałem "obdarowany" dwoma interesującymi gadżetami outdoorowymi. W zamian mam je przetestować. Pierwszy to namiot &lt;a href="http://www.golite.com/Product/proddetail.aspx?p=SH6111&amp;amp;s=1"&gt;Xanadu 2+&lt;/a&gt;, drugi to plecak &lt;a href="http://www.golite.com/Product/proddetail.aspx?p=PA5264&amp;amp;s=1"&gt;Jam&lt;/a&gt; - najnowszy wzór z roku 2009 (wcześniej opisałem jego starszego brata). Firma Golite jest producentem sprzętu do lekkiej turystyki. Jak twierdzi sam producent - jego dewizą nie jest tworzenie sprzętu najlżejszego. Priorytetem jest funkcjonalność i trwałość. Dopiero na drugim miejscu stawia on na lekkość wyrobu. Sprawdzę czy tak jest w rzeczywistości.  Zanim jednak zacznę testy (czyli zanim zacznie się weekend) kilka słów odnośnie konstrukcji namiotu. Plecak opiszę w osobnym poście bo ilość zdjęć, które chciałem przedstawić jest dość duża.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Xanadu 2+&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnKZc32gcpI/AAAAAAAACJE/JwKbbV2fOm4/s1600-h/image080.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnKZc32gcpI/AAAAAAAACJE/JwKbbV2fOm4/s400/image080.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364518827459637906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Xanadu 2+ jest według producenta namiotem 2-3 osobowym ;). Tak jest w istocie. Dla 2 osób będzie to pałac (porównując z Baltoro to to jest trójka ;)). W tym namiocie spokojnie przemieszka cała moja rodzina składająca się z dwóch dorosłych osób i dziecka. Namiot jest również wysoki. Cała ta trójka usiądzie w środku bez garbienia się. Namiot posiada dwa spore przedsionki, w których można upchnąć buty, plecaki i cały zbędny podczas odpoczynku sprzęt. Wstępne oględziny utwierdziły mnie w przekonaniu, że Golite przyłożył się do roboty i uszył namiot porządnie. Materiały z których go uszył też są bardzo dobrej jakości. Namiot składa się z nylonowej powlekanej poliuretanem podłogi (wodoodporność 3.000 mm H2O), przedsionki są z nylonu powlekanego silikonem o nazwie SilLite (materiał ma właściwości hydrofobowe, jest wodoodporny do 1000 mm H2O), żółte wstawki są z materiału o nazwie Epic (wodoodporność to 1.000 mm H2O). Epic jest oddychalny ale nie jest wodoodporny w takim stopniu jak SilLite). W celu polepszenia wentylacji producent wpakował w namiocik dużo siatki o bardzo gęstych oczkach (No-See-Um). Zamki , taśmy, klamry wyglądają na dość konkretne, niektóre z nich są może zbyt konkretne co dodaje wagi ale jest to zgodne z filozofią producenta. Rurki stelaża są zrobione z duraluminium DAC Featherlite.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLBlskveOI/AAAAAAAACK0/PCCPqed0qZM/s1600-h/image094.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLBlskveOI/AAAAAAAACK0/PCCPqed0qZM/s400/image094.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364562959516268770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Do namiotu dostajemy 8 dość ciężkich (15 gramów) śledzi o przekroju w kształcie litery Y.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLBl996p9I/AAAAAAAACK8/N3MIga4G4vY/s1600-h/image096.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLBl996p9I/AAAAAAAACK8/N3MIga4G4vY/s400/image096.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364562964185262034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Czasem ciężko je wbić w ziemię, ale po ich wbiciu mamy gwarancję, że w niej zostaną. Gdybyśmy wpadli na pomysł przyszpilenia namiotu używając wszelkich dostępnych miejsc zamontowania odciągów potrzebowalibyśmy aż 14 śledzi. Worki na namiot, śledzie i rurki stelaża zrobione są z silnylonu w kolorze żółtym i zamykane na linki ze stoperem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Namiot jest hybrydą - w części przedsionkowej mamy coś w rodzaju dwupowłokowca, w części sypialnej jest to jednopowłokowiec. Wentylację zapewniają dwa ogromne wywietrzniki po bokach namiotu. Czy jest to dobry system o tym przekonam się na własnej skórze. Namiot po rozstawieniu wygląda na całkiem stabilną konstrukcję. Za jedyną wadę jak na razie mógłbym uznać sposób rolowania moskitiery w wejściach. Moskitiera roluje się na dół i pałęta się pod nogami. Poza tym namiot jest rekomendowany do użytku podczas wszystkich pór roku. Wydaje się to lekko przesadzone. Owszem, konstrukcja jest samonośna, kształt może oprzeć się mocnym wiatrom, ale jeśli spojrzymy na te ogromne wywietrzniki i wyobrazimy sobie, iż od warunków panujących na zewnątrz oddziela nas tylko ta siatka to nie wygląda to już tak różowo. Siatki w ogóle jest tutaj dużo - zrobione są z niej zarówno wywietrzniki jak i wewnętrzne ściany sypialni, a że nie utrzymuje ona ciepła tak jak sypialnia z nylonu zastosowanie w warunkach zimowych może być kłopotliwe. Namiotem tego samego producenta odpowiednim do takich warunków byłby Golite Vallhala 2+. Ma on możliwość zamknięcia wywietrzników, a sypialnia zrobiona jest z nylonu ripstop.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W opakowaniu dostajemy:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;- namiot (waga podawana przez producenta: 1470g, rzeczywista: 1503g)&lt;br /&gt;- rurki stelaża (waga podawana przez producenta: 400g, rzeczywista: 386g)&lt;br /&gt;- śledzie (waga podawana przez producenta: 110g, rzeczywista: 115g)&lt;br /&gt;- worek na namiot (waga podawana przez producenta: b.d, rzeczywista: 23g)&lt;br /&gt;- worek na stelaż (waga podawana przez producenta: b.d., rzeczywista: 11g)&lt;br /&gt;- worek na śledzie (waga podawana przez producenta: b.d., rzeczywista: 7g)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLBk9KeoXI/AAAAAAAACKc/UJIN4UJTHLU/s1600-h/image093.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLBk9KeoXI/AAAAAAAACKc/UJIN4UJTHLU/s400/image093.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364562946789646706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Waga minimalna (bez worków - bo taką wagę minimalną podaje producent)&lt;br /&gt;Deklarowana: 1980g&lt;br /&gt;Rzeczywista: 2004g&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Waga całkowita:&lt;br /&gt;Deklarowana: b.d.&lt;br /&gt;Rzeczywista: 2045g&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymiary:&lt;br /&gt;Cały namiot spakowany: 46x18x15 cm&lt;br /&gt;Worek z rurkami stelaża: 43x5 cm&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLBlfGy8DI/AAAAAAAACKs/czQlIF9MPAY/s1600-h/image092.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLBlfGy8DI/AAAAAAAACKs/czQlIF9MPAY/s400/image092.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364562955901005874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLBlO7JyqI/AAAAAAAACKk/qOwVuDxXhJc/s1600-h/image091.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLBlO7JyqI/AAAAAAAACKk/qOwVuDxXhJc/s400/image091.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364562951557204642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wymiary sypialni:&lt;br /&gt;- szerokość: 144 cm&lt;br /&gt;- długość: 223 cm&lt;br /&gt;- wysokość: 107 cm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wymiary przedsionków:&lt;br /&gt;- szerokość: 223 cm&lt;br /&gt;- głębokość: 70 cm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sposób rozkładania namiotu (według producenta):&lt;br /&gt;Rozkładamy podłogę namiotu w miejscu w którym chcemy go postawić.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnK9UzzQy1I/AAAAAAAACJc/aPPXGRrNVg0/s1600-h/image042.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnK9UzzQy1I/AAAAAAAACJc/aPPXGRrNVg0/s400/image042.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364558271351933778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przyszpilamy go w do ziemi.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnK9VMOmXBI/AAAAAAAACJk/WuANjS0WOJk/s1600-h/image044.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnK9VMOmXBI/AAAAAAAACJk/WuANjS0WOJk/s400/image044.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364558277909044242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jak już mamy go przyszpilonego ...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnK9VcrWnNI/AAAAAAAACJs/GT7c-Cm-ofc/s1600-h/image046.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnK9VcrWnNI/AAAAAAAACJs/GT7c-Cm-ofc/s400/image046.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364558282324614354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;.. rozkładamy rurki stelaża i ....&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnK9VQQraXI/AAAAAAAACJ0/vVYNt3sOL2M/s1600-h/image047.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnK9VQQraXI/AAAAAAAACJ0/vVYNt3sOL2M/s400/image047.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364558278991505778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;... ładujemy się do namiotu starając się wcisnąć końcówki rurek w metalowe oczka zainstalowane w rogach sypialni.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnK9VovfPgI/AAAAAAAACJ8/FLqhIsl_aZM/s1600-h/image048.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnK9VovfPgI/AAAAAAAACJ8/FLqhIsl_aZM/s400/image048.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364558285563182594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Potem wbijamy śledzie napinające materiał przedsionka ...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnK-8BJGbDI/AAAAAAAACKE/Po3ySoxFMN0/s1600-h/image062.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnK-8BJGbDI/AAAAAAAACKE/Po3ySoxFMN0/s400/image062.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364560044459715634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;... oraz odciągające wywietrzniki ... &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLAawFWu_I/AAAAAAAACKU/vGcFSc_N1QE/s1600-h/image084.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLAawFWu_I/AAAAAAAACKU/vGcFSc_N1QE/s400/image084.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364561671968177138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;... i mamy namiot rozstawiony.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnK-8bM2SbI/AAAAAAAACKM/yqjo8EmmtTg/s1600-h/image051.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnK-8bM2SbI/AAAAAAAACKM/yqjo8EmmtTg/s400/image051.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364560051454757298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLCXalMgbI/AAAAAAAACLU/IwwvGmXhq9U/s1600-h/image054.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLCXalMgbI/AAAAAAAACLU/IwwvGmXhq9U/s400/image054.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364563813679792562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLCXCK4npI/AAAAAAAACLM/a6o2v1I6rng/s1600-h/image055.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLCXCK4npI/AAAAAAAACLM/a6o2v1I6rng/s400/image055.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364563807126986386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Moim zdaniem należałoby zamienić kolejność i najpierw wcisnąć rurki do wewnątrz namiotu, a potem go przyszpilić. Przynajmniej podczas dobrej pogody. To ułatwia zainstalowanie rurek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inne szczegóły:&lt;br /&gt;Na 4 rogach namiotu mamy miejsca do zamontowania dodatkowych odciągów stabilizujących. Producent pomyślał o wszyciu ich pod odpowiednim kątem.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLCXxyNcMI/AAAAAAAACLk/R7f2YVu0Tkc/s1600-h/image059.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLCXxyNcMI/AAAAAAAACLk/R7f2YVu0Tkc/s400/image059.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364563819908395202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Na zdjęciu poniżej widać miejsce montażu odciągu przy wywietrzniku:&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLCXimumRI/AAAAAAAACLc/J9StHC_Tn-U/s1600-h/image058.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLCXimumRI/AAAAAAAACLc/J9StHC_Tn-U/s400/image058.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364563815833704722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W każdym rogu sypialni mamy taką kieszonkę:&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLCW2cwNPI/AAAAAAAACLE/UIrs4fnCB8U/s1600-h/image050.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLCW2cwNPI/AAAAAAAACLE/UIrs4fnCB8U/s400/image050.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364563803980707058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zdjęcie poniżej przedstawia odciąg zamontowany w połowie szerokości podłogi:&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLDxPsDJII/AAAAAAAACMM/fjjP8MavXPQ/s1600-h/image066.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLDxPsDJII/AAAAAAAACMM/fjjP8MavXPQ/s400/image066.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364565356943975554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Tutaj widać wykończenie taśm naciągających przedsionki oraz sposób ich zamknięcia:&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLDw450UYI/AAAAAAAACL8/Kt_9fpkBDuE/s1600-h/image063.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLDw450UYI/AAAAAAAACL8/Kt_9fpkBDuE/s400/image063.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364565350827708802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLDxG1Ss2I/AAAAAAAACME/n3M9AvAvOJ8/s1600-h/image064.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLDxG1Ss2I/AAAAAAAACME/n3M9AvAvOJ8/s400/image064.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364565354566824802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zamek i zabezpieczenie zamka przedsionków:&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLDwaEMM0I/AAAAAAAACLs/wuxujS6dulg/s1600-h/image060.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLDwaEMM0I/AAAAAAAACLs/wuxujS6dulg/s400/image060.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364565342549717826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLDwmgoHQI/AAAAAAAACL0/8XlKT7DXKhE/s1600-h/image061.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLDwmgoHQI/AAAAAAAACL0/8XlKT7DXKhE/s400/image061.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364565345890213122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Moskitiera (wejście do sypialni) po zrolowaniu:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLGav1KGzI/AAAAAAAACNM/7ryM2CtRyVM/s1600-h/image079.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLGav1KGzI/AAAAAAAACNM/7ryM2CtRyVM/s400/image079.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364568268970007346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zamek sypialni:&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLFWqK8nvI/AAAAAAAACMk/_TUFHw7dF5A/s1600-h/image070.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLFWqK8nvI/AAAAAAAACMk/_TUFHw7dF5A/s400/image070.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364567099219681010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Plastikowy element naciągający odciąg wywietrznika:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLFV0xEXtI/AAAAAAAACMU/WoO24wk5Z1s/s1600-h/image057.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLFV0xEXtI/AAAAAAAACMU/WoO24wk5Z1s/s400/image057.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364567084884057810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przedsionki:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLFWJHUfzI/AAAAAAAACMc/oQDIlC-Ia-c/s1600-h/image069.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLFWJHUfzI/AAAAAAAACMc/oQDIlC-Ia-c/s400/image069.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364567090346098482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLFW7-zw9I/AAAAAAAACM0/Np8e4UORZnY/s1600-h/image072.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLFW7-zw9I/AAAAAAAACM0/Np8e4UORZnY/s400/image072.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364567104000607186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLFWxuxqxI/AAAAAAAACMs/JHKxTdElEWw/s1600-h/image071.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLFWxuxqxI/AAAAAAAACMs/JHKxTdElEWw/s400/image071.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364567101249006354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wywietrzniki:&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLGaHPCoYI/AAAAAAAACM8/suJfCb84k-A/s1600-h/image074.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLGaHPCoYI/AAAAAAAACM8/suJfCb84k-A/s400/image074.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364568258072715650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLGaQLC1AI/AAAAAAAACNE/iXkqE92hff4/s1600-h/image078.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLGaQLC1AI/AAAAAAAACNE/iXkqE92hff4/s400/image078.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364568260471870466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Miejsce wewnątrz sypialni:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLGavLotAI/AAAAAAAACNU/PxJGyyG2fy8/s1600-h/image085.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLGavLotAI/AAAAAAAACNU/PxJGyyG2fy8/s400/image085.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364568268795851778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLGbCBcsdI/AAAAAAAACNc/ccrvfs6YeEQ/s1600-h/image087.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLGbCBcsdI/AAAAAAAACNc/ccrvfs6YeEQ/s400/image087.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364568273853395410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLHJ_z5UeI/AAAAAAAACNk/tI1SIJbTJAY/s1600-h/image089.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnLHJ_z5UeI/AAAAAAAACNk/tI1SIJbTJAY/s400/image089.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5364569080713531874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;Tyle tytułem wstępu. Po weekendzie może będzie więcej do opowiedzenia o namiocie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-8765202272959794305?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/8765202272959794305/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=8765202272959794305' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/8765202272959794305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/8765202272959794305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/07/golite-xanadu-2.html' title='Golite Xanadu 2+'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SnKyqry7IhI/AAAAAAAACJU/cogTfUYYH6w/s72-c/image023.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-4594732833052175422</id><published>2009-07-27T23:54:00.010+02:00</published><updated>2009-07-31T12:39:09.923+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='water'/><title type='text'>H2O</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wstęp&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tytuł krótki. Ale tylko tytuł bo temat związany z dostępnością H2O jest rozległy. Szczególnie kiedy mówimy o wodzie czystej. Nie wymyślono jeszcze koncentratu tej substancji, więc pozostaje to w dalszym ciągu wyzwaniem logistycznym. Wodę można nosić w naczyniach albo wlać ją w siebie kiedy nadejdzie taka sposobność. Ja preferuję ten pierwszy sposób. Do przechowywania wody używałem butelek PET, manierek wojskowych jak i butelki Nalgene. Ta ostatnia ma dwie wielkie zalety: posiada szeroki wlew i jest zrobiona z leksanu dzięki czemu można wlać do niej wrzątek bez obawy o zmianę kształtu butelki. Butelka ta ma jednak i wadę: jest 4 razy cięższa (150g) od przeciętnej butelki PET (39g). Ostatnio kupiłem sobie dwie butelki Platypus. Do czasu ich użycia w terenie nie będę się na ich temat rozpisywał. Podobno są one równie wytrzymałe na temperaturę co Nalgene. Zobaczymy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Środki chemiczne&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Żeby się napić trzeba wodę uzdatnić. W terenie dzikim mamy do czynienia z zanieczyszczeniami mechanicznymi i biologicznymi. Te pierwsze nie stanowią istotnego problemu i można je usunąć po prostu odstawiając pojemnik z wodą od odstania osadu. Można również użyć prostego filtra z gęstej metalowej siateczki wklejonej w korek od butelki by nabrać wody pozbawionej grubszych zanieczyszczeń mechanicznych. Większy problem nastręczy nam pozbycie się z wody zanieczyszczeń biologicznych: bakterii, cyst, pierwotniaków i wirusów. Jeśli używamy palnika na drzewo lub po prostu ogniska możemy uzdatnić wodę poprzez jej zagotowanie. Różne źródła podają różne dane ale 1 minuta gotowania z pewnością wystarczą by wybić wszystkie żywe organizmy znajdujące się w wodzie. Jeśli nie dysponujemy odnawialnym zasobem paliwa, chemiczne metody uzdatniania wody mogą okazać się lepsze. Do wyboru mamy tabletki z substancjami uwalniającymi dwutlenek chloru i dodatkami (np. jonów srebra) takie jak &lt;a href="http://www.katadyn.com/en/katadyn-products/products/katadynshopconnect/katadyn-micropur-micropur-forte/"&gt;Katadyn Micropur Forte MF 1T&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://aquamira.com/consumer/aquamira-water-purifier-tablets-12-pack"&gt;Aquamira Water Purifier Tablets&lt;/a&gt;. Wszystkie produkowane są w jednej fabryce, więc niczym się nie różnią poza nazwą. By uzdatnić wodę należy użyć 1 tabletki na 1 litr wody. W przypadku wody przejrzystej o temperaturze pokojowej po 30 minutach nie mamy w niej żywych bakterii i wirusów. Po 2-4 godzinach woda zostaje oczyszczona z pierwotniaków i cyst. W przypadku wody bardzo zimnej i mętnej czasy te mogą wydłużyć się dwukrotnie. Są to więc środki, które wymagają odpowiedniego czasu by całkiem oczyścić wodę. Można ich używać np. wieczorem by rano mieć skład czystej wody. Jeśli woda jest przejrzysta możemy dawkę zmniejszyć o połowę – po 8 godzinach nawet połowa dawki skutecznie oczyści wodę. Same tabletki są bardzo lekkie i proste w użyciu. Wadą jest długi czas oczyszczania wody i niemożliwość natychmiastowego użycia – co za tym idzie konieczność jej przenoszenia. Zwiększa to istotnie wagę plecaka. Oczywiście mając do dyspozycji niewystarczającą ilość źródeł wody w terenie czas jej oczyszczenia nie ma wielkiego znaczenia – wodę i tak musimy przenosić. Kolejną wadą tabletek jest smak wody po ich użyciu. Woda smakuje jakby pochodziła z basenu miejskiego. Intensywny zapach chloru można usunąć gotując, ale wymaga to z kolei zużycia zapasu paliwa. Cena tabletek Katadyn Micropur Forte to ok. 80 zł za 100 tabletek (4 listki po 25 tabletek, 1 tabletka na litr).&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Aquamira produkuje środek chemiczny w płynie służący do uzdatniania wody o nazwie &lt;a href="http://aquamira.com/consumer/aquamira-water-treatment-drops"&gt;Water Treatment Drops&lt;/a&gt; . Dostajemu dwie buteleczki po 40 ml.  Środek wymaga zmieszania dwóch składników (po 7 kropel każdego na litr wody) przed użyciem. Po zmieszaniu w dostarczonym przez producenta pojemniczku należy odczekać 5 minut i wlać jego zawartość do zbiornika z wodą. Producent podaje, iż po 15 minutach woda pozbawiona jest bakterii. Nie podaje jednak, iż woda nie jest pozbawiona pierwotniaków, a żeby je wybić należy zwiększyć trzykrotnie dawkę i odczekać tyle samo czasu jak w przypadku tabletek. Środek jest znany i używany przez wielu ludzi. Okazał się być efektywny. EPA (Enviromental Protection Agency) nie wydała temu środkowi certyfikatu jako, że nie spełniał ich norm. Certyfikaty takie posiadają natomiast tabletki. Myślę, że kiedy mamy do czynienia z wodą w środowisku naturalnym, a w pobliżu nie widać oznak źródeł skażenia (stad pasących się nad strumieniem owiec, krów i jaków) możemy z powodzeniem uzdatnić wodę tabletkami i odczekać 30 minut po czym wodę wypić. Ryzyko jest nikłe, ale pewności nie mamy nigdy. Z wad Aquamira Water Treatment Drops należy wymienić konieczność mieszania obu składników, konieczność przepakowania płynów do mniejszych pojemników (oryginalnie są to 2 pojemniki po 40 ml). Największą zaletą jest fakt, iż woda mniej śmierdzi chlorem. Jest to wynikiem 3 razy mniejszej dawki substancji aktywnej w płynie niż w tabletkach. Jeśli chcielibyśmy by płyn Aquamira był równie skuteczny co tabletki, należałby zwiększyć dawkę trzykrotnie. Wtedy woda miałaby taki sam zapach. Cena 76 zł za zestaw , który wystarcza na około 120 litrów wody.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Filtry&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przejdźmy do filtrów. Obecnie dostępne filtry turystyczne mogą: oczyścić wodę z zanieczyszczeń biologicznych (bakterie, pierwotniaki i cysty), mechanicznych (osady i zawiesiny) oraz chemicznych (metale ciężkie, nawozy, toksyny, chemikalia uzdatniające wodę). Większość dostępnych obecnie filtrów nie jest w stanie usunąć nam z wody wszystkich wirusów, ale są wyjątki.    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;W filtrze najważniejszym elementem jest wkład filtrujący. Są to najczęściej wkłady polipropylenowe, ceramiczne, węglowe, ceramiczno-węglowe, ceramiczne z jonami srebra.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;W kategorii lekkich filtrów królują obecnie przepływowe filtry grawitacyjne, słomki i butelki. Ze starszych konstrukcji mamy filtry w postaci pompek gdzie obieg wody wymuszony jest siłą ludzkich mięśni. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Filtry awaryjne&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Słomki zawierają najczęściej prosty filtr polipropylenowy, czasem jodynę lub węgiel aktywowany. Według mnie konstrukcje te nadają się do zastosowania tylko w sytuacjach awaryjnych. Przykład: &lt;a href="http://www.surviva-pure.co.uk/products/survival-straw.html"&gt;Web-Tex Surviva-Pure Straw&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Filtry butelkowe&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Butelki z filtrami filtrują bakterie, pierwotniaki i niektóre wirusy. Polepszają też smak wody gdyż zawierają filtr węglowy. Mają one jednak bardzo ograniczoną pojemność (620-830 ml), potrafią przefiltrować tylko 100 litrów wody i są dość ciężkie (170-200 gramów). Przykładami takich produktów są: &lt;a href="http://www.katadyn.com/en/katadyn-products/products/katadynshopconnect/katadyn-wasserfilter-ultralight-series-produkte/katadyn-bottle-075-l/"&gt;Katadyn Bottle 0,75&lt;/a&gt;  i &lt;a href="http://www.katadyn.com/en/katadyn-products/products/katadynshopconnect/katadyn-wasserfilter-ultralight-series-produkte/katadyn-bottle-1-l/"&gt;1L&lt;/a&gt; oraz &lt;a href="http://www.surviva-pure.co.uk/products/water-bottle.html"&gt;Webtex Surviva-Pure Bottle&lt;/a&gt; (jej cywilnym odpowiednikiem jest &lt;a href="http://www.drinksafe-systems.co.uk/products.php"&gt;Explorer Bottle&lt;/a&gt; firmy Drink-Safe-Systems).    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Filtry przepływowe grawitacyjne (liniowe)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;W tej kategorii mamy istny rozkwit propozycji. W zasadzie wszystkie filtry są oparte na wkładach polipropylenowych. Różnice polegają na innej gęstości filtrów, dodatkach w stylu filtrów węglowych, wadze, utrudnieniach i udogodnieniach wynikających z zastosowanej konstrukcji.&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Na pierwszy ogień weźmy najcięższy filtr &lt;a href="http://cascadedesigns.com/MSR/Water-Treatment-And-Hydration/Basecamp-Water-Treatment-And-Hydration/AutoFlow-Gravity-Filter/product"&gt;MSR Autoflow&lt;/a&gt; . Jest to filtr wyposażony w 4 litrowy zbiornik na brudną wodę, wężyki, element filtrujący i uniwersalną nakrętkę do butelki (pasuje do butelek PET, Naglene, Platypus itp.). Element filtrujący to filtr polipropylenowy o gęstości 0,2 mikrona, wadze 150 gramów (cały zestaw waży 392 gramów). Przepustowość filtra wynosi 1,75 litra/minutę, żywotność do 1500 litrów. Nie filtruje wirusów i toksyn. Woda po przefiltrowaniu jest tak samo zabarwiona jak przed. Filtr nie polepsza również smaku wody. Posiada możliwość czyszczenia w terenie (poprzez przepuszczenie czystej wody pod ciśnieniem w odwrotnym kierunku niż w zwykle podczas filtrowania). Cena w Polsce – 419 PLN, w USA 80 USD.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Kolejną propozycją jest &lt;a href="http://aquamira.com/preparedness/frontier-pro-filter-system"&gt;Aquamira Frontier Pro&lt;/a&gt;. Filtr ten został stworzony z myślą o tym by nakręcić jego końcówkę na gwint butelki PET i pić ssąc wpdę jak przez słomkę. Potem ktoś wpadł na pomysł wykorzystania go jako elementu filtrującego w zestawie grawitacyjnym. Dlatego filtr ten charakteryzuje się bardzo niską przepustowością - 100-150&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;ml na minutę. Waga samego filtra wynosi 65 gramów. Filtr prawdopodobnie ma wkład polipropylenowy 0,2 mikrona jak większość konstrukcji. Nie polepsza smaku ani nie zmienia koloru wody. Zważywszy wymienione wyżej problemy z przepustowością odpuściłbym sobie tą konstrukcję. Cena w USA 16-20 USD.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Poniżej opis dwóch konstrukcji które mi najbardziej przypadły do gustu i postaram się je niebawem przetestować. Są nimi filtr przepływowy Surviva-Pure brytyjskiej firmy Webtex oraz filtr amerykańskiej firmy Sawyer. Podobają mi się z kilku względów: ją lekkie, są bardzo wydajne, mają bardzo gęste filtry polipropylenowe oraz wkłady węglowe (ten pierwszy).&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Filtr przepływowy &lt;a href="http://www.surviva-pure.co.uk/products/in-line-filter.html"&gt;Surviva-Pure&lt;/a&gt; firmy Webtex  należy do rodziny 3 filtrów (przepływowy, filtr w butelce oraz filtr w postaci słomki). Jednego już opisałem powyżej. Ten przepływowy posiada w środku filtr polipropylenowy 0,2 mikrona oraz filtr węglowy. Dzięki temu filtruje zarówno bakterie, cysty i pierwotniaki jak i metale ciężkie, toksyny i trucizny zawarte w wodzie. Poprawia również smak filtrowanej wody. Waga filtra to 71 gramów ze złączkami, 102 gramów waży całość (z ustnikiem do oczyszczania filtra). Żywotność filtra określono na 1600 litrów. Przepustowość to ponad 300 ml na minutę. Filtr możemy umyć w terenie przepuszczając wodę pod ciśnieniem w odwrotnym kierunku niż odbywa się filtrowanie. Cena w Polsce 155 PLN.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Jako ciekawostkę podam, że takie samo rozwiązanie oferuje pod inną nazwą i w zmienionym kształcie obudowy filtra firma Drink-Safe Systems. Nazwa ich produktu to &lt;a href="http://www.drinksafe-systems.co.uk/products.php"&gt;Aquaguard Eliminator Inline Hydration Filter and Purifier&lt;/a&gt;. Przeznaczenie produktu dystrybuowanego przez Webtex jest militarne, a firmy Drink-Safe Systems cywilne.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Na koniec filtr firmy Sawyer z USA – &lt;a href="http://www.walmart.com/catalog/product.do?product_id=8283710"&gt;Sawyer Water Filter SP140&lt;/a&gt;.  Waga tylko 60 gramów, wkład polipropylenowy o średnicy sita 0,1 mikrona, przepustowość 1,8 litra na minutę, żywotność 10000 litrów. Usuwa bakterie, cysty i pierwotniaki. Jest szybki, lekki i tani (cena w USA 35 USD).&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Ale na tym nie koniec. Firma Sawyer produkuje inny filtr – droższy ale posiadający wkład polipropylenowy o średnicy sita 0,02 mikrona. Pozwala to na usunięcie wirusów z wody. Filtr nazywa się &lt;a href="http://www.walmart.com/catalog/product.do?product_id=5854374"&gt;Sawyer Water Purifier SP135&lt;/a&gt;. Waga taka sama jak jego starszego brata. Ma on jednak pewną wadę – wymaga primingu. Trzeba przez niego przepuścić strumień wody pod wysokim ciśnieniem i nosić go mokrego by użyć w plenerze. To powoduje wzrost wagi i niedogodność w przechowywaniu. Cena w USA 69 USD.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;      &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Filtry z wymuszonym obiegiem wody&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Tyle w temacie filtrów grawitacyjnych. Do wyboru pozostało jeszcze kilka filtrów o wymuszonym obiegu wody. Z lekkich konstrukcji mamy &lt;a href="http://cascadedesigns.com/MSR/Water-Treatment-And-Hydration/Fast-And-Light-Water-Treatment-And-Hydration/HyperFlow-Microfilter/product"&gt;Hyperflow&lt;/a&gt; firmy MSR. Filtr wygląda jak pompka do roweru. W środku mamy wkład polipropylenowy o sicie 0,2 mikrona. Waga wysoka bo aż 220 gramów. Wysoka przepustowość - 3 litry/minutę. Żywotność określił producent na 1000 litrów. Nie filtruje wirusów i toksyn. Ma możliwość czyszczenia w terenie. Do niedawna zbierał wiele niepochlebnych opinii odnośnie zapychania doprowadzającego użytkowników do rozpaczy. Producent na swojej stronie twierdzi, że zmienił coś w konstrukcji filtra i problem w nowych egzemplarzach nie występuje. Jak jest naprawdę dowiedzą się tylko ci co za niego zapłacą (w Polsce 560 PLN, w USA 100 USD).&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Doskonałą propozycją – aczkolwiek cięższą jest filtr &lt;a href="http://cascadedesigns.com/msr/water-treatment-and-hydration/basecamp-water-treatment-and-hydration/sweetwater-microfilter/product"&gt;MSR Sweetwater&lt;/a&gt;.  Oparty na elemencie ceramicznym (sito 0,2 mikrona) z wkładem węglowym pozwala na oczyszczenie wody z bakterii, cyst, pierwotniaków, osadów, zanieczyszczeń chemicznych. Polepsza również smak wody. Producent określił jego żywotność na 750 litrów, ale można dokupić do niego wymienne wkłady ceramiczne. Filtr łatwo można oczyścić w terenie przy pomocy szczoteczki dodawanej w zestawie. Sam filtr (pompka) bez osprzętu waży 320 gramów, do tego trzeba zaopatrzyć go przynajmniej w wężyki i prefilter. Waga całego zestawu przekracza 400 gramów więc jest „nieco” przyciężki. Mimo to jest on wart przemyślenia. Cena w USA 70USD, w Polsce 315 PLN. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Tyle miałbym do powiedzenia w dniu dzisiejszym na temat filtrów. Dodam tylko, że należy się liczyć z faktem, że elementy filtrujące mokre ważą więcej niż w specyfikacji producenta. Poza tym filtry mają pewną istotną wadę: jeśli zamarzną mokre – elementy zarówno ceramiczne jak i polietylenowe zostaną prawdopodobnie zniszczone. Trzeba o tym pamiętać wybierając się z nimi w teren i czasem zabrać ze sobą do śpiwora zapakowawszy wcześniej w jakiś woreczek (swoją drogą dużo gratów w tym śpiworze trzeba mieć by nam nie pozamarzały :P). Ostatnia niedogodność związana z filtrami to konieczność ich suszenia i odpowiedniego przechowywania. Jeśli o to nie zadbamy zarosną nam piękną zielenią.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="font-weight: bold; text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;Lampy UV &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Ostatnim urządzeniem, o którym chciałem tylko wspomnieć jest Steripen UV. To lampka wyposażona w element wytwarzający intensywne światło ultrafioletowe. Potrafi ono zabić wszelkie bakterie, cysty, wirusy i pierwotniaki w 90 sekund w 1 litrze przejrzystej wody. Potrzebuje 180 sekund na załatwienie ich w wodzie mętnej. Problem pierwszy to taki, że wody tej nie oczyszcza z osadów i zawiesin. Takiej wody i tak się nie napijemy. Będziemy musieli ją odstawić lub przefiltrować. Drugi problem tkwi w samym urządzeniu. Sam się nim nie bawiłem, ale czytając testy odniosłem wrażenie, iż Steripen jest dość humorzasty. Potrafi zużyć komplet litowych baterii znacznie szybciej niż to wynika z danych producenta, potrafi też po prostu nie działać jak należy. Waga Steripen Traveller to 67 gramów (105 z bateriami). Ceny w Polsce ok.580 zł.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wybór&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Jeśli miałbym wybrać najskuteczniejsze, najlżejsze i najtańsze rozwiązanie to wybrałbym lekki filtr grawitacyjny (Sawyer SP140 lub Surviva-Pure) oraz tabletki uzdatniające wodę. Taki zestaw pozwoliłby na oczyszczenie wody ze wszystkich zanieczyszczeń biologicznych, mechanicznych i chemicznych w około 30 minut. Zastosowanie filtra Surviva-Pure dodatkowo oczyściłoby wodę z zapachu chloru i poprawiłoby jej smak. Cena takiego rozwiązania wydaje się również dość przystępna. Rozwiązanie to byłoby dobre nie tylko w dziczy gdzie zanieczyszczeń chemicznych praktycznie nie ma ale pozwoliłby uzdatnić wodę ze źródeł bliższych cywilizacji. Postaram się w najbliższej przyszłości przetestować oba filtry i opublikować wyniki moich testów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style=""&gt; &lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-4594732833052175422?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/4594732833052175422/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=4594732833052175422' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/4594732833052175422'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/4594732833052175422'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/07/h2o.html' title='H2O'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-746269151486014093</id><published>2009-07-16T19:33:00.006+02:00</published><updated>2009-07-17T07:53:42.085+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='packs'/><title type='text'>Plecak Golite Jam</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wstęp&lt;/span&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Chciałem Wam przedstawić mój ultralajtowy plecak. Jest nim Jam firmy Golite. Mój egzemplarz to pierwsza, nie produkowana już wersja. Szkoda, że producent nie produkuje go w obecnym kształcie, bo to wcielenie zebrało najwięcej pochlebnych opinii. Jam jest produktem, który najbardziej ze wszystkich plecaków produkcyjnych przypomina plecak polecany i opisany przez Raya Jardine – krzewiciela idei UL w książce „Beyond Backpacking”. Jam pozostaje od lat ulubionym plecakiem słynnego podróżnika Andrew Skurki. Mimo iż plecak znajduje się w kategorii ultralekkiej ma więcej udogodnień niż użytkownik mógłby sobie zażyczyć: całkiem wygodne szelki, pas biodrowy, usztywnienie z pianki, 4 boczne pasy kompresyjne, jeden pasek kompresyjny na szczycie plecaka, wewnętrzną kieszeń na bukłak z dwoma wyprowadzeniami na zewnątrz, troki do kijów i czekana, dużą kieszeń zewnętrzną na drobniejsze przedmioty, dwie boczne pojemne kieszenie siatkowe na inne podręczne przedmioty (do których można sięgnąć bez konieczności zdejmowania plecaka). Wszystko to dlatego, że producent oferował go jako plecak przeznaczony dla turystów idących na weekend w góry lub na zimowe jednodniowe wycieczki. Dlatego mamy tu wszystko, co dało się upchnąć. &lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pojemność i waga&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Należy wspomnieć, iż komora główna plecaka jest zamykana na ściągacz ze stoperem, po czym rolowana i zamykana na trok zaopatrzony w klamerkę. Kieszeń przednia natomiast zamykana jest na zamek kryty listwą. Plecak ma 38+7 litrów pojemności. Te dodane 7 litrów oznacza pojemność komina. Trudno ustalić granicę komina i komory głównej ale z pewnością plecak ma te 45 litrów pojemności. Kieszeń z przodu ma dodatkowe 3 litry. Muszę dodać, że pojemności te nie są wyssane z palca. Taka jest faktyczna pojemność i producent niczego nie poprzekręcał (jak to wśród producentów się już utarło). Oczywiście pojemność na nikim wrażenia nie robi dopóki nie skonfrontujemy jej z wagą plecaka wynoszącą 620 gramów. Taka waga była podawana przez producenta. Mój egzemplarz ważył 577 gramów, kiedy go otrzymałem i to w rozmiarze L. &lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; font-weight: bold;"&gt;Możliwości odchudzenia wagi&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Ze względu na fakt, iż pakuję plecak jak burito wyściełając ściany plecaka matą i ładuję zawartość do środka usunąłem niepotrzebną piankę usztywniającą plecy. Szczerze mówiąc była to pianka mocno tandetna – ale to jedyna tandetna rzecz w tym wyrobie. Może producent wiedział, jak wiele z tych elementów wyląduje w koszu, więc nie chciał zwiększać kosztów. Potem przyszła kolej na taśmy. Kiedy je pomierzyłem odniosłem wrażenie, że wszelkie paski, szelki i troki w tym plecaku były projektowane pod osoby otyłe, o czym świadczyła ich przesadna długość. Mimo, iż brałem pod uwagę opcję używania plecaka zimą i konieczność przepasania się mając grubsze ubranie udało mi się odciąć kilkadziesiąt zbędnych centymetrów tu i tam. Obniżyłem dzięki temu wagę plecaka do 534 gramów. Na tym nie kończą się jednak możliwości jego odchudzania – można odpruć przegrodę, w której zamocowana była pianka, przegrodę na bukłak oszczędzając dalsze kilkadziesiąt gramów. Bez ingerencji w konstrukcję można odłączyć troki do czekana gdyż zaopatrzono je w taśmę velcro. Producent pozostawił nam spore pole manewru. Możemy się cieszyć pełnym wyposażeniem bądź dowolnie je ograniczyć ciesząc się mniejszym ciężarem na grzbiecie.&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Materiały&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Materiał z jakiego uszyto plecak to nylon ripstop przy czym siateczka mająca zapobiec rozdzieraniu jest zrobiona z włókien Dyneema – jednych z najlżejszych i najmocniejszych włókien stworzonych przez człowieka. Tkaniny utkane z Dyneema mają nazwę handlową Cuben i znalazły pierwotnie zastosowanie w produkcji żagli. Ale już sam nylon ripstop użyty w tej konstrukcji jest naprawdę wytrzymały. Może zobrazuje to fakt, iż dwa dni nosiłem w nim okulary, których oprawka po złożeniu tworzy dwa ostrza. Jedno z nich przez te dwa dni próbowało przebić powierzchnię ocierając o nią. Efektem było wgniecenie, materiał wytrzymał. Kieszeń przednia uszyta jest z materiału Cordura. Kieszenie boczne to wytrzymała siatka z elastyczną taśmą utrzymującą na miejscu wszystkie przedmioty, które do nich wrzucimy. Szelki są zrobione z miękkich taśm pokrytych siatką. Wyściełanie prawie nie istnieje mimo to nie stanowi istotnego problemu pod warunkiem, że utrzymujemy odpowiednią do przeznaczenia tego plecaka wagę bagażu. Wszystkie użyte klamerki są bardzo dobrej jakości. Jedyny zamek jakiego użyto w konstrukcji również nie budzi żadnych zastrzeżeń.&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; font-weight: bold;"&gt;Wygoda&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Producent podawał, z tego co pamiętam wagę 15 kg jako dopuszczalną do przenoszenia w tym plecaku. Tego nie udało mi się sprawdzić, ale nosiłem w nim maksymalnie 13-14 kg i plecak nadal był wygodny. Jeśli utrzymamy wagę bagażu na poziomie ultralight czyli poniżej 10kg (sprzęt, jedzenie i woda) to zapomnimy w ogóle o tym, że coś niesiemy na plecach. Pas biodrowy użyty w tej konstrukcji może kogoś dziwić, ale pasy biodrowe to w plecakach UL luksus i ekstrawagancja (tak samo jak wspomniana kieszeń na bukłak). Z drugiej strony pas ten może rozśmieszyć do łez ludzi przyzwyczajonych do pasów tradycyjnych mających przenosić na korpus znacznie większe obciążenia. Ten pas jest skromny – zrobiony z siatki i taśmy 40mm.&lt;/p&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wodoodporność&lt;/span&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Jeszcze słowo o odporności na opady: ogólnie materiał plecaka nie nasiąka wodą (poza szelkami) ani jej nie przepuszcza. Są jednak dwa miejsca, przez które woda może po pewnym czasie utorować sobie drogę. Są to: haftowane logo producenta oraz rękaw komina, jeśli go nieodpowiednio zrolujemy. Tego pierwszego to nie da się chyba uniknąć bez ingerencji w konstrukcję. Tego ostatniego możemy uniknąć jedynie wtedy, kiedy „towar” nie wypycha nam całego plecaka, albo jeśli założymy na plecak pokrowiec przeciwdeszczowy (lub poncho). &lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify; font-weight: bold;"&gt;Użytkowanie&lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Osobiście używam tego plecaka zarówno latem jak i zimą. Latem mam problem by go zapełnić, więc przydają się pasy kompresyjne. Zimą pakuję go do połowy komina wraz z dwuosobowym namiotem, palnikiem benzynowym, sporą ilością ubrań i jedzeniem na tydzień. &lt;/p&gt;  &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Najczęściej do komory głównej idzie jak wspominiałem karrimata, sprzęt o większej objętości i jedzenie oraz duży bukłak z wodą jeśli to konieczne. Do przedniej kieszeni wrzucam wszystkie mniejsze przedmioty. W bocznych mieszczą się butelka z wodą, mapa, przegryzka i poncho.&lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;O kolorach nie będę pisał – ja wybrałem bardzo ładny, jedyny możliwy kolor - oliwkowy. &lt;/p&gt;    &lt;p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Obecnie firma Golite kontynuuje linię rozpoczętą przez plecak Jam produkując Jama 2. Jest on nieco pojemniejszy i cięższy. Dziś nie jestem w stanie wiele o tym nowym powiedzieć, ale istnieje prawdopodobieństwo, że niebawem będę miał takiego do testów. Wtedy podzielę się z Wami moją opinią. &lt;/p&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;            &lt;p class="MsoNormal"&gt;Zalety:&lt;br /&gt;- bardzo uniwersalny w zastosowaniu – dużo przydatnych fajerwerków,&lt;br /&gt;- pojemny – starcza zarówno na weekendowe wycieczki jak i tygodniowe, zimowe włóczęgi po górach,&lt;br /&gt;- niska waga z dużymi możliwościami dodatkowego jej zmniejszenia,&lt;br /&gt;- wytrzymałe materiały,&lt;br /&gt;- materiał nie chłonie wody (nie dotyczy to szelek).&lt;/p&gt;      &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Wady:&lt;br /&gt;- plecak generalnie nie przemaka i może wytrzymać spory deszcz jednak miejsce gdzie wyhaftowano logo firmy chłonie wodę i powoduje skroplenie się jej w środku.&lt;/p&gt;Zdjęcia:&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9neRpEMPI/AAAAAAAACHk/xwljIv3Aq0s/s1600-h/IMG_2419.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9neRpEMPI/AAAAAAAACHk/xwljIv3Aq0s/s320/IMG_2419.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5359115851423559922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9nezACKBI/AAAAAAAACHs/w6d2cZBdTSo/s1600-h/IMG_2420.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9nezACKBI/AAAAAAAACHs/w6d2cZBdTSo/s320/IMG_2420.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5359115860378265618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9nfHL5qfI/AAAAAAAACH0/pFFscqaYzg0/s1600-h/IMG_2421.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9nfHL5qfI/AAAAAAAACH0/pFFscqaYzg0/s320/IMG_2421.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5359115865796749810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9n0jkcr5I/AAAAAAAACIc/eRr8XGU-1PU/s1600-h/IMG_2426.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9n0jkcr5I/AAAAAAAACIc/eRr8XGU-1PU/s320/IMG_2426.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5359116234193153938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9n1JtTm5I/AAAAAAAACIk/Knzup7C_fiE/s1600-h/IMG_2427.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9n1JtTm5I/AAAAAAAACIk/Knzup7C_fiE/s320/IMG_2427.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5359116244430855058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9n0QxL50I/AAAAAAAACIU/bNw6MG4opBg/s1600-h/IMG_2425.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9n0QxL50I/AAAAAAAACIU/bNw6MG4opBg/s320/IMG_2425.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5359116229146306370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9nfiMOQKI/AAAAAAAACIE/z1_XfSJLS70/s1600-h/IMG_2423.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9nfiMOQKI/AAAAAAAACIE/z1_XfSJLS70/s320/IMG_2423.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5359115873045856418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9nfTu1oxI/AAAAAAAACH8/5mNR8tau4QI/s1600-h/IMG_2422.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9nfTu1oxI/AAAAAAAACH8/5mNR8tau4QI/s320/IMG_2422.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5359115869164512018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9n0Akyk-I/AAAAAAAACIM/BU2hAWdzegc/s1600-h/IMG_2424.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9n0Akyk-I/AAAAAAAACIM/BU2hAWdzegc/s320/IMG_2424.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5359116224799347682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-746269151486014093?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/746269151486014093/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=746269151486014093' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/746269151486014093'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/746269151486014093'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/07/plecak-golite-jam.html' title='Plecak Golite Jam'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sl9neRpEMPI/AAAAAAAACHk/xwljIv3Aq0s/s72-c/IMG_2419.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-8065903915834930727</id><published>2009-07-12T18:28:00.020+02:00</published><updated>2009-07-12T20:54:50.845+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='toiletries'/><title type='text'>Pasta do zębów Ajona</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Idąc za podpowiedzią czytelników mojego bloga zakupiłem pastę o nazwie Ajona. Pasta dostępna jest w dwóch wielkościach opakowania: 6 i 25 ml. Miałem pewien problem by dostać mniejszą tubkę. Sztuka ta udała mi się dopiero w piątej aptece, którą odwiedziłem. Pasta kosztowała 3,60zł. Jest ona w formie koncentratu więc zużywa się jej naprawdę niewielkie ilości - wystarczy spojrzeć na informacje zawartą z tyłu opakowania. Sądzę, że z powodzeniem na miesięczną wyprawę dla jednego człowieka będzie to ilość wystarczająca. Waga opakowania 6 ml wynosi 10 gramów. Porównując do zdecydowanie mniej wydajnej pasty Elmex ważącej 12 gramów jest to już oszczędność.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SloSq6Gpt2I/AAAAAAAACGA/9heQCUledtg/s1600-h/Ajona3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SloSq6Gpt2I/AAAAAAAACGA/9heQCUledtg/s400/Ajona3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5357615235071588194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SloSP6F1s1I/AAAAAAAACFc/r8tl8xhj0tg/s1600-h/Ajona+2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SloSP6F1s1I/AAAAAAAACFc/r8tl8xhj0tg/s400/Ajona+2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5357614771211711314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SloUK2JTXkI/AAAAAAAACGg/dE0Xs9dZmDg/s1600-h/image001.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SloUK2JTXkI/AAAAAAAACGg/dE0Xs9dZmDg/s400/image001.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5357616883276406338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-8065903915834930727?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/8065903915834930727/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=8065903915834930727' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/8065903915834930727'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/8065903915834930727'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/07/pasta-do-zebow-ajona.html' title='Pasta do zębów Ajona'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SloSq6Gpt2I/AAAAAAAACGA/9heQCUledtg/s72-c/Ajona3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-3103389006683268331</id><published>2009-07-11T08:14:00.005+02:00</published><updated>2009-07-11T09:48:57.778+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='essentials'/><title type='text'>Breloczek survivalowy</title><content type='html'>Nie można tego zaliczyć do sprzętu ultralight bo waży tyle, że mógłby z powodzeniem służyć do samoobrony - breloczek survivalowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Noszę go przy sobie na co dzień. Nie jest to typowy zestaw survivalowy, który jest zamknięty tak długo, aż nadejdzie potrzeba jego użycia. Tego można używać w przypadkach mniej ekstremalnych bo jego elementy czasem po prostu ułatwiają życie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Slgwkj73oeI/AAAAAAAACBE/hepVbwDbLhY/s1600-h/brelok.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Slgwkj73oeI/AAAAAAAACBE/hepVbwDbLhY/s400/brelok.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5357085161436979682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zawiera:&lt;br /&gt;- mały karabinek do przypięcia tego do paska,&lt;br /&gt;- tarnik do odpalania krzesiwa,&lt;br /&gt;- zapalniczkę benzynową w kształcie walca (zapalniczka jest hermetyczna i jeśli się jej nie odpala nie wymaga uzupełniania paliwa),&lt;br /&gt;- krzesiwo z blokiem magnezu - modyfikacja krzesiwa armii amerykańskiej,&lt;br /&gt;- multitool leatherman micra - zawiera on małe ostrze, nożyczki, pęsetę, pilnik, 3 śrubokręty, linijkę, otwieracz do butelek,&lt;br /&gt;- latarkę fenix ld01 - diodowa wystarczająco silna latarka do codziennych zastosowań na baterię AAA,&lt;br /&gt;- kapsułę wodoszczelną - najczęściej mam w niej kilka tabletek do uzdatniania wody,&lt;br /&gt;- gwizdek - zwykły metalowy gwizdek za 3 zł,&lt;br /&gt;- mini-kompas - nie jest to urządzenie precyzyjne ale lepsze takie niż żadne,&lt;br /&gt;- kapsułę z trytem która jest źródłem mizernego światła ale za to nie wymaga zasilania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko to spięte jest na kółku od kluczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnim zakupem uzupełniającym brelok była kapsuła wodoszczelna firmy Munkees (&lt;a href="http://munkees.de/"&gt;munkees.de&lt;/a&gt;). Firma oferuje je w 3 rozmiarach. Ja kupiłem najmniejszą.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SlgxZCTOkZI/AAAAAAAACBU/KoNJV7D8lYo/s1600-h/IMG_2389.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SlgxZCTOkZI/AAAAAAAACBU/KoNJV7D8lYo/s400/IMG_2389.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5357086062941213074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Myślę, że jedynym uzupełnieniem tego zestawu będzie w przyszłości jakiś zgrabny długopis pasujący do gabarytów całości.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-3103389006683268331?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/3103389006683268331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=3103389006683268331' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3103389006683268331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3103389006683268331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/07/breloczek-survivalowy.html' title='Breloczek survivalowy'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Slgwkj73oeI/AAAAAAAACBE/hepVbwDbLhY/s72-c/brelok.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-4290455050888333623</id><published>2009-07-08T20:46:00.004+02:00</published><updated>2009-07-08T21:02:20.836+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kitchen'/><title type='text'>Butelki Platypus - sprawa najwyższej wagi</title><content type='html'>Najlepiej człowiek uczy się na błędach. Oczywiście błędy kosztują więc każdy stara się uczyć na błędach cudzych. Mam więc propozycję nie do odrzucenia: nauczcie się czegoś na moim błędzie. Był nim zakup butelek Platypus. Kupiłem dwie: Plusbottle 1L push-pull cap (z dzióbkiem) i dwulitrową zwykłą platybottle. Ich wagi podawane przez producenta to odpowiednio: 23 i 30 gramów. Kupiłem je tylko dlatego, że zwykła butelka 1,5 litra waży 39 gramów. Podobno Platypusy są bardziej wytrzymałe ale o tym mam się przecież dopiero przekonać. Ale realnie ich wagi wcale nie są takie fantastyczne. Wynoszą one dokładnie po 36 gram dla każdej butelki. Nikogo nie zniechęcam do zakupu ale jak dla mnie jest to lekkie przegięcie - szczególnie jeśli robią to dla określonego kręgu odbiorców, a więc tych, którzy chcą zaoszczędzić wagi na grzbiecie. Co tu więcej pisać. Platfus i kicha.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-4290455050888333623?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/4290455050888333623/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=4290455050888333623' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/4290455050888333623'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/4290455050888333623'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/07/butelki-platypus-sprawa-najwyzszej-wagi.html' title='Butelki Platypus - sprawa najwyższej wagi'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-4012792404635962832</id><published>2009-07-07T10:46:00.006+02:00</published><updated>2009-07-07T21:44:13.054+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tips and tricks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='toiletries'/><title type='text'>Poślizg idealny</title><content type='html'>Przeczytałem sobie &lt;a href="http://www.backpackinglight.com/cgi-bin/backpackinglight/forums/thread_display.html?forum_thread_id=22184"&gt;interesującą dyskusję&lt;/a&gt; dotyczącą tematu radzenia sobie z mokrymi nogami. Wielu radzi sobie z tym tematem używając butów z membraną. W naszych górach nie jest trudno dać sobie radę z wodą w butach, ale są tereny gdzie konieczność przechodzenia przez strumienie bądź też ciągłego w nich brodzenia to chleb powszedni. Po prostu nie ma innej drogi. Wejście do wody może oznaczać konieczność noszenia dodatkowej pary obuwia np. klapków, specjalnych butów do brodzenia itp. Można w ten sposób poradzić sobie przy pokonywaniu rzeczek kiedy jest ich do sforsowania kilka dziennie. Jest to lekko upierdliwe zajęcie. Każdorazowe ściąganie butów, skarpet, wyjmowanie zapasowej pary obuwia, a po przejściu cała robota z zakładaniem, wiązaniem, pakowaniem szarpie lekko nerwy. Dodatkowo musimy nosić zbędne kilkaset gram w plecaku. Wszystko to jest jednak do przeżycia. Co jednak zrobić kiedy tych strumieni trzeba pokonać kilkadziesiąt dziennie lub po prostu brodzić. Nie ma szansy by do butów się nie nalało. Skarpetki typu Sealskinz są fajne kiedy chodzimy po mokrej trawie. W strumieniu i tak woda naleci do nich jak do kaloszy. Buty z membraną nie dadzą rady. Dodatkowo oba wynalazki schną bardzo wolno. Jedyną radą jest zaopatrzyć się w szybkoschnące buty z siatki, do których woda z równą łatwością wlewa się i wylewa. Skarpetki powinny również szybko schnąć. Najlepiej nosić dwie pary: cienką z polipropylenu oraz grubszą z wełny. Ja sam stosuję tylko wełnianą pokrytą teflonem. Jeśli taki zestaw mamy na nogach możemy po prostu brodzić w wodzie i nie przejmować się mokrymi stopami. Warunkiem jest idealne dopasowanie obuwia gdyż zbyt obcisłe będzie powodowało kłopoty z ukrwieniem stóp i w efekcie poważne problemy zdrowotne. Poza tym mokre obuwie wymaga ruchu. Kiedy już dojdziemy do miejsca naszego biwaku należy zmienić skarpetki, założyć jakieś zapasowe obuwie, klapki, worki czy po prostu pochodzić na boso. Mokre buty i skarpety wieszamy na noc w dogodnym miejscu by przeschły i rano wkładamy je znowu. Tak mówi teoria. W praktyce wcześniej czy później coś się z tymi stopami dzieje. Rozmoczona skóra bardzo łatwo obciera się. W wilgotnym środowisku buta łatwiej o infekcje ran lub odparzenia. Jak temu zaradzić. Problem rozwiązała firma Genesis Pharmaceutical produkując żel do stóp dla sportowców o nazwie &lt;a href="http://www.backpackinglight.com/cgi-bin/backpackinglight/hydropel.html"&gt;Hydropel&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SlMXFnfa_kI/AAAAAAAABws/kTaFv3ovQqY/s1600-h/Hydropel.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 192px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SlMXFnfa_kI/AAAAAAAABws/kTaFv3ovQqY/s400/Hydropel.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5355649767141211714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jeśli zastosuje się taki żel na stopy przed wyjściem na szlak (i czasem poprawi podczas częstego przechodzenia przez strumienie) mamy odciski, odparzenia i wszelkie temu podobne atrakcje z głowy. Żel zawiera substancję o nazwie &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Polydimethylsiloxane"&gt;Dimethicone&lt;/a&gt;. Jest ona składnikiem prawie wszystkich nowoczesnych mazideł dla kobiet: od płynów poprawiających puszystość fryzury, rozczesywanie włosów, kremy na celulit, pod oczy, na noc, na dzień, ujędrniających biust, szampony itd. Wszędzie jest ale nigdzie prawie nie występuje w takim stężeniu jak w żelu Hydropel. Sybstancja ta jest czymś w rodzaju oleju silikonowego i jednym z najlepszych lubrykantów. Wchłania się łatwo przez skórę dając efekt odparowania jednocześnie pozostawia na bardzo długo film na skórze, który powoduje jej zmiękczenie, nawilżenie, osłonę przed działaniem wody, bakterii, grzybów, szkodliwych substancji. Wszystko fajnie ale dlaczego u nas nie można dostać takiego żelu dla sportowców. Znowu mam ściągać coś ze stanów i płacić prawie 20 dolarów za tubkę 50ml żelu + przesyłka ? Zacząłem więc dochodzenie i znalazłem zamiennik. Jest tańszy, dostępny w Polsce i występuje w trzech pojemnościach (30, 50 i 100 ml). Zawiera Dimethicone + 3 inne substancje pokrewne. Zapewnia poślizg idealny ;) Oto &lt;a href="http://www.arsamandi.pl/apteka-erotyczna/dla-pary/lubrykanty/produkt,zel-silicon-glide,55535552,1.html"&gt;link&lt;/a&gt;. :D&lt;br /&gt;Jeśli ktoś jest zdolny to może sam sobie taką maść zmajstrować na bazie płynu dostępnego w aptece o nazwie &lt;a href="http://e-medest.home.pl/product_info.php?products_id=950&amp;amp;osCsid=5fd08e13d85fbe92289ff195638e191e"&gt;Silol&lt;/a&gt;. Jest to nic innego jak dimethicone w płynie. &lt;a href="http://ai24.pl/apteka/Skora/SILOL_350f_aerozol_75ml/c689/p23936/"&gt;Tutaj&lt;/a&gt; również w aerozolu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-4012792404635962832?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/4012792404635962832/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=4012792404635962832' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/4012792404635962832'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/4012792404635962832'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/07/poslizg-idealny.html' title='Poślizg idealny'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SlMXFnfa_kI/AAAAAAAABws/kTaFv3ovQqY/s72-c/Hydropel.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-7795490096423798813</id><published>2009-07-02T17:53:00.007+02:00</published><updated>2009-07-02T22:22:22.563+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shelter'/><title type='text'>Ultralekka kawalerka cz.IV</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak to wynika z tabelki zamieszczonej w I części mojego elaboratu – nie ma na naszym rynku namiotów spełniających wszystkie postawione przeze mnie kryteria. Jednak z listy tej można wybrać kilku faworytów przymykając oko na mniej istotne kwestie.&lt;br /&gt;Może uproszczę sobie pracę i wyeliminuję namioty o zdecydowanie najwyższej wadze minimalnej. Są nimi produkty Vaude Ultralight i Ultralight 1. Mimo wagi są to namioty o wysokich parametrach wodoodporności, wykonane z dobrych materiałów (zarówno tropik jak i sypialnia). Niestety nie są samonośne. Wersja cięższa i większa ma sporą sypialnię i nie najmniejszy przedsionek. Wersja oznaczona jedynką jest już lekko ciasna a przedsionek jest zbyt mały. Duża ilość szpilek (11) nie oznacza, iż nie można tych namiotów rozbić używając tylko 3 (kosztem mniejszej odporności na wiatr). Mimo tego możliwości odchudzania tych namiotów są dość ograniczone.&lt;br /&gt;Kolejny piękny namiot to najnowsze dziecko Terra Nova – Voyager Superlite 2009. Namiot prawie idealny poza tym, że nie można go użyć bez sypialni. Sypialnię oczywiście rozbijamy w tym przypadku jako pierwszą. Konstrukcja samonośna (tzw. namiot geodezyjny), wysoka wodoodporność sprawdzony materiał sypialni, dobra wentylacja, duża powierzchnia użytkowa (najwyższy współczynnik powierzchni całkowitej do wagi wśród wszystkich namiotów, które biorę pod uwagę). Jest to jednak namiot dwuosobowy, a co za tym idzie cięższy niż zamierzam nosić w plecaku.&lt;br /&gt;Inne namioty Terra Nova (Photon i Laser Comp.) są naprawdę ultralekkie. Pomijając drobne wady w stylu słabej wentylacji (dotyczy to w końcu wszystkich jednoosobowych namiotów) to dobre konstrukcje, ale stworzone w celu uprawiania maratonów górskich w Wielkiej Brytanii. Krótko mówiąc zostały one stworzone po to by zadośćuczynić przepisom stosowanym podczas tych maratonów. Ich uczestnicy muszą spać w namiotach dwupowłokowych. Stąd pomysł stworzenia czegoś takiego w zachęcającej wadze. Maratony wymagają przekiblowania jednej nocy w namiocie, po czym uczestnicy mogą pojechać do domu i wbić się w ciepłe bamboszki. Mimo, iż wielu próbowało (z powodzeniem) używać tego namiotu podczas długich wypraw odbija się to jednak na komforcie użytkownika. Namioty są ciasne, przedsionki małe, pod wpływem wilgoci ich tropiki flaczeją i zwisają smętnie powodując niestabilność całej konstrukcji. Poza tym nie spełniają one podstawowego warunku, którym jest samonośność.&lt;br /&gt;Zostały mi eMeSeRy i Big Agnes.&lt;br /&gt;MSR Hubba, Carbon Reflex, Big Agnes Seedhouse SL1 i Fly Creek UL1 mają jedną wspólną wadę – mają sypialnię z siatki przepuszczającej do środka pył i śnieg oraz powodującej utratę ciepła. Carbon Reflex – najlżejszy z dwu-powłokowych MSR-ów ma konstrukcję stelaża różniącą się od tej zastosowanej z Hubbach. Konstrukcja ta nie jest już samonośna. MSR Carbon Reflex odpada więc z rywalizacji. Za nim podąża MSR Hubba. Jeśli już miałbym wybierać ze wszystkich trzech wybrałbym MSR Hubba HP – lżejszego odpowiednika zwykłej Hubby. Jego sypialnia zrobiona jest z materiału przypominającego nylonową tkaninę spadochronową ze wstawkami z siatki w miejscach tego wymagających. Jest to najlepsze rozwiązanie dla namiotu całorocznego. Pewnie latem pełna siatka byłaby lepsza ale nie można mieć wszystkiego.&lt;br /&gt;Łeb w łeb z Hubbą HP idzie Big Agnes reprezentowany przez namiot Copper Spur UL1. Z pewnością odróżnia go od swego konkurenta bardziej stonowany kolor. Miedziana Ostroga jest też od niego nieco bardziej przestronna – ma 2 metry kwadratowe sypialni, MSR tylko 1,6 metra – należy wspomnieć o tym, że Hubba ma szerokość sypialni 70 cm co jest wymiarem wystarczającym dla przeciętnego człeka ale nie daje wiele swobody. Przedsionki oba namioty mają identyczne. Big Agnes Copper Spur jest niższy o około 5-7 cm.Tak jak Hubba namiot ten jest samonośny, może być rozbity jako sypialnia jak również sam tropik (przy udziale podłogi. Po spakowaniu objętości obu namiotów są podobne niemniej Hubba HP jest lżejszym z nich obu o ponad 100 gram (myślę tu o wadze minimalnej). Waga pełnego namiotu jest zbliżona – 1360-1370 gramów. Wodoodporność – pewnie już dane wodoodporności tropiku Hubby HP wielu wystraszyły, bo 1500 mm słupa wody robi słabe wrażenie. Mimo to nie spotkałem się z negatywną oceną realnej wodoodporności tego namiotu. Copper Spur ma ten parametr obniżony do 1200 mm zarówno dla tropiku jak i dla podłogi. Jestem jednak pewien, że wytrzyma to większą ulewę niż wiele namiotów, których producenci zawyżają parametry podając 3 i 5 tysięcy mm. Wierzę w możliwości silnylonu.&lt;br /&gt;Cena – MSR-a można wyszarpać taniej niż Big Agnes, różnica jest rzędu 40%, a więc sporo.&lt;br /&gt;I tak dobrnąłem do końca. Chyba już najwyższy czas na werdykt. Mam swojego faworyta. Jest nim MSR Hubba HP. Może dlatego, że wiele o nim na sieci pochlebnych opinii. Wolę się jednak wstrzymać z decyzją zakupu licząc na obniżenie kursów walut :P Jestem ciekawy jakie są Wasze typy. Może mi ktoś podpowie. Czy to, co wstępnie wybrałem jest rozsądne? Może jest jakiś namiot spełniający moje wymagania, którego w ogóle nie brałem pod uwagę? A może odpuścić sobie luksus i skierować się w stronę namiotów lżejszych takich jak Laser?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-7795490096423798813?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/7795490096423798813/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=7795490096423798813' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/7795490096423798813'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/7795490096423798813'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/07/ultralekka-kawalerka-cziv.html' title='Ultralekka kawalerka cz.IV'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-1399314260494251123</id><published>2009-06-30T17:51:00.005+02:00</published><updated>2009-07-02T22:21:45.108+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shelter'/><title type='text'>Ultralekka kawalerka cz.III</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak już wspominałem – po stworzeniu tabelki, która miała mi wskazać zwycięzcę w kategorii ultralekkich kawalerek naszły mnie pewne wątpliwości. Otóż dotyczą one kwestii równowagi pomiędzy komfortem i wagą rozwiązania. Czy ultralekkość namiotu kończy się na granicy kilograma? Tak zapewne chcieliby nam to wpoić niektórzy producenci. Wszak umowną granicą ultralekkości jest waga bazowa plecaka w wysokości około 10lbs czyli 4,6kg. Musiałbym wygospodarować sobie taki margines wagi by zmieścił się w niej mój nowy dwupowłokowiec. Zatem do dzieła :D&lt;br /&gt;Waga bazowa mojego plecaka to 3,7kg latem, 4,2kg w 3-sezonach, 6,3-7kg zimą. Wiosną, latem i jesienią moje schronienie w postaci poncho-namiotu, podłogi, szpilek, pokrowca, worka, odciągów i gumek waży 461g, zimą waga ta wzrasta do 890-947g (stosuję dwuosobowy namiot jednopowłokowy, kotwice śnieżne, śledzie). Odejmując wagę poncho od wagi bazowej uzyskam odpowiednio: 3,25kg, 3,7kg, a zimą około 5,3-6,2kg. Do wagi bazowej letniej i 3-sezonowej musiałbym dodać jeszcze przedmioty, które zwykle zastępuje poncho, czyli co najmniej kurtkę i spodnie przeciwdeszczowe oraz pokrowiec na plecak. Ten ostatni gadżet pominę, gdyż zwykle wszystkie przedmioty narażone na kontakt z wodą pakuję w worki wodoszczelne. Jak wygląda więc waga po dodaniu odzieży w postaci kurtki i spodni Haglofsa Lim ważących razem 566g? Lato 3,8kg, jesień 4,25kg. Wagi zimowego sprzętu nie zmienią się – tam ubranie przeciwdeszczowe zostało uwzględnione lub jest ono niepotrzebne. Latem mam więc spory – prawie kilogramowy margines, wiosną i jesienią nie wygląda to już tak różowo – margines skurczył się do 450g. Musiałbym wybrać na lato namiot w rodzaju TN Photona albo Lasera Competition, żeby zmieścić się w zakładanej wadze. Ich konstrukcje nie spełniają jednak założenia samonośności. Waga 3-sezonowego sprzętu nie pozostawia złudzeń – po dodaniu jakiegokolwiek dwupowłokowca wyjdę poza skalę ultralight :D Pytanie tylko ile poza tą skalę wyjdę. Wtedy będę wiedział jaka jest cena komfortu (poza kwotą pobrania, którą zapłacę przy odbiorze paczki ;)). Mógłbym odchudzić wagę spodni przeciwdeszczowych o ponad 160 gramów zamieniając spodnie Haglofsa na spodnie z Tyveku. Liczby nie wyglądałby już wtedy tak źle ale spodnie te nie są zbyt trwałe i nie są wodoszczelne. Jak zwykle pozostaje to kwestią kompromisu (lub inaczej rzecz ujmując - ryzykanctwa ;))&lt;br /&gt;Kwestię wagi mam już przerobioną. Wyboru muszę dokonać z pełną świadomością faktu, iż nie ma czegoś takiego jak ultralekki produkcyjny, samonośny dwupowłokowiec.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-1399314260494251123?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/1399314260494251123/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=1399314260494251123' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/1399314260494251123'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/1399314260494251123'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/06/ultralekka-kawalerka-cziii.html' title='Ultralekka kawalerka cz.III'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-4388554098701943975</id><published>2009-06-29T23:02:00.004+02:00</published><updated>2009-07-02T22:22:08.891+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shelter'/><title type='text'>Ultralekka kawalerka cz.II</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkkyV-t_2gI/AAAAAAAABv0/NyfEWNxPI68/s1600-h/Solar+elite.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 309px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkkyV-t_2gI/AAAAAAAABv0/NyfEWNxPI68/s400/Solar+elite.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352864985301113346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Już myślałem, że zawęziłem obszar zainteresowań i będę mógł w swoich rozważaniach nad własnym M skupić się na wąskiej grupie namiotów, a tu niespodzianka. Czytam sobie bloga &lt;a href="http://lighthiker.wordpress.com/2009/06/19/outdoor-2009-prelude/"&gt;Lighthikera&lt;/a&gt; i widzę, że dział marketingu Terra Nova próbuje rozwalić mój misternie układany domek z kart ;) Cwaniaki wymyślili nowy samonośny, dwupowłokowy namiot ważący 930 gramów. I jak się tu zastanawiać nad zakupem jeśli podsuwają człowiekowi takie kąski. Problem tylko w tym, że Solar Elite - bo tak go ochrzcili, zostanie wprowadzony do sprzedaży prawdopodobnie w przyszłym roku. Perspektywa wydaje się być odległa ale czas mija szybko. Bardzo jestem ciekawy konstrukcji. Ze wstępnych informacji wynika, że będzie to namiot spełniający wiele z moich pobożnych życzeń typu: możliwość rozbicia samej sypialni, samego tropiku. Konstrukcja wymaga rozbijania sypialni jako pierwszej więc miłośnicy wody w sypialni będą zadowoleni. Dociekliwi dostrzegli już wady konstrukcji: prawdopodobny brak przedsionka, odciągów zewnętrznych i wywietrzników. Czyżby znowu typowa dla TN konstrukcja dostosowana do maratonów górskich ?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-4388554098701943975?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/4388554098701943975/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=4388554098701943975' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/4388554098701943975'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/4388554098701943975'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/06/ultralekka-kawalerka-czii.html' title='Ultralekka kawalerka cz.II'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkkyV-t_2gI/AAAAAAAABv0/NyfEWNxPI68/s72-c/Solar+elite.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-101005190906395979</id><published>2009-06-29T12:16:00.002+02:00</published><updated>2009-07-02T22:22:36.436+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shelter'/><title type='text'>Ultralekka kawalerka cz.I</title><content type='html'>Ci, którzy mnie znają spodziewali się pewnie, że wdepnę w końcu na mój ulubiony temat - temat mieszkaniowy. A co. Takie moje natręctwo. Wszyscy nasi rodacy biorą kredyty i gonią za swym własnym kątem. Stawiają swe domy wszędzie gdzie popadnie, przy okazji niszcząc bezpowrotnie krajobraz tego jakże pięknego kiedyś kraju. Jak im wolno to mi również. Ja także zapragnąłem posiadać swoje M tyle, że moje marzenie różni się znacząco od polskich standardów.. Podstawowy warunek który stawiam swojemu mieszkaniu to taki, by można je było postawić bez konieczności uzyskania pozwolenia na budowę. Mimo to moim domem nie mam zamiaru szpecić krajobrazu. Wręcz przeciwnie - upiększę nim widok, bo cóż wygląda lepiej niż domek samotnie stojący pośrodku pustkowia. Szczególnie na zdjęciach z wyprawy.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Jakie cechy ma spełniać moja kawalerka? Ma być wygodna i wystarczająco duża by w niej siedzieć, leżeć, spać, gotować, myć, prać, rozbierać się i ubierać, załatwiać potrzeby fizjologiczne, zaprosić gości, wypić z nimi herbatę, zjeść obiad, pograć w karty, a w końcu trzasnąć drzwiami, zwinąć i wcisnąć ją na dno plecaka. I na dodatek ma być ultralekka. Zdawałoby się, że takie rzeczy tylko w Erze, ale w Erze pytałem i nie mieli ;)&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że powyższy wstęp nie zniechęcił Was całkiem do czytania moich wypocin. Przejdźmy do konkretów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie szukam zadaszenia, tarpa, jednopowłokowca, płachty biwakowej ani poncho. Mam tego już za dużo. Szukam dwupowłokowego pełnowartościowego namiociska. I opisując cechy mojej kawalerki wcale nie przesadziłem. No, może trochę - z liczbą tych gości stosując liczbę mnogą. Ograniczę się do jednego. Całą resztę traktuję poważnie.&lt;br /&gt;Pożądane cechy schronienia to:&lt;br /&gt;- minimalna wysokość sypialni 90cm (umożliwi to siedzenie wewnątrz sypialni, przy czym kąt nachylenia ścian powinien umożliwiać siedzenie pary osób),&lt;br /&gt;- minimalna szerokość sypialni 70cm,&lt;br /&gt;- minimalna długość sypialni 210 cm (przy zachowaniu rozsądnego kąta nachylenia ścian),&lt;br /&gt;- konstrukcja samonośna,&lt;br /&gt;- stabilna na wietrze,&lt;br /&gt;- 3 sezonowy z możliwością stosowania w zimie (rozbicia na śniegu),&lt;br /&gt;- dobra wentylacja,&lt;br /&gt;- pełne zabezpieczenie przed robactwem,&lt;br /&gt;- sypialnia uszyta z materiału nieprzepuszczającego nawiewanego pyłu, piasku, śniegu i utrzymująca temperaturę,&lt;br /&gt;- maksymalna waga minimalna (sypialnia, tropik, stelaż bez szpilek, worków i łatek) 1,5kg - ale im mniej tym lepiej,&lt;br /&gt;- dostępny (są pewne idealne konstrukcje ale ich kupno graniczy z cudem),&lt;br /&gt;- wodoodporny (tropik- min.1500 mm H2O jeśli jest to silnylon, podłoga 3000)&lt;br /&gt;- wytrzymały - musi stawić czoła długotrwałemu normalnemu zużyciu,&lt;br /&gt;- możliwość rozbicia samej sypialni,&lt;br /&gt;- możliwość rozbicia samego tropiku bez sypialni (z wykorzystaniem opcjonalnej podłogi - waga z samą podłogą nie powinna przekroczyć 800-900 gramów),&lt;br /&gt;- przedsionek umożliwiający składowanie plecaka, ubrań, gotowanie oraz wchodzenie i wychodzenie z namiotu bez konieczności pełzania czy wlewania litrów wody podczas deszczu,&lt;br /&gt;- małe rozmiary po spakowaniu - nie więcej niż 10 litrów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warunek dostępności wyeliminował wiele konstrukcji zza oceanu. Są one świetne pod każdym prawie względem. Poza tym, że są mocno wirtualne. Produkty firmy Gossamer Gear, Six Moon Designs, Tarptent czy Big Sky International biją na głowę prawie wszystko co mają do zaoferowania masowi dostawcy sprzętu. Niestety wiele z tych firm z automatu odrzuca zamówienia z jakiejś tam Polski. Big Sky czy Gossamer Gear mają problemy z realizacją bieżących zamówień dla odbiorców ze swojego własnego podwórka. Możemy się tylko nacieszyć faktem, że jakiś nieistniejący namiot o nazwie Raibow jest lżejszy od swego dostępnego konkurenta o tej samej konstrukcji (myślę o MSR Hubba, Hubba HP czy Carbon Reflex) o jakieś 300 do 500 gramów. Z drugiej strony Rainbow nie spełnia innych warunków więc nie ma co żałować. Na tym zakończę temat namiotów z USA. Poświęcę im może nieco więcej miejsca kiedy indziej bo temat jest bardzo interesujący (acz lekko deprymujacy ;)).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej mała tabelka porównująca kilkanaście dostępnych "u nas" namiotów. Jest ich więcej niż powinno w tym zestawieniu. Wrzuciłem do jednego worka kilka konstrukcji, które nie spełniają wszystkich warunków jakie postawiłem ale chciałem uzyskać szerszy obraz. Dlatego znalazły się tu namioty Terra Nova które nie są samonośne, Big Agnes które mają w większości moskitierę zamiast porządnego materiału sypialni i Vaude namioty z nadwagą ale za to niepozbawione zalet.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkZ3O0Cf88I/AAAAAAAABvo/2Pa-pKTPZEM/s1600-h/image001.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 282px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkZ3O0Cf88I/AAAAAAAABvo/2Pa-pKTPZEM/s400/image001.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5352096303547413442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Po zrobieniu tabelki naszły mnie wątpliwości. Ale o tym chciałbym później. CDN.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-101005190906395979?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/101005190906395979/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=101005190906395979' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/101005190906395979'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/101005190906395979'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/06/ultralekka-kawalerka-czi.html' title='Ultralekka kawalerka cz.I'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkZ3O0Cf88I/AAAAAAAABvo/2Pa-pKTPZEM/s72-c/image001.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-4927086228978421518</id><published>2009-06-27T15:58:00.004+02:00</published><updated>2009-06-27T22:07:23.160+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shelter'/><title type='text'>Jak rozstawić poncho Arizzon jako namiot</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poniżej zamieściłem film przedstawiający sposób rozstawienia poncho Arizzon w formie namiotu. Przy okazji kręcenia filmu rozłożyłem go sobie kilka razy i sprawdziłem, że cała operacja trwa najczęściej poniżej 2 minut.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a style="left: 0px ! important; top: 0px ! important;" class="abp-objtab visible ontop" href="http://www.youtube.com/v/LS2UvQayMII&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/LS2UvQayMII&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/LS2UvQayMII&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="344" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-4927086228978421518?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/4927086228978421518/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=4927086228978421518' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/4927086228978421518'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/4927086228978421518'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/06/jak-rozstawic-poncho-arizzon-jako.html' title='Jak rozstawić poncho Arizzon jako namiot'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-4671605257681826683</id><published>2009-06-24T17:34:00.010+02:00</published><updated>2009-06-27T22:08:40.857+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='food'/><title type='text'>Chińszczyzna</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Słowo "chińszczyzna" często kojarzyło mi się z tandetą. W odniesieniu do żywności szczególnie - chińska zupka, masówka, glutaminian sodu. A tu taka niespodzianka. Słowo to nabrało dla mnie całkiem innego znaczenia kiedy na lotnisku w Hongkongu trafiłem na stoisko ze zdrową żywności, lekami itp. i znalazłem na nim to:&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkJPkaoV0YI/AAAAAAAABug/QVkdwCIyBsg/s1600-h/IMG_2429.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkJPkaoV0YI/AAAAAAAABug/QVkdwCIyBsg/s400/IMG_2429.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350926794311979394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkJPkMauGjI/AAAAAAAABuY/wt5tXiV9-_Q/s1600-h/IMG_2428.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkJPkMauGjI/AAAAAAAABuY/wt5tXiV9-_Q/s400/IMG_2428.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350926790496754226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jeśli ktoś nie rozpoznaje to tłumaczę: to jest jerky. Co prawda trochę inne jerky niż dostępne w świecie białych, ale jerky. Dostać u nas jerky w ogóle jest trudno, a już na pewno nie z mątwy. Jedno to właśnie bardzo dobre jerky z tego głowonoga, kolejne dwa to wołowinka w dwóch smakach: indonezyjskim satay i curry. Owszem - glutaminianu to nie żałowali, ale jakość, smak, konsystencja są wspaniałe. Paczka wołowiny suszonej o wadze 200g kosztowała jakieś 20 zł. Wszystko ma rok przydatności do spożycia, a w woreczkach pakiety do wyciągania wilgoci. Jako, że zawartość paczuszek idealnie nadaje się do zabrania do plecaka, żałuję że nie kupiłem tego więcej. Chińczycy niestety nie podali żadnych danych odnośnie wartości odżywczych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak już jestem w temacie turystycznego menu to napiszę słowo o wynalazku, który znalazłem w spożywczaku. Są nim mieszanki musli z mlekiem - gotowce. Poniżej zdjęcia tego cuda.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkJcnyaO_8I/AAAAAAAABuo/VFMuz_QlMTU/s1600-h/IMG_2431.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkJcnyaO_8I/AAAAAAAABuo/VFMuz_QlMTU/s400/IMG_2431.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350941145886031810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Istotną zaletą mieszanki jest to, że mleko nie zbryla podczas zalewania wrzątkiem się jak to ma miejsce w moich własnych wyrobach tego typu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tabelki kaloryczności wszystkich 4 smaków:&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkJcoe6IomI/AAAAAAAABu4/XM94EUbt7jE/s1600-h/IMG_2438.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkJcoe6IomI/AAAAAAAABu4/XM94EUbt7jE/s400/IMG_2438.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350941157830992482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkJco9QPxbI/AAAAAAAABvI/JZ8vp2ectHI/s1600-h/IMG_2440.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkJco9QPxbI/AAAAAAAABvI/JZ8vp2ectHI/s400/IMG_2440.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350941165976798642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkJcokgAPvI/AAAAAAAABvA/ryvP4BCStj8/s1600-h/IMG_2439.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkJcokgAPvI/AAAAAAAABvA/ryvP4BCStj8/s400/IMG_2439.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350941159332003570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkJcoFc05DI/AAAAAAAABuw/GhsWun6xlV8/s1600-h/IMG_2437.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkJcoFc05DI/AAAAAAAABuw/GhsWun6xlV8/s400/IMG_2437.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350941150997177394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Kaloryczność dochodząca do 400 kcal/100g więc jest znośnie. Może trochę mało tłuszczu ale można to zbilansować w całodniowym menu. Niestety opakowania indywidualne dostępne tylko o wadze 50 gramów. W sumie pewnie bym o nich nie wspominał gdyby nie smak - a smak potraw w dziczy ma duże znaczenie (szczególnie psychologiczne). Przygotowywane przeze mnie własne miksy tego typu mają około 150 gramów i około 600 kcal (podobna kaloryczność) więc musiałbym zjadać zawartość 3 takich 50gramowych paczuszek na śniadanie. Samo opakowanie waży 4 gramy więc mamy już 12 gramów śmiecia do każdego śniadania. Można by to przesypać do większego opakowania i oszczędzić na wadze, ale z drugiej strony przepłacanie za opakowanie (1,69 zł za paczkę), które wyrzucę nie jest najlepszą inwestycją. A żeby mleko się nie sklejało trzeba będzie lać wodę o niższej temperaturze albo użyć chudego mleka takiego jak użyto w tych miksach.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-4671605257681826683?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/4671605257681826683/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=4671605257681826683' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/4671605257681826683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/4671605257681826683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/06/chinszczyzna.html' title='Chińszczyzna'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SkJPkaoV0YI/AAAAAAAABug/QVkdwCIyBsg/s72-c/IMG_2429.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-4648786075367189151</id><published>2009-06-22T10:28:00.003+02:00</published><updated>2009-06-22T10:45:00.721+02:00</updated><title type='text'>Letni wypas ultralightowy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z okazji nadejścia lata (przynajmniej kalendarzowego) wrzuciłem na youtube'a dwa filmiki pokazujące jak spakować się na lato. Dwa filmy dlatego, że nie zmieściłem się w 10 minutach i musiałem je podzielić bo bydle nie przyjmuje dłuższych filmów.&lt;br /&gt;Na pierwszym filmie pokazałem co mam w plecaku. Na drugim to co noszę na sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie bijcie mnie za jakość. To moje pierwsze podejście do tematu filmowego. Obiecuję następne filmy nakręcić "z głową" ;) bo na tym mi ją trochę obcięło. Ostatecznie wyszedłem z założenia, że nie moja głowa jest tu najważniejsza tylko to co w plecaku. Miłego oglądania (przynajmniej taką mam nadzieję).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/EBObD9nHH1s&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/EBObD9nHH1s&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/EnUO7x6b6I0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/EnUO7x6b6I0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-4648786075367189151?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/4648786075367189151/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=4648786075367189151' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/4648786075367189151'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/4648786075367189151'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/06/letni-wypas-ultralightowy.html' title='Letni wypas ultralightowy'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-2834039722550277340</id><published>2009-06-21T16:57:00.010+02:00</published><updated>2009-06-27T22:09:11.628+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sleeping bags'/><title type='text'>Cumulus X-Lite 200 - zdjęcia</title><content type='html'>Poniżej zamieszczam zdjęcia dwóch śpiworów Cumulusa: Quantum 450 (to ten czarny) i nowego X-Lite 200.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dane techniczne:&lt;br /&gt;Q450&lt;br /&gt;wypełnienie 450 gramów puchu gęsiego 850 cuin. (96:4)&lt;br /&gt;całkowita objętość puchu: 13050 cuin.&lt;br /&gt;temperatura komfortowa podawana przez producenta: -10 st.C&lt;br /&gt;temperatura komfortowa wg. własnych doświadczeń: -10 st. C&lt;br /&gt;waga podana przez producenta: 770 g&lt;br /&gt;waga rzeczywista: 797 g&lt;br /&gt;wielkość po spakowaniu: 15x15x30 cm (6,5 L)&lt;br /&gt;waga worka: 21 g&lt;br /&gt;długość zewn.: 217 cm&lt;br /&gt;długość wewn.: 185 cm&lt;br /&gt;szerokość (ramiona/stopy) 75/50&lt;br /&gt;zamek 3/4&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dane techniczne:&lt;br /&gt;X-Lite 200&lt;br /&gt;wypełnienie 200 gramów puchu gęsiego 850 cuin. (96:4)&lt;br /&gt;konstrukcja komór: skrzynkowa (H)&lt;br /&gt;całkowita objętość puchu: 5800 cuin.&lt;br /&gt;temperatura komfortowa podawana przez producenta: 3 st.C&lt;br /&gt;temperatura komfortowa wg. własnych doświadczeń: b.d.&lt;br /&gt;waga podana przez producenta: 430 g&lt;br /&gt;waga rzeczywista: 450 g&lt;br /&gt;wielkość po spakowaniu: 11x11x25 cm (2,75 L)&lt;br /&gt;waga worka: 11 g&lt;br /&gt;długość zewn.: 217 cm&lt;br /&gt;długość wewn.: 185 cm (ale jak widać pasują też tacy po 187 ;)&lt;br /&gt;szerokość (ramiona/stopy) 77/51&lt;br /&gt;brak zamka&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5QNAc-_EI/AAAAAAAABe8/orrGXlaxkvg/s1600-h/02.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5QNAc-_EI/AAAAAAAABe8/orrGXlaxkvg/s400/02.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349801591752817730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5QNZouUpI/AAAAAAAABfE/2FzfaUAxSBw/s1600-h/03.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5QNZouUpI/AAAAAAAABfE/2FzfaUAxSBw/s400/03.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349801598512943762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5QN13PO7I/AAAAAAAABfM/xrqkjFaGtJM/s1600-h/06.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5QN13PO7I/AAAAAAAABfM/xrqkjFaGtJM/s400/06.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349801606090013618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5RZ33i9yI/AAAAAAAABfs/nMaUw2xH-Fg/s1600-h/10.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5RZ33i9yI/AAAAAAAABfs/nMaUw2xH-Fg/s400/10.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349802912298235682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5RZkgifYI/AAAAAAAABfk/GLvI5oCMN4c/s1600-h/09.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5RZkgifYI/AAAAAAAABfk/GLvI5oCMN4c/s400/09.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349802907101461890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5QOFGd8gI/AAAAAAAABfU/H5gLe9T1x4Y/s1600-h/07.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5QOFGd8gI/AAAAAAAABfU/H5gLe9T1x4Y/s400/07.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349801610180424194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5QOVe9QuI/AAAAAAAABfc/OWc55fdKGLw/s1600-h/08.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5QOVe9QuI/AAAAAAAABfc/OWc55fdKGLw/s400/08.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349801614578107106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5RamJ4iuI/AAAAAAAABgE/A9VgzwqQTyw/s1600-h/13.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5RamJ4iuI/AAAAAAAABgE/A9VgzwqQTyw/s400/13.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349802924723178210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5RabeMJfI/AAAAAAAABf8/JUi7pwaf92M/s1600-h/12.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5RabeMJfI/AAAAAAAABf8/JUi7pwaf92M/s400/12.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349802921855559154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5RaKLLh6I/AAAAAAAABf0/bpqEiwnPzfI/s1600-h/11.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5RaKLLh6I/AAAAAAAABf0/bpqEiwnPzfI/s400/11.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349802917212424098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5SaeDDWjI/AAAAAAAABgM/Dst38l_mJqE/s1600-h/14.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5SaeDDWjI/AAAAAAAABgM/Dst38l_mJqE/s400/14.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349804022058670642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5SauKrCEI/AAAAAAAABgU/cqTlY2DJvnU/s1600-h/15.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5SauKrCEI/AAAAAAAABgU/cqTlY2DJvnU/s400/15.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349804026385598530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5Sa720ZUI/AAAAAAAABgc/XPqw4qnrd84/s1600-h/16.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5Sa720ZUI/AAAAAAAABgc/XPqw4qnrd84/s400/16.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349804030060422466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5SbNyx14I/AAAAAAAABgk/Cko_k4qmLJw/s1600-h/17.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5SbNyx14I/AAAAAAAABgk/Cko_k4qmLJw/s400/17.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349804034875316098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-2834039722550277340?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/2834039722550277340/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=2834039722550277340' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2834039722550277340'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2834039722550277340'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/06/cumulus-x-lite-200-zdjecia.html' title='Cumulus X-Lite 200 - zdjęcia'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sj5QNAc-_EI/AAAAAAAABe8/orrGXlaxkvg/s72-c/02.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-854165182943390967</id><published>2009-06-18T17:35:00.006+02:00</published><updated>2009-06-27T22:10:02.715+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sleeping bags'/><title type='text'>Cumulus X-lite 200 - lekki jak chmurka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Doczekałem się. Przyszedł do mnie kurier i wręczył mi wreszcie (za skromną opłatą ;)) paczuszkę z najlżejszym śpiworem jaki w życiu miałem okazję trzymać w rękach. Cumulus X-lite 200 bo o nim piszę jest pięknie czerwony i jak zwykle doskonale wykonany - jak wszystkie wcześniej zakupione przeze mnie śpiwory Cumulusa. 200 gramów gęsiego puchu o sprężystości 850 cuin zamkniętego w shellu z Pertexu Quantum naprawdę cieszy oko. Wiele nie mogę o nim dziś napisać ale pierwsze co z nim zrobiłem to był rzut na wagę. Śpiwór miał ważyć 430 gramów, waży 449. Nie jest to istotna różnica  gdyż może wynikać z wilgotności puchu. Cumulus Quantum waży najczęściej o 20 gram więcej niż to precyzuje specyfikacja. Woreczek waży 11 gramów. Śpiwór przyszedł zapakowany w kartonik, a w kartoniku przebywał w worku do przechowywania śpiwora uszytym z mocnej siatki i nylonu. Śpiwór nie posiada zamka i wymaga wślizgnięcia się doń. Jak wszystkie Cumulusy posiada on minimalistyczny kaptur (sięgający mi do połowy czoła ;)) Brak w nim kołnierza w części dolnej otworu przez który wystaje nam głowa, kołnierz jest natomiast w górnej części. Komory skrzynkowe. Plecy i wierzchnia część śpiwora mają oddzielone komory więc nie jest możliwe przesunięcie puchu  podczas zimniejszej nocy na wierzch ale też puch samo z siebie się nam nie przesunie. Mam 181 cm wzrostu i jestem przeciętnej budowy ciała - po wejściu do śpiwora miałem jeszcze pewien margines zarówno na długość jak i  szerokość  więc z powodzeniem mógłbym wejść do niego ubrany w warstwę odzieży. Żeby do tego śpiwora wpełznąć trzeba opracować sobie technikę jeśli chcemy operację wykonać w ciasnym namiociku. To samo dotyczy wypełznięcia. Otwór zamykany jest na gumkę i stoper. Stoper jest przymocowany do materiału (co mnie osobiście lekko wkurza ale zawsze można sobie to zmodyfikować). Tego rodzaju elastyczne zamknięcie umożliwia częściowe wypełznięcie ze śpiworka i ugotowanie sobie śniadania bez konieczności jego całkowitego opuszczania. W nogach mamy dwie tasiemki do wieszania. Pokrowiec wydawał mi się malutki (2,75 litra) ale jak się okazało śpiwór jakimś cudem wszedł do niego :) Czy śpiworek będzie ciepły przy 3 stopniach Celsjusza to się okaże. Wrażenia z użytkowania z pewnością opiszę. Zdjęcia w weekend.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-854165182943390967?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/854165182943390967/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=854165182943390967' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/854165182943390967'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/854165182943390967'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/06/cumulus-x-lite-200-lekki-jak-chmurka.html' title='Cumulus X-lite 200 - lekki jak chmurka'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-3838404832325489480</id><published>2009-06-17T20:06:00.009+02:00</published><updated>2009-06-27T22:11:07.045+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='toiletries'/><title type='text'>Trochę higieny</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewnie każdy myje się od czasu do czasu będąc w plenerze. Jedni częściej inni rzadziej ;) Każdy używa lepszych lub gorszych patentów by utrzymać swoje ciało w czystości. Ja chciałem przedstawić swoje patenty, które jak wiadomo są mocno podporządkowane manii lekkości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;    Mój zestaw artykułów higienicznych jest stały i zawiera szczotkę i pastę do zębów, ręcznik, mydło w butelce z dozownikiem oraz golarkę. Zestaw ten zmienia się tylko raz do roku kiedy mydło i ręcznik wypiera bądź całkiem zastępuje mała paczuszka chusteczek higienicznych nasączanych oliwką. Oczywiście dzieje się tak tylko wtedy gdy idę w góry zimą i jest dużo śniegu, mróz itd. Nikt mnie wtedy nie przekona by myć się wodą w takich temperaturach więc mydło i ręcznik stają się niepotrzebne. W pewnych newralgicznych miejscach trzeba jednak zachować higienę więc &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;chusteczki higieniczne&lt;/span&gt; są niezbędne. Staram się tylko optymalizować ich ilość bo ciężkie są jak diabli (ok. 4 gramy sztuka).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Szczoteczka do zębów&lt;/span&gt;: używam szczoteczki ważącej 4 gramy firmy BCB (na zdjęciu występuje w kolorze oliwkowym). Miała ona plastikowe opakowanie zamieniające się w przedłużenie rączki ale nie spełniało ono właściwie swej funkcji więc zostało zutylizowane. Drugą szczoteczką nieco cięższą (7 gramów) jest szczoteczka rozdawana w samolotach podczas dłuższych podróży (na zdjęciu przeźroczysta).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SjlBCJeDaII/AAAAAAAABeA/catXGpgzqOg/s1600-h/IMG_2411.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SjlBCJeDaII/AAAAAAAABeA/catXGpgzqOg/s400/IMG_2411.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348377537636690050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pasta do zębów&lt;/span&gt;: moją ulubioną pastą jest Elmex w opakowaniu ważącym całe 12 gramów. Można ją kupić w takim np. globetrotter.de ale lepiej iść do stomatologa i wyłudzić próbkę. Pasty chyba nie trzeba reklamować. Druga pasta, której używam podczas wypadów weekendowych to no name pozyskany również z samolotu (występował w parze z zaprezentowaną szczoteczką). Pasty starcza na 2-3 umycia zębów i waży to całe 3 gramy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ręczniki&lt;/span&gt;: jako ręczników używam ściereczek z mikrofibry firmy "Jan Niezbędny". Jedna (zielona) o fakturze frote waży 28 gramów, druga (żółta) gładka waży 35 gramów. Żółtej używam latem - stanowi ona doskonałe zabezpieczenie karku przed oparzeniami słonecznymi podczas długotrwałych marszów w odsłoniętym terenie. Czasami fajnie jest nasączyć taki "ręcznik" wodą i założyć pod czapkę by chłodziła głowę. Zielonej używam w chłodniejsze pory roku. Poza wycieraniem ciała świetnie wchłania wodę skroploną podczas nocy na ściankach namiotu. Doszyłem do niej tasiemkę by wieszać ją na zewnątrz plecaka w celu wysuszenia. Są tacy co wolą luksus ręcznika turystycznego. Waży on może trochę więcej ale waga ta może komuś wydać się uzasadniona. Z własnego doświadczenia mogę tylko dodać, że widziałem drogie ręczniki gorzej radzące sobie z wchłanianiem wody od tych moich szmatek.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SjlAWnWtNqI/AAAAAAAABd4/vlCLpzXAN0g/s1600-h/IMG_2415.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SjlAWnWtNqI/AAAAAAAABd4/vlCLpzXAN0g/s400/IMG_2415.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348376789744694946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Golarka&lt;/span&gt;: jest nią nieśmiertelny BIC. Waga całe 4 gramy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;pojemnika do mydła&lt;/span&gt; używam małej buteleczki po szamponie Nizoral. Bardzo lekka, z dozownikiem, zamykana na klapkę (a nie na zakrętkę) co utrudnia zgubienie zamknięcia w lesie (utonięcie, odfrunięcie z wiatrem, wpadnięcie pomiędzy kamienie). Jedynym mankamentem jest jej nieprzeźroczystość, dzięki której nie widać ile mydła zostało. Buteleczka ma pojemność ok. 50 ml. Widać ją na zdjęciu poniżej po środku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mydło&lt;/span&gt; powinno być uniwersalne i służyć jako mydło do ciała, szampon i detergent do mycia naczyń i prania odzieży. Wcześniej używałem mydła firmy BCB (opakowanie widać na zdjęciu poniżej po lewej stronie). Mydło bardzo słabo się pieniło i nie było zbyt wydajne. Jego zaletą miał być fakt, iż pieni się nawet w słonej wodzie. Nie sprawdziłem tego ale w słodkiej wodzie się nie pieniło. Nie nadawało się mycia czegokolwiek poza ciałem i to też wychodziło mu słabo.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SjlB7NvGV1I/AAAAAAAABeI/-h3RAZisiN4/s1600-h/IMG_2404.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SjlB7NvGV1I/AAAAAAAABeI/-h3RAZisiN4/s400/IMG_2404.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348378518034470738" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ostatnio znalazłem w sklepie płyn biodegradowalny firmy Sea To Summit o wdzięcznej nazwie "Wilderness Wash" (widać go po prawej na zdjęciu). Kupiłem buteleczkę. Występuje to w dwóch pojemnościach 50 i 100 ml. Jest to skoncentrowany detergent. Nie powinno się go używać bezpośrednio na ciało lecz po zmieszaniu z wodą (3-5 ml czyli jedna zakrętka detergentu na 10 litrów wody). Pieni się to lepiej niż mydło BCB, pieni się też podobno w słonej wodzie. Istotną zaletą jest jego uniwersalność. Szkoda że nie daje rady jako pasta do zębów. Sama butelka w odróżnieniu od tej w której sprzedaje swe mydło firma BCB nie jest zbyt zachęcająca bo ciężka. Obie butelki mają wąski wypływ co ułatwia wolne dozowanie płynu.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SjlETGqORpI/AAAAAAAABeQ/j1ke5iHFays/s1600-h/IMG_2381.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 207px; height: 276px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SjlETGqORpI/AAAAAAAABeQ/j1ke5iHFays/s400/IMG_2381.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348381127475086994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SjlETk-D9PI/AAAAAAAABeY/u6Cg-9KQwys/s1600-h/IMG_2392.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 204px; height: 272px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SjlETk-D9PI/AAAAAAAABeY/u6Cg-9KQwys/s400/IMG_2392.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348381135611360498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Wszystkie te przedmioty wrzucam do &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;pokrowca nylonowego&lt;/span&gt; zapinanego na zamek (widać go na zdjęciu). Jego waga wynosi 4 gramy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując: Cały mój zestaw higieniczny waży więc około 100 gramów. Do pełni szczęścia brakuje w nim już tylko &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;papieru toaletowego&lt;/span&gt; ale ten temat pozostawię waszej własnej inwencji ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-3838404832325489480?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/3838404832325489480/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=3838404832325489480' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3838404832325489480'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3838404832325489480'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/06/troche-higieny.html' title='Trochę higieny'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SjlBCJeDaII/AAAAAAAABeA/catXGpgzqOg/s72-c/IMG_2411.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-3109553445569335922</id><published>2009-06-15T15:33:00.004+02:00</published><updated>2009-06-27T22:11:30.571+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shelter'/><title type='text'>Zdjęcia poncho-namiotu Arizzon odblokowane</title><content type='html'>Bardzo jest mi miło poinformować Was o tym, iż zdjęcia poncho-namiotu Wolverine firmy Arizzon znajdujące się w moim &lt;a href="http://just-hike.blogspot.com/2009/03/ponch-namiot-wolverine-firmy-arizzon.html"&gt;katalogu Picassa&lt;/a&gt; zostały odblokowane zgodnie z obietnicą. Wiem, że wielu na to czekało więc życzę miłego oglądania. Wcześniej zdjęcia zostały zablokowane na prośbę producenta ze względu na trwający jeszcze proces rejestracji patentu za oceanem. Proces ten uległ zakończeniu więc zdjęcia odblokowuję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-3109553445569335922?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/3109553445569335922/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=3109553445569335922' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3109553445569335922'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3109553445569335922'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/06/zdjecia-poncho-namiotu-arizzon.html' title='Zdjęcia poncho-namiotu Arizzon odblokowane'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-1444429336278175493</id><published>2009-06-15T15:04:00.005+02:00</published><updated>2009-06-27T22:11:52.058+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>I'm back</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wróciłem ze sponsorowanej wycieczki. Efekty można zobaczyć &lt;a href="http://picasaweb.google.com/obrazkownia/TheBestOfBali#"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróciłem i oczywiście stęskniony za newsami ze świata UL wpadłem na informacje o pewnym namiocie. Szukając danych tego rzekomo ultralajtowego namiotu &lt;a href="http://www.bartsport.pl/namioty-lekkie/husky-sawaj"&gt;Husky Sawaj&lt;/a&gt; (w efekcie okazało się, iż jego waga minimalna wcale nie wynosi 1,9 kg, a 2,2 kg, waga spakowanego dochodzi do 2,6kg) trafiłem na całkiem fajną francuską stronę. &lt;a href="http://www.expemag.com/vue-densemble/"&gt;Link&lt;/a&gt; skieruje Was na stronę zawierającą mapę strony. Znajduje się na niej bardzo dużo artykułów i zdjęć namiotów, śpiworów i outdoorowej odzieży. Polecam.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-1444429336278175493?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/1444429336278175493/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=1444429336278175493' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/1444429336278175493'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/1444429336278175493'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/06/im-back.html' title='I&apos;m back'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-4333169249378679434</id><published>2009-05-19T11:40:00.004+02:00</published><updated>2009-06-27T22:12:06.223+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Ciąg Dalszy Nastąpi ...</title><content type='html'>Wiem, że jako nieliczni czytelnicy mojego bloga chcielibyście przeczytać tu coś nowego. Mam dla Was dwie wiadomości. Dobrą i złą :D&lt;br /&gt;Zacznę od tej dobrej. Mam przygotowanych kilka naprawdę świetnych tematów dotyczących sprzętu ultralight, jego testów, porównań, technik. To wszystko zrealizuję i będzie naprawdę dużo materiału do czytania i oglądania.&lt;br /&gt;Ta druga wiadomość jest niestety dużo gorsza: opieprzałem się już miesiąc i będę się opieprzał jeszcze 3 tygodnie. Nie mam nawet czasu na śledzenie nowinek w tej materii, co dopiero myśleć o pisaniu. Jeśli miałbym przygotować temat po to tylko by go opublikować na tzw. sztukę to wolę w ogóle nie pisać. Jeśli oczekujecie ciekawych i porządnie przygotowanych materiałów dotyczących UL to będziecie je mieli za 3 tygodnie. Praca i wyjazdy nie pozwalają mi obecnie na rozwijanie bolga do drugiego tygodnia czerwca. Obiecuję, że wezmę się potem do roboty ;) Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-4333169249378679434?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/4333169249378679434/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=4333169249378679434' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/4333169249378679434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/4333169249378679434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/05/ciag-dalszy-nastapi.html' title='Ciąg Dalszy Nastąpi ...'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-4269962433371348652</id><published>2009-04-25T20:39:00.006+02:00</published><updated>2009-06-27T22:12:28.641+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Ultralekko rowerem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kilka tygodni temu odkurzyłem mój rower. Od tego czasu staram się go wykorzystywać zgodnie z przeznaczeniem co prowadzi do dłuższych wyjazdów w plener. Jako, że staram się by były one coraz dłuższe wpadłem na pomysł by jednodniówki przerodziły się w coś więcej łącząc wyjazdy z biwakiem. Oczywiście jak biwak to i sprzęt trzeba ze sobą na miejsce przytargać. Przejrzałem oferty kilku firm produkujących bagażniki i sakwy rowerowe i już miałem kliknąć potwierdzenie ich zamówienia kiedy doszło do mnie, że ważą one stanowczo za dużo. Doprowadziło to do poszukiwań innego rozwiązania. Oczywiście nie wpadłem od razu na pomysł odchudzania wagi samego roweru. Wiem, że są tacy co lubują się w konstrukcjach ultralekkich i jest to całkiem ciekawa forma zbieractwa. Jednak biorąc pod uwagę fakt, iż ujeżdżanie mojego dotychczasowego rumaka nie sprawia mi problemów postanowiłem zachować go takiego jak jest - ultracieżkie manetki, obręcze i rama ;) Skupiłem się na odchudzeniu zabieranego sprzętu biwakowego i lekkim sposobie jego przewożenia. Znalazłem kilka ciekawych stron takich jak &lt;a href="http://www.adventurecycling.org/features/ultralightpackinglist.cfm"&gt;ta&lt;/a&gt; lub &lt;a href="http://www2.arnes.si/%7Eikovse/weight.htm"&gt;ta&lt;/a&gt;. Poczytałem i zdecydowałem się na następujący system przewożenia bagażu: na kierownicy worek nylonowy 20L (na jedzenie i ubrania) pokryty poliuretanem (troczony taśmami) (ok. 100g), z tyłu bagażnik (600g), do niego przytroczony worek wodoszczelny o pojemności 40L  na sprzęt biwakowy (180 g), do tego plecak 20L z bukłakiem mieszczący dodatkowe ubrania i sprzęt elektroniczny (900g - tego nie będę odchudzał bo już posiadam), na części zapasowe i narzędzia sakwa pod ramą (ok. 250g). Cały "system" waży około 1500g. To mniej niż same sakwy na tył, przy czym pojemność lżejszego rozwiązania jest nieco większa. Pewnie nie jest to system na dłuższe wyprawy ale na wypady weekendowe z pewnością wystarczający. Oczywiście sprzęt biwakowy jest podobny do tego, który pakuję zwykle do plecaka z tym jednym odstępstwem, że z powodu braku kijów trekkingowych oparte na nich konstrukcje schronień (poncho-namiot lub faroe out&amp;amp;in) zostały zastąpione przez namiot samonośny. Cała reszta wymaga tylko optymalizacji co do objętości po spakowaniu. Wszelkie odstępstwa od technik ultralight w przypadku roweru są bardziej wybaczalne. W końcu waga ta nie jest tak bezpośrednio odczuwalna jak w przypadku wagi plecaka. Mimo to odchudzenie bagażu rowerowego ułatwia wycieczki.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-4269962433371348652?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/4269962433371348652/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=4269962433371348652' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/4269962433371348652'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/4269962433371348652'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/04/ultralekko-rowerem.html' title='Ultralekko rowerem'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-3139046279017100338</id><published>2009-04-09T22:18:00.007+02:00</published><updated>2009-06-27T22:13:57.572+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Filozofia turystyki ultralight</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Może jest ktoś, kto odwiedził mojego bloga i zaczął się zastanawiać, o co tak naprawdę mi chodzi z tą turystyką ultralight. Czy przypadkiem nie oszalałem z tym liczeniem każdego grama. Po co to robić? Przecież to może popsuć mi najzwyczajniej w świecie całą wycieczkę, podczas gdy inni ludzie na szlaku w ogóle o takie bzdury nie dbają, mimo to czerpią wielką przyjemność z chodzenia po górach. Przyznam szczerze, że też czasami sam się nad tym zastanawiam. Sprawdzając stan swego szaleństwa zawsze dochodzę do wniosku, że kiedy jestem w górach nie dość, że nie przejmuję się wagą noszonego sprzętu, to jeszcze jej nie odczuwam na plecach :). Kiedy planuję, zbieram i pakuję sprzęt do plecaka, liczę każdy gram i zastanawiam się jak ten cały majdan będzie współgrał ze sobą. Kiedy idę z nim w góry, sprawy te mam po prostu "z głowy".&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Kiedyś byłem fanem survivalu (w sumie nadal nim jestem, ale traktuję sprawę nieco odmiennie). Łączyło się to z noszeniem do lasu całego plecaka pełnego gadżetów mających ułatwić przeżycie. Może i miały ułatwiać przeżycie, ale za to utrudniały życie. Przejście zimą w górach 19 km z plecakiem ważącym 20 kg było upierdliwym zajęciem. Następnego dnia ciężko już było powtórzyć ten dystans. Na czym więc polegała przyjemność? Wtedy chyba na niczym. Dziś już prawie nie pamiętam jaką miałem zadyszkę na podejściu i że musiałem stawać co 4 kroki by dojść do siebie po przebiciu się przez kolejną zaspę. Zimowy plecak ultralightowca też nie jest zbyt lekki bo może ważyć aż 10kg. Ale to połowa wagi. Przyjemność podróżowania z taką wagą na plecach jest nieporównywalna. Człowiek jest mniej zmęczony, mniej zdyszany, ma więcej czasu by podziwiać widoki i robić zdjęcia. Mając więcej swobody robi się większe odległości, można inaczej rozplanować trasę. Napisałem o plecaku zimowym. Plecak letni ważyć może 5-7kg. Takiej wagi po prostu nie czuje się na plecach. Dodatkową zaletą przemyślanego pakowania się jest fakt, iż w plenerze wszystko działa jak należy, spełnia swoje funkcje, współgra, nie ma żadnych zbędnych klamotów. Efektem ubocznym redukcji wagi jest często redukcja ilości przedmiotów, co ułatwia pakowanie się na szlaku, przyśpiesza i usprawnia biwaki. W końcu istnieje coś takiego jak „fast &amp;amp; light”. Te dwie rzeczy koegzystują.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Nie będę rozpisywał się na temat tego gdzie się zaczyna i kończy ultralight. Ludzie mają tendencje do szufladkowania, więc wymyślili: „light”, „ultralight”, „superultralight” i całą masę innych „lightów”. W końcu nie o to chodzi by ścigać się z innymi i mieć to co najlżejsze. Zawsze będzie można kupić kolejny, nowy wynalazek z jeszcze bardziej kosmicznej tkaniny i mając dużo pieniędzy zgromadzić sprzęt lżejszy niż cała reszta świata. Chodzi o takie zredukowanie wagi by maksymalizować przyjemność z obcowania z naturą. Poza tym ultralightowy sposób pakowania pozwala wziąć czasem coś ciężkiego, z czym nie chcemy się rozstawać: wędkę czy lustrzankę, których odchudzić nie chcemy. &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;Odchudzanie wagi sprzętu niesie ze sobą kolejne pozytywne konsekwencje. Nosząc lżejsze przedmioty możemy zastąpić nasz ciężki plecak dostosowany do ciężkich ładunków lekkim plecakiem bez wzmocnień. Nosząc lżejszy bagaż możemy używać lżejszych butów bez ryzyka urazów. Nosząc mniej zużywamy mniej energii i w konsekwencji możemy nosić mniejsze zapasy jedzenia. Ultralight pozwala się cieszyć wycieczkami nawet wtedy gdy mamy kontuzje i pozostałości starych urazów ścięgien, stawów i kręgosłupa.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;Jak widać to wszystko nie jest szaleństwem tylko chłodną kalkulacją. Co więc zrobić by zacząć ?&lt;br /&gt;Można to streścić w kilku punktach:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;ol style="margin-top: 0cm; text-align: justify;" start="1" type="1"&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;Kup sobie dokładną wagę kuchenną i przestań sugerować się tym co piszą producenci.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;Największą      wagę mają 3 elementy ekwipunku: plecak, namiot i śpiwór. Redukując ich wagę uzyskasz      największy efekt. Na drugi ogień można wziąć ubranie, buty, matę, palnik, gary,      nawigację, żarcie itp.&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;Pakuj      tylko to, co absolutnie niezbędne. Jeśli masz wątpliwości zostaw to w domu. Pamiętaj jednak o bezpieczeństwie.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;Wybieraj      przedmioty uniwersalne i wielofunkcyjne (np. zamiast kurtki      przeciwdeszczowej, namiotu i pokrowca na plecak można wziąć poncho)&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;Ucz      się technik radzenia sobie w terenie. Im więcej w głowie tym      mniej w plecaku.&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;Odchudzanie dotyczy wszystkiego co nosimy - jeśli będziemy robili wyjątki to róbmy je świadomie jak w przypadku wspomnianej już lustrzanki.&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;Myśl sam i kombinuj. Nie wszystko co ma w nazwie "ultralight" jest lekkie. A nawet jeśli jest, to często można dodatkowo odchudzić wagę tego przedmiotu poprzez drobne modyfikacje.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;Wot i wsio.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-3139046279017100338?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/3139046279017100338/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=3139046279017100338' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3139046279017100338'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3139046279017100338'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/04/filozofia-turystyki-ultralight.html' title='Filozofia turystyki ultralight'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-7589686639199191071</id><published>2009-04-08T19:18:00.007+02:00</published><updated>2009-06-27T22:14:13.289+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shoes'/><title type='text'>Orzeł wylądował</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sdzcc8fI5-I/AAAAAAAABUU/K5POGHZRUsk/s1600-h/IMG_1675.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sdzcc8fI5-I/AAAAAAAABUU/K5POGHZRUsk/s400/IMG_1675.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322371249476265954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A właściwie wylądował Salomon. Kiedy odbierałem paczkę, chwyciłem ją i pomyślałem, że sprzedawca wysłał mi jeden but zamiast pary taka była lekka. Oczywiście po otwarciu kartonu buty były oba. Tym razem z wagą jest lepiej niż poprzednio ;) Miały ważyć 310 gramów (w rozmiarze 45 1/3) ale waga zatrzymała się na 300/303 gramach. Daje to razem całe 17 gram szczęścia więcej ;) Wygląd mają jak kosmiczne lakierki. Jak się pobrudzą i przytrą będą wyglądać "wyjściowo". Buty wyglądają bardzo solidnie, jak się je chwyci w ręce trudno uwierzyć, że mogą być tak lekkie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-7589686639199191071?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/7589686639199191071/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=7589686639199191071' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/7589686639199191071'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/7589686639199191071'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/04/orze-wyladowa.html' title='Orzeł wylądował'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sdzcc8fI5-I/AAAAAAAABUU/K5POGHZRUsk/s72-c/IMG_1675.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-7874488391985837868</id><published>2009-04-08T12:16:00.007+02:00</published><updated>2009-06-27T22:14:30.871+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Jak producenci plecaków ultralight walczą z bezrobociem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak człowiek kupi coś w sklepie internetowym to jego adres email niechybnie trafi na listę spamu rozsyłanego przez sklep. Dostaje potem jakieś reklamówki, informacje o promocjach i nowościach itepe itede. Nie dostaję tego, aż tak dużo żeby się bardzo irytować, ale dzisiaj dostałem maila z informacją o nowych lekkich plecakach renomowanych firm (których nazw nie wspomnę).&lt;br /&gt;Wszystko byłoby dobrze, gdybym nie znalazł w tej ofercie słowa "ultralight". Skuszony wszedłem na stronę. Poszukałem tych nowych ultra-super-hiper-extra-lajtowych plecaków. Ileż trzeba wysiłku by stworzyć taką gamę nazw kojarzących się z lekkością (air, speed, lite, purelite). Ileż trzeba się nagłowić by stworzyć te opisy produktu sugerujące, iż jest on najlżejszy, że należy do "kolekcji ultralight", że został stworzony z myślą o życiu w ruchu, że materiały użyte do jego produkcji są najbardziej kosmiczne z kosmicznych, że ma full różnych wspaniałych systemów o nazwach niemożliwych do wymówienia. Jak to mówią Amerykanie "impresive". Naprawdę kawał dobrej marketingowej roboty .&lt;br /&gt;Nie dziwne, że działy marketingu tych firm mają tyle pracy jak się spojrzy jakie plecaki mają parametry. Dla mnie ultralight zaczyna się kiedy każdy litr plecaka waży nie więcej niż 14 gramów. Plecak o objętości 45L powninien ważyć nie więcej niż jakieś 630 gramów. To jest i tak dość duża waga jak na plecak ultralight. Ile waży  więc litr tego "ultralightowego" cuda renomowanych firm: 15,6 g/L, 27g/L, 32g/L, 38g/L43g/L, 55 g/L !!!. Jeden o wielkości 18litrów ma ten stosunek na poziomie 11 g/L co jest niezwykłe ale plecak ten jest po prostu mały i wolę się w takim razie spakować w większą reklamówkę. Jeśli na dodatek weźmiemy pod uwagę prawdopodobny scenariusz, iż producenci jak zwykle mogli zawyżyć pojemności plecaków to może się odechcieć.&lt;br /&gt;Tak wygląda "ultralight" sprzedawany w Polsce (i nie tylko). Widać, że producenci w dobie kryzysu i szalejącego widma wzrostu bezrobocia poszli po rozum do głowy i nieprzerwanym strumieniem dostarczać będą pracy swoim działom marketingu zamiast zredukować koszty i stworzyć naprawdę dobry produkt.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-7874488391985837868?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/7874488391985837868/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=7874488391985837868' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/7874488391985837868'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/7874488391985837868'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/04/jak-producenci-plecakow-ultralight.html' title='Jak producenci plecaków ultralight walczą z bezrobociem'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-829649016690581049</id><published>2009-04-08T09:23:00.003+02:00</published><updated>2009-06-27T22:14:47.071+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shoes'/><title type='text'>Lecą buty :D</title><content type='html'>Właśnie zadzwonił do mnie kurier co oznacza, że dziś odbieram moje nowe papcie - Salomon Speedcross 2 w kolorze czarnym. Po przeczytaniu recenzji nie mogę się ich już doczekać. Waga tych butów jest wprost śmieszna (oby taka była). Jeden but waży 310 gramów. Mam naprawdę lekkie klapki kupione w Rosji ważące 240 :O Najśmieszniejsze jest to, że producent zaleca je jako buty do biegania zimą ze względu na bieżnik i cholewkę z hydrofobowej tkaniny - ja zamierzam ich używać głównie latem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-829649016690581049?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/829649016690581049/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=829649016690581049' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/829649016690581049'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/829649016690581049'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/04/leca-buty-d.html' title='Lecą buty :D'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-5222691620348652216</id><published>2009-04-06T17:44:00.004+02:00</published><updated>2009-06-27T22:15:04.969+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shelter'/><title type='text'>Kotwice śnieżne</title><content type='html'>Kotwica śnieżna służy do zakotwiczenia odciągu namiotu w śniegu lub piasku.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdzaGamk9xI/AAAAAAAABTs/92Bs-DZH_1g/s1600-h/IMG_1690.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdzaGamk9xI/AAAAAAAABTs/92Bs-DZH_1g/s400/IMG_1690.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322368663400281874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jej konstrukcja jest prosta: prostokątny lub kwadratowy kawał nylonowego worka (najlepiej nienasiąkliwego), sznurek i trochę nici.&lt;br /&gt;Ze sznurka robimy dwie pętle i doszywamy je do dwóch krawędzi nylonowej szmatki.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdzaFz1SELI/AAAAAAAABTc/y2JH03K2jN4/s1600-h/IMG_1683.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdzaFz1SELI/AAAAAAAABTc/y2JH03K2jN4/s400/IMG_1683.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322368652992975026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;I mamy kotwicę.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdzaGcHRlNI/AAAAAAAABT0/zfaYVYgQf3Y/s1600-h/IMG_1694.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdzaGcHRlNI/AAAAAAAABT0/zfaYVYgQf3Y/s400/IMG_1694.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322368663805859026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Waga takiego rozwiązania jest mniejsza niż waga worka foliowego (poniżej 7 gramów). Kotwica jest również trwała i bez problemu zniesie codzienne wyrywanie spod zamarzniętego śniegu. Można jej użyć zakopując ją w śniegu lub zahaczając o wbitą w śnieg rakietę, nartę, czekan czy kij trekkingowy. W wielu przypadkach może być alternatywą dla znacznie cięższych szabel śnieżnych. Trzeba tylko brać pod uwagę, że mocno zmarznięty śnieg wymaga użycia łopatki śnieżnej co jest dodatkowym balastem (szablę można wbić bez jej pomocy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak to mniej więcej działa.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sdzb_va-WGI/AAAAAAAABUM/EDXRn1qlj0g/s1600-h/IMG_1689.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sdzb_va-WGI/AAAAAAAABUM/EDXRn1qlj0g/s400/IMG_1689.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322370747752929378" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Tutaj widać najprostszy sposób mocowania kotwicy do odciągu:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdzaGsaGD2I/AAAAAAAABT8/0WwR0emxcYM/s1600-h/IMG_1695.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdzaGsaGD2I/AAAAAAAABT8/0WwR0emxcYM/s400/IMG_1695.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322368668179763042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A tutaj namiot postawiony przy pomocy kotwic śnieżnych oraz przedmiotów będących pod ręką (rakiet, kijów).&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdzbigZaAII/AAAAAAAABUE/Rd8YFnBsxH4/s1600-h/IMG_1410.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdzbigZaAII/AAAAAAAABUE/Rd8YFnBsxH4/s400/IMG_1410.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322370245503615106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-5222691620348652216?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/5222691620348652216/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=5222691620348652216' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/5222691620348652216'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/5222691620348652216'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/04/kotwice-sniezne.html' title='Kotwice śnieżne'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdzaGamk9xI/AAAAAAAABTs/92Bs-DZH_1g/s72-c/IMG_1690.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-2833633219244467715</id><published>2009-04-05T12:42:00.025+02:00</published><updated>2009-06-27T22:15:42.966+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lights'/><title type='text'>Light lights :D</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przyznam się, że nie jestem ekspertem od latarek więc moja wiedza daleko odbiega od tego co wie o latarce przeciętny fanatyk tych zabawek. Ja skupię się tylko na dwóch latarkach spełniających dwa najważniejsze dla mnie warunki. Są one funkcjonalne i lekkie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Pierwszą z nich jest latarka Petzl E+Lite.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdiVuPGaSoI/AAAAAAAABO4/gTd_k3iaL44/s1600-h/IMG_1641.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdiVuPGaSoI/AAAAAAAABO4/gTd_k3iaL44/s400/IMG_1641.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321167581298182786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Petzl E+Lite to latarka diodowa wyposażona w regulowaną opaskę na głowę oraz uchwyt, dzięki któremu możemy ją przymocować do odzieży, namiotu czy postawić na stole.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sdj1dryaJZI/AAAAAAAABQs/Khtj14PNtsY/s1600-h/IMG_1659m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 285px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sdj1dryaJZI/AAAAAAAABQs/Khtj14PNtsY/s400/IMG_1659m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321272850057405842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Źródłem światła są 3 białe diody LED i jedna czerwona. Źródłem energii są dwie baterie CR2302 nie poddające się w warunkach od -30 st. C do +60 st. C. Baterie te mogą nam posłużyć do 10 lat bo tyle wynosi okres ich przydatności do użycia.&lt;br /&gt;Latarka  posiada 3 tryby świecenia światłem białym:&lt;br /&gt;- ekonomiczny do 45 h świecenia (zasięg: t0 = 11 m, t30mn = 10 m, t10h = 5 m, t30h = 3 m)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdiXM74RLoI/AAAAAAAABPA/Z-J3rne3WFk/s1600-h/IMG_1642.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdiXM74RLoI/AAAAAAAABPA/Z-J3rne3WFk/s400/IMG_1642.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321169208226164354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;- maksymalny do 35 h świecenia (zasięg: t0 = 19 m, t30min = 12 m, t10h = 5 m, t30h = 3 m)&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdiXvHf8HPI/AAAAAAAABPI/Et7RgzE_7XQ/s1600-h/IMG_1643.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdiXvHf8HPI/AAAAAAAABPI/Et7RgzE_7XQ/s400/IMG_1643.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321169795460898034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;- pulsujący&lt;br /&gt;oraz 2 tryby świecenia światłem czerwonym:&lt;br /&gt;- ciągły,&lt;br /&gt;- pulsujący.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przełączanie pomiędzy trybami pracy latarki odbywa się poprzez zmianę położenia obrotowego przełącznika. Jest to sposób czasami trochę niewygodny gdyż trzeba to najczęściej robić trzymając latarkę drugą ręką. Światło jest lekko rozproszone ale z powodzeniem nadaje się do prac obozowych, kuchennych i rozbicia namiotu. Można się dzięki niej zorientować w terenie również po zapadnięciu zmroku. Działanie latarki jest naprawdę bezproblemowe, a stosunek wagi do funkcjonalności więcej niż zadowalający.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Latarka bez baterii waży 22 gramy, dwie baterie CR2302 kolejne 6 co daje razem 28 gramów. Producent wyposażył latarkę w sprytny, 18 gramowy, wytrzymały pokrowiec (którego nigdy nie zabieram) zakładany na pasek. Latarka jest bryzgoszczelna i wodoszczelna (do 1 metra). Jeśli nie planujemy przemierzać w nocy większych odległości Petzl E+Lite spełni nasze oczekiwania. Jeśli mamy zamiar wędrować nocami po nieznanych szlakach musimy wybrać coś innego np. Fenix'a LD01 Q5. Oto on:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sdifb4oYglI/AAAAAAAABPQ/OFbQuQfYc-c/s1600-h/IMG_1644.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sdifb4oYglI/AAAAAAAABPQ/OFbQuQfYc-c/s400/IMG_1644.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321178261145289298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Fenix LD01 jest zasilany jednym paluszkiem AAA. Posiada 3 tryby pracy (światło białe):&lt;br /&gt;- maksymalny (80 lumenów) możliwość pracy przez 1h,&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdjmMQb7hpI/AAAAAAAABPY/92XcJmFCL_g/s1600-h/IMG_1650.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdjmMQb7hpI/AAAAAAAABPY/92XcJmFCL_g/s400/IMG_1650.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321256057983174290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;- średni (27 lumenów) - możliwość pracy przez 3,5h,&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdjmpuQAMLI/AAAAAAAABPg/Y_rjQEdLFGQ/s1600-h/IMG_1648.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdjmpuQAMLI/AAAAAAAABPg/Y_rjQEdLFGQ/s400/IMG_1648.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321256564202418354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;- niski (10 lumenów) - możliwość pracy przez 8,5h.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdjnPSUFyaI/AAAAAAAABPo/aBVhrXGHxEI/s1600-h/IMG_1649.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdjnPSUFyaI/AAAAAAAABPo/aBVhrXGHxEI/s400/IMG_1649.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321257209538398626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przełączanie pomiędzy trybami odbywa się poprzez przekręcenie głowicy latarki. Jest to sposób równie niewygodny jak w przypadku latarki Petzla i wymaga użycia dwóch rąk. Latarka zaczyna pracę zawsze od stopnia średniego. Światło jest skupione dzięki czemu nawet w najniższym trybie latarka daje wystarczająco dużo światła w przypadku prac obozowych. Jej prawdziwą zaletą są jednak tryby mocniejsze. Dzięki nim możemy spokojne wędrować nocą po nieznanych sobie szlakach. Oczywiście odbywa się to kosztem zużycia energii co daje przełożenie na wagę baterii. Mimo, iż latarka waży sama tylko 15 gramów (klips waży kolejne 2) to sama bateria AAA waży 12 gramów. Komplet waży więc 27 gramów czyli o gram mniej niż Petzl E+Lite. Jeśli jednak mamy zamiar świecić sobie naszymi zabaweczkami przez kilka nocy używając najbardziej oszczędnego trybu to całkowita waga latarki wraz ze źródłami zasilania wypada korzystniej w przypadku produktu Petzla. Istotnym może być również fakt, iż baterie CR2302 mogą nie być dostępne w każdym wiejskim sklepie czy schronisku (ale to może dotyczyć każdej innej baterii).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fenix LD01 jest wodoszczelny. Producent dodaje nam do niego w chwili zakupu zapasową uszczelkę na wypadek wyrobienia się tej montowanej pierwotnie. Jego korpus zrobiony z anodyzowanego duraluminium daje poczucie większej odporności na złe traktowanie niż obudowa E+Lite jednak pancerność ta nie jest tak naprawdę potrzebna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fenix posiada dodatkowy klips umożliwiający zamontowanie go np. do daszka czapki.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sdj05VsD7tI/AAAAAAAABQk/SxcsI-T5taE/s1600-h/IMG_1655m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 244px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sdj05VsD7tI/AAAAAAAABQk/SxcsI-T5taE/s400/IMG_1655m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321272225649913554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Fenixa używam na co dzień (jako breloka do kluczy) i nie traktuję go zbyt dobrze. Mimo kilku rys jest zawsze gotowy do pracy. Petzla używam na szlaku. Oba produkty różnią się wagą w komplecie z bateriami tylko w zakresie jednego grama.  Źródła zasilania, zużycie energii oraz jakość światła i możliwości dość mocno je różnią. Produkty te różni również cena. Petzl kosztuje około 85 zł podczas gdy Fenix 169 zł.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sdj0YnWWftI/AAAAAAAABQc/jqw8FMPt11w/s1600-h/IMG_1652.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/Sdj0YnWWftI/AAAAAAAABQc/jqw8FMPt11w/s400/IMG_1652.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5321271663455010514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-2833633219244467715?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/2833633219244467715/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=2833633219244467715' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2833633219244467715'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2833633219244467715'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/04/light-lights-d.html' title='Light lights :D'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/SdiVuPGaSoI/AAAAAAAABO4/gTd_k3iaL44/s72-c/IMG_1641.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-5266986370643324564</id><published>2009-04-05T11:25:00.004+02:00</published><updated>2009-06-27T22:15:57.236+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Kilka gorączkowo zrobionych zdjęć</title><content type='html'>Wczoraj mimo grypy i gorączki wybrałem się na wycieczkę w okolicach jeziora Bachotek-Grzmięca położonych na pojezierzu brodnickim. Wspaniała pogoda nie pozwoliła mi usiedzieć w domu. Oto kilka &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/obrazkownia/BrodnickieKwiecien2009#"&gt;zdjęć&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-5266986370643324564?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/5266986370643324564/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=5266986370643324564' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/5266986370643324564'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/5266986370643324564'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/04/kilka-goraczkowo-zrobionych-zdjec.html' title='Kilka gorączkowo zrobionych zdjęć'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-2360295026786331517</id><published>2009-03-27T11:16:00.004+01:00</published><updated>2009-06-27T22:16:09.874+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Przerwa techniczna</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScypF85-w-I/AAAAAAAABLg/UreYZ6Dg_ZA/s1600-h/prowein.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 153px; height: 153px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScypF85-w-I/AAAAAAAABLg/UreYZ6Dg_ZA/s400/prowein.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5317811179731469282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Informuję, iż przerwa w publikacji postów potrwa do 31 marca b.r. Przerwa jest spowodowana wyjazdem na targi winiarskie ProWein w celu znalezienia ultralekkiego wina turystycznego ;) Przy okazji może jakieś eurozakupy się zrobi do kolekcji.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-2360295026786331517?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/2360295026786331517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=2360295026786331517' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2360295026786331517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2360295026786331517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/03/przerwa-techniczna.html' title='Przerwa techniczna'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScypF85-w-I/AAAAAAAABLg/UreYZ6Dg_ZA/s72-c/prowein.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-7172731236658943645</id><published>2009-03-24T21:02:00.007+01:00</published><updated>2009-06-27T22:16:28.586+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shoes'/><title type='text'>Samer szuz ?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScqZCW3zwAI/AAAAAAAABLY/YUi-5H6iZlE/s1600-h/Samer+szuz.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 392px; height: 316px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScqZCW3zwAI/AAAAAAAABLY/YUi-5H6iZlE/s400/Samer+szuz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5317230575842738178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zastanawiam się nad kupnem lekkich butów na letnie wędrówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Buty te powinny być:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;lżejsze niż 700 gramów (para),&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przewiewne (bez membran i innych cudów techniki),&lt;/li&gt;&lt;li&gt;szybkoschnące (nie tylko z nazwy),&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wyposażone w podeszwę utrudniającą poślizg i na tyle twardą by po całym dniu chodzenia po kamieniach nie bolały stopy,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;posiadać wzmocniony przód i tył cholewki,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;w stonowanych, neutralnych kolorach,&lt;/li&gt;&lt;li&gt;w cenie poniżej 250 zł.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Miałem kiedyś Salomony XA Comp (1) ale chyba drugi raz ich nie kupię. Wiązane przy pomocy linki kevlarowej mogłoby nastręczać problemów gdyby się zepsuło gdzieś w "polu". Poza tym szybkoschnące to były one tylko z nazwy. Były niby wytrzymałe ale jak je kiedyś wziąłem na Nordszona to się rozleciały po 12 godzinach marszu.&lt;br /&gt;Wybór niby jest szeroki: NB, North Face, Merell i kupa innych firm. Każda coś tam sobie szyje. Jestem zagubiony w gąszczu tej marketingowej dżungli. Może jakaś podpowiedź ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-7172731236658943645?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/7172731236658943645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=7172731236658943645' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/7172731236658943645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/7172731236658943645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/03/samer-szuz.html' title='Samer szuz ?'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScqZCW3zwAI/AAAAAAAABLY/YUi-5H6iZlE/s72-c/Samer+szuz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-856769148110427316</id><published>2009-03-24T14:58:00.001+01:00</published><updated>2009-06-27T22:18:26.610+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Dla wszystkich spragnionych widoku gór ....</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.kaminiarz.pl/"&gt;www.kaminiarz.pl/&lt;/a&gt; :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-856769148110427316?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/856769148110427316/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=856769148110427316' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/856769148110427316'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/856769148110427316'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/03/dla-wszystkich-spragnionych-widoku-gor.html' title='Dla wszystkich spragnionych widoku gór ....'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-2541049251243327373</id><published>2009-03-23T22:14:00.009+01:00</published><updated>2009-06-27T22:06:04.640+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='food'/><title type='text'>Batoniki ultrakaloryczne DIY</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScgENIffiSI/AAAAAAAABLQ/0EeRv0agryk/s1600-h/snc00039wd4.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScgENIffiSI/AAAAAAAABLQ/0EeRv0agryk/s400/snc00039wd4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316503983775254818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przepis na batony ultrakaloryczne własnej produkcji publikowałem kiedyś na forum &lt;a href="http://www.reconnet.pl/index.php"&gt;reconnet.pl&lt;/a&gt;, ale nie szkodzi zamieścić go i tutaj. Batony są łatwe i tanie w produkcji. Ich kaloryczność przebija nawet kaloryczność chałwy, a przy tym nie są one tak obrzydliwie słodkie jak chałwa czy batony czekoladowe (snickersy, marsy i inne). Batoniki zawierają wszystkie niezbędne składniki odżywcze w proporcjach wystarczających do codziennego ich spożywania nawet podczas długotrwałych wycieczek. Dodatkowo mają one bardzo dużo błonnika co jak wiadomo ma zbawienny wpływ na działanie naszego przewodu pokarmowego, szczególnie kiedy nasza dieta złożona z liofilizatów i żywności wysoko przetworzonej. Batony są super kiedy warunki nie sprzyjają gotowaniu i robieniu obiadów ale jedzenie słodkich batonów na dłuższą metę jest nieznośne i niezdrowe. Tymi batonami można zastąpić każdy posiłek. Trzeba pamiętać tylko o wypijaniu odpowiedniej ilości płynów.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Do rzeczy:&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mieszamy:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;4 łyżki masła orzechowego (100g) - są teraz takie różne fajne o smaku karmelu, nugatu itp.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki miodu (50g)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;2 łyżki melasy buraczanej (40g) - dostępna w lepszych sklepach spożywczych, daje fajny lekko wytrawny, przypalony posmak mimo, iż jest bombą kaloryczną i jest słodsza niż cukier&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podgrzewamy mieszanine w mikrofali przez 30 sekund do 1 minuty by zaczęła lekko wrzeć.&lt;br /&gt;Do mikstury tej dodajemy zmieszane:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;9 łyżek płatków owsianych błyskawicznych (90g)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;6 łyżek pełnego mleka w proszku (60g)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;6 łyżek otrębów (60g)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mieszamy do uzyskania jednorodnej masy. Im masa chłodniejsza tym ciężej to wymieszać więc można sobie tą mieszankę podgrzać w mikrofali dowolną ilość razy.&lt;br /&gt;Ostatnim etapem produkcji batonów jest ich uformowanie (najlepiej w prostokątnej foremce i zapakowanie w folię. Ja swoje batoniki przechowuję w zamrażarce bardzo długo i wrzucam je do plecaka kiedy tylko trzeba coś zabrać w teren do jedzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nutritional facts :D&lt;br /&gt;Porcja: 60g&lt;br /&gt;Białko: 8g&lt;br /&gt;Tłuszcze: 13g&lt;br /&gt;Węglowodany: 28g&lt;br /&gt;kaloryczność: 335 (na porcję)&lt;br /&gt;kaloryczność: 557 na 100g !!!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;cena produkcji porcji około 1 zł&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-2541049251243327373?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/2541049251243327373/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=2541049251243327373' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2541049251243327373'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2541049251243327373'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/03/batoniki-ultrakaloryczne-diy.html' title='Batoniki ultrakaloryczne DIY'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScgENIffiSI/AAAAAAAABLQ/0EeRv0agryk/s72-c/snc00039wd4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-572677158666364496</id><published>2009-03-23T22:07:00.004+01:00</published><updated>2009-06-27T22:06:26.885+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='checklist'/><title type='text'>Zaktualizowana lista sprzętu</title><content type='html'>Zaktualizowałem listę sprzętową. Poprzednia była nieco ograniczona i mogła być mało użyteczna. Obecna zawiera dokładne nazwy producentów, marek i modeli większości wykorzystywanego przeze mnie sprzętu. Lista znajduje się &lt;a href="http://spreadsheets.google.com/ccc?key=p5pZOwuTiNvN4BYttMv5teg&amp;amp;hl=en"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-572677158666364496?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/572677158666364496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=572677158666364496' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/572677158666364496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/572677158666364496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/03/zaktualizowana-lista-sprzetu.html' title='Zaktualizowana lista sprzętu'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-360462689670151811</id><published>2009-03-22T15:13:00.001+01:00</published><updated>2009-06-27T22:18:51.516+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='packs'/><title type='text'>Golite Jam - kuracja odchudzająca cz. I</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScZTsYV7L1I/AAAAAAAABKo/OtugruSoSPM/s1600-h/DSC03908.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScZTsYV7L1I/AAAAAAAABKo/OtugruSoSPM/s200/DSC03908.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316028432071208786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Właśnie odchudziłem mój plecak &lt;a href="http://www.backpacking-lite.co.uk/reviews/golite-jam-pack-review.htm"&gt;Golite Jam&lt;/a&gt;. Producent oszacował jego wagę na 620g. Mój egzemplarz ważył 577g (mimo, że kupiłem go w wersji Large). Wyrzuciłem z niego piankę usztywniającą plecy ważącą 23 gramy (usztywnienie plecaka uzyskuję teraz poprzez włożenie do niego zrolowanej karrimaty). Dziś plecak zmniejszył swoją wagę o kolejne 23 gramy. Odciąłem niepotrzebne 30 cm taśm z pasa biodrowego, tyle samo z szelek oraz łącznika w okolicach piersi. Teraz waga plecaka wynosi 531 gramów. Zastanawiam się również nad odpruciem wewnętrznej kieszeni na bukłak, ale nie wiem czy jest to rozważny krok. W końcu lato już za pasem.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-360462689670151811?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/360462689670151811/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=360462689670151811' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/360462689670151811'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/360462689670151811'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/03/golite-jam-kuracja-odchudzajaca-cz-i.html' title='Golite Jam - kuracja odchudzająca cz. I'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScZTsYV7L1I/AAAAAAAABKo/OtugruSoSPM/s72-c/DSC03908.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-7102100909283634950</id><published>2009-03-22T09:04:00.002+01:00</published><updated>2009-06-27T22:19:10.170+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Kazanie na niedzielę o fuzji turystyki ultralight i survivalu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zawsze chciałem podróżować i poznawać nieznane mi zakątki tego świata (szczególnie te dzikie) ale nigdy nie lubiłem się przy tym męczyć. Nie będę wnikał co jest tego przyczyną, ale najczęściej podróżuję z doskoku. Poł roku za biurkiem, a potem hajda na górkę. Wiadomo jakie są skutki. Jak człowiek się już wkula na górkę to zamiast napawać się widokiem próbuje złapać oddech. Dobrze, że wymyślono stabilizację obrazu w aparatach bo zdjęcia byłyby nieźle poruszone. Co by wiele nie pisać: człowiek z ciężkim plecorem nie cieszy się tak bardzo z okoliczności przyrody, jak ten który nie dźwiga całego tego majdanu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ten sposób powstała właśnie filozofia turystyki ultralight. Oczywiście po tym jak powstała sama filozofia nastąpił rozkwit komercyjnych rozwiązań służących odchudzaniu plecaka. Powstało wiele firm służących nam swoimi wyrobami, które zastosowane z rozwagą mogą faktycznie odchudzić nasz bagaż do granic możliwości. Głównie są to granice możliwości naszych portfeli ;) Ale są pewne granice, poza które nie wyjdziemy nie naruszając zasad bezpieczeństwa podróży. Bo tak naprawdę planując wycieczkę w stylu ultralight (i nie tylko ultralight) nasz wybór sprzętu powinien być podyktowany chęcią utrzymania odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. I w tym miejscu właśnie przydaje się coś takiego jak survival. Nie myślę tutaj oczywiście o chodzeniu na wycieczki z siekierą, rąbaniu drzew czy montowaniu szałasu w każdym miejscu naszego noclegu. Mając odpowiednie umiejętności umożliwiające radzenia sobie w niesprzyjających warunkach, możemy odchudzać sprzęt jeszcze bardziej niż jest to możliwe przy wykorzystaniu kosmicznych technologii. Ograniczeniem jest w tym przypadku tylko poziom komfortu jaki jesteśmy w stanie zaakceptować oraz przepisy prawa. Akceptowalny poziom komfortu może być bardzo różny. Dla jednego spanie pod tarpem może być komfortowe, dla innego spanie w dwupowłokowym namiocie będzie hardkorem. To samo dotyczy kwestii higieny w plenerze, kuchni, pozyskania i oczyszczania wody, utrzymania ciepła, ubioru czy pierwszej pomocy. Potrafiąc wykorzystać do maksimum tych kilkanaście przedmiotów noszonych w plecaku jesteśmy w stanie podróżować naprawdę na ultralekko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykłady ? Używając &lt;a href="http://just-hike.blogspot.com/2009/03/vapour-barrier.html"&gt;Vapour Barrier&lt;/a&gt; zrobionego z worków na śmieci możemy zaoszczędzić zimą więcej niż 1 kg noszonej wagi. Używając &lt;a href="http://just-hike.blogspot.com/2009/03/bushbuddy-snowpeak-ti-trek-900.html"&gt;palnika na drewno&lt;/a&gt; i mając doprowadzone do perfekcji umiejętności rozpalania ognia możemy zimą zaoszczędzić jeszcze więcej wagi (palnik, paliwo). Mniejszych oszczędności, ale nie mniej istotnych, możemy spodziewać się w innych porach roku. Oczywiście moglibyśmy nie używać żadnego palnika i zaoszczędzić jeszcze więcej ale są pewne ograniczenia wynikające z przepisów prawa i kultury (ehh marzenia). Nie wyobrażam sobie jak wyglądałby szlak w naszych górach gdyby każdy zaczął palić ognisko próbując zrobić sobie ciepły posiłek. Widziałem taki proceder w górach Rosji, ale tam ilość turystów była znikoma, a odległość i dzikość miejsc powodowała, iż na szlaku spotykało się tylko prawdziwych ludzi lasu (podchodzili oni z dużym poszanowaniem do otoczenia). Znając zasady doboru właściwego miejsca na biwak możemy zaoszczędzić wagi noszonego schronienia. W takim przypadku nie musi być to namiot wyprodukowany przy użyciu kosmicznych supertechnologii ale zwykły tarp, poncho czy nawet kawał plastiku do położenia pod śpiworem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moi drodzy parafianie :P - uczcie się technik survivalu. Dzięki nim można zyskać większą oszczędność wagi niż wykorzystując tylko to, co proponuje nam rynek gadżetów. O technikach survivalu dowiecie się np. &lt;a href="http://www.reconnet.pl/index.php"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-7102100909283634950?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/7102100909283634950/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=7102100909283634950' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/7102100909283634950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/7102100909283634950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/03/kazanie-na-niedziele-czyli-filozofia.html' title='Kazanie na niedzielę o fuzji turystyki ultralight i survivalu'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-3678132332205440604</id><published>2009-03-21T21:11:00.001+01:00</published><updated>2009-06-27T22:19:30.655+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shoes'/><title type='text'>Nadwaga :/</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No  i stała się rzecz straszna. Dostałem swoje upragnione &lt;a href="http://www.salomonsports.com/us/#/footwear/footwear/trekking/3d-fastpacker-mid-gtx"&gt;Salomon Fastpacker 3D Mid Gt&lt;/a&gt;x, które jak czytałem miały ważyć około 850 gramów w moim rozmiarze (45 1/3, 29cm).  Jak je postawiłem na wadze to najpierw pomyślałem, że się zepsuła. Niestety nie. Buty ważą całe 1014 gramów. Nie jest to chyba wystarczający powód do reklamacji. Poza tym buty leżą na nodze idealnie i są całkiem solidnie wykonane nawet jak na Salomona. Trzeba się pogodzić z tą nadwagą.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-3678132332205440604?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/3678132332205440604/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=3678132332205440604' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3678132332205440604'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3678132332205440604'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/03/nadwaga.html' title='Nadwaga :/'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-7735337937614416440</id><published>2009-03-18T18:57:00.001+01:00</published><updated>2009-06-27T22:19:54.599+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sleeping bags'/><title type='text'>Vapour Barrier</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Angielską nazwę „Vapour Barrier” (VB) można przetłumaczyć jako ubranie nieprzepuszczalne dla pary, czyli inaczej ubranie nieoddychające. W czasach, kiedy producenci mamią nas oddychalnością wyrabianych przez siebie ciuszków i wyposażenia samo wspominanie o nieoddychalym ubiorze może być źle odebrane. Ja nie reprezentuję jednak żadnego producenta, więc opiszę jeden ciekawy przypadek takiej odzieży. Zanim jednak dojdę do tego, co to jest VB i do czego może służyć chciałbym przedstawić nieco teorii dotyczącej tego jak nasze ciało reguluje ciepłotę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Każdy z nas poci się. Wydzielony przez skórę pot odparowując z powierzchni naszego ciała chłodzi je. Dzięki temu procesowi możemy regulować ciepłotę ciała w upalne dni i podczas intensywnego wysiłku fizycznego. Kiedy jednak robi się zimno, nasza skóra poci się w dalszym ciągu i nad tym nie jesteśmy w stanie zapanować. Pot odparowując z powierzchni skóry chłodzi ją w dalszym ciągu. W ten sposób tracimy cenne ciepło, wodę oraz sole mineralne. Nawet jeśli ubierzemy ciepłe ubranie, naszym potem nasiąka warstwa izolacji. Izolacja nasiąknięta wodą znowu chłodzi nasze ciało. Niektóre typy izolacji są dodatkowo podatne na „zniszczenie” i kiedy nasiąkną tracą właściwości izolujące w dużym stopniu. Nie tylko puch ulega takiej degradacji pod wpływem wilgoci. Syntetyki także tracą swoje właściwości, ale producenci śpiworów i kurtek używają odpowiednich chwytów byśmy wierzyli, że tak nie jest. Zimą, kiedy utrzymanie ciepła naszego ciała jest sprawą krytyczną, pot wytwarzany przez nasze ciało ma tendencję do utrzymywania się w warstwie izolacyjnej, gdyż na ogół osiąga ona gdzieś tam w środku temperaturę punktu rosy. Wilgotny lub mokry śpiwór nie jest wielkim utrapieniem jeśli używamy go podczas weekendowej wycieczki. Kiedy jednak zmuszeni jesteśmy wykorzystywać go podczas miesięcznej ekspedycji może on doprowadzić w skrajnym wypadku do utraty zdrowia lub nawet życia. W niesprzyjających warunkach pogodowych suszenie śpiwora może okazać się niewykonalne. Dla przykładu: ekspedycja polarna „Transantarctica” zorganizowana przez Willa Stegera wzięła ze sobą 8 kilowe śpiwory syntetyczne. Uczestnicy musieli wiecznie zajmować się ich suszeniem, gdyż nie dawały one odpowiedniej ochrony od mrozów sięgających 50 stopni C. Pod koniec wyprawy ich ośmiokilówki przeistoczyły się w 24-kilowe szmaty. Te dodatkowe kilogramy były niczym innym jak zamarzniętym wewnątrz potem ich użytkowników. Marek Kamiński musiał swoje śpiwory wyrzucać, bo zamiast grzać stawały się tylko niepotrzebnym balastem. Proces pocenia niezbędny do chłodzenia latem, jest nam niepotrzebny zimową porą szczególnie podczas spoczynku, kiedy metabolizm zwania i chłodzenie jest całkiem niepotrzebne. Jak więc zatrzymać ten proces? Wiadomo, że ciało ludzkie poci się tylko w takim stopniu, w jakim otaczające skórę środowisko zewnętrzne jest w stanie zaabsorbować. Jeśli moglibyśmy stworzyć wilgotny mikroklimat wokół naszej skóry moglibyśmy doprowadzić do spowolnienia procesu pocenia. Jeśli wilgotność przy skórze będzie stuprocentowa nasza skóra przestanie wytwarzać pot i tracić ciepło. Dzięki zatrzymaniu pocenia podczas snu możemy również zatrzymać w organizmie 1,5 litra wody i soli mineralnych, które w nocy traci w postaci potu nasz organizm. Chciałbym przypomnieć, iż odwodnienie jest jedną z głównych przyczyn hipotermii (mniej wody w organizmie = gęstsza krew = zaburzenia krążenia) oraz odmrożeń, a nietrudno o nią w warunkach górskich, podczas zimy, kiedy wodę pozyskuje się ze śniegu, a brak minerałów jest istotnym problemem. Pocąc się obficie nawet podczas nocy trudno jest nadrobić utracone zapasy elektrolitów, a topienie wody pochłania bardzo dużo paliwa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Podsumujmy pozytywne strony zatrzymania procesu pocenia w warunkach zimowych:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span class="postbody"&gt;ograniczenie utraty ciepła poprzez odparowanie potu z powierzchni skóry,&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class="postbody"&gt;ograniczenie utraty wody i soli mineralnych,&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class="postbody"&gt;ograniczenie wagi izolacji (śpiworów i ubrań),&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class="postbody"&gt;długotrwałe utrzymanie właściwości izolujących naszych śpiworów i ubrań,&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span class="postbody"&gt;ograniczenie kondensacji pary wodnej wewnątrz namiotu.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="postbody"&gt;W jaki więc sposób możemy zatrzymać pocenie? Sposób jest prosty i tani. Jego prostota i niski koszt spowodowały, iż producenci ciuszków outdoorowych odwrócili się od promocji tego typu rozwiązań nie widząc w nich interesu, a jedynie konkurencję dla swych zaawansowanych produktów o wyśrubowanych cenach. Pierwsze próby użycia Vapour Barier Liner (VBL) odbyły się podczas II WŚ, podczas której amerykańskie wojska używały nieprzepuszczających pary wodnej wkładek do butów oraz rękawic. W ten sposób unikano odmrożeń. Potem nastały czasy wojny w Korei gdzie VBL stał się integralną częścią butów „Bunny Boots”. Potem rynek „obwąchał” wynalazek i o nim zapomniał. No, prawie zapomniał. Jest kilka niszowych firm outdoorowych produkujących VBL i VBC od lat 60-tych. Notabene, wspomniany przeze mnie Will Steger, który miał problem ze swoimi „śpiworkami” stał się zadowolonym klientem jednej z takich firm. Odzieży VB używają w szerokim zakresie wyprawy polarne, zarówno podczas snu jak i podczas aktywności fizycznej. Skarpetki VB są najlepszym, jeśli nie jedynym sposobem na uchronienie stóp od odmrożeń w warunkach arktycznych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="postbody"&gt;VBC (VBL) można sobie kupić za oceanem, w Wielkiej Brytanii lub zamówić wykonanie na zamówienie. Można również zrobić takie ubranie samodzielnie. Ja zrobiłem swoje ze 120-litrowych worków na śmieci i taśmy klejącej. W skład mojego zestawu wchodzi bluza z długim rękawem, spodnie, skarpetki oraz rękawiczki. Rękawiczek nie robiłem z worków – kupiłem jednorazówki winylowe. Cały zestaw waży kilkadziesiąt gram. Wykonanie jest proste jak budowa cepa. Trzeba przyciąć worki na wymiar i skleić sobie ubranko. Jeśli ktoś jednak nie chce się szarpnąć na tak karkołomny wyczyn proponuję zakupić sobie tzw. Sauna suit (niestety są one ciężkie - 500g). Dostępny jest on na serwisach aukcyjnych. Warunek jest jeden – ubranie musi być szczelne, bez dziur.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="postbody"&gt;VB dodaje nam maksymalnie około 10-15 stopni ciepła. Sens zastosowania takiej odzieży pojawia się wtedy, kiedy temperatura powietrza znajduje się poniżej zera. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy w górach i po całodziennym marszu przez śnieg wreszcie docieramy do miejsca planowanego postoju. Rozstawiamy namiot, kopiemy w śniegu legowisko. Jesteśmy lekko spoceni, nasze ubranie jest wilgotne. Zaczynamy przygotowywać jedzenie, stoimy. Zakładamy na siebie warstwę ciepłej odzieży ale i tak jest nam lekko zimno bo mimo naszej superoddychającej bielizny czujemy na karku zimno ciągnące od wilgotnego polara. Nasze rękawiczki są mokre od kopania w śniegu. Skarpetki zawilgotniały w goreteksowych butach, a stopy marzną od stania na śniegu. Właśnie tutaj pojawia się miejsce dla naszych workowych wdzianek. Od razu po ukończeniu prac obozowych o większej intensywności powinniśmy na naszą bieliznę (oddychającą, sztuczną, ze srebrną nitką, wszystkomającą) założyć nasze VBC. Rękawiczki i skarpety z worków możemy założyć na gołą skórę. Na workowe odzienie zakładamy następnie warstwę izolacyjną w postaci skarpet, polarów i kurtek. Nie dość, że nie będziemy czuli chłodu pochodzącego z wilgoci odparowywanej z tych warstw, to zanim pójdziemy spać będą one suche po ogrzaniu ciepłem naszego ciała. W naszym wdzianku i polarkach możemy się położyć spać w śpiworze. Gwarantuję, że zarówno ubranie jak i śpiwór będą suche jak pieprz (nie licząc wilgoci pochodzącej z oddechu, która może nam zwilżyć śpiwór z zewnątrz). Można dzięki temu spać w 3-sezonowym śpiworze o komforcie do -5 stopni C przy temperaturze powietrza -15 stopni C. Nie będzie nam nawet zimno w stopy. Ja sam nie używam w nocy tylko rękawiczek. Warunkiem jest oczywiście odpowiednia mata. Niech się Wam nie zdaje, że będziecie się w VB strasznie pocić. Proces pocenia zatrzyma się na etapie, kiedy będziecie czuli pewną wilgoć na skórze i na tym koniec. Rano następuje oczywiście najmniej przyjemna część – trzeba się z naszego VB rozebrać, ale nie jest to takie straszne, nawet kiedy jest ostry mróz (sprawdziłem). Jeśli zaczniemy się w nocy mocno pocić w naszym VB to oznacza to konieczność regulacji izolacji (jesteśmy zbyt ciepło opatuleni). Warstwy VB można używać również podczas aktywności fizycznej o umiarkowanej intensywności dbając o to by nie przegrzewać się zbytnio co doprowadzić może do wydzielenia obfitych ilości potu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Wynalazek sprawdziłem na własnej skórze w bardzo niskich temperaturach. Spałem przy około -15 w śpiworku puchowym o zawartości 450 gram puchu. Taki system zadziałał bardzo dobrze. Tekst ten publikuję jednak tylko i wyłącznie w celach edukacyjnych i nie daję żadnej gwarancji, że stosując się do moich wskazówek nie stracicie zdrowia lub życia. Ekstremalne zabawki (nawet zrobione z worka na śmieci) wymagają dużej dozy rozsądku. Pragnąłbym zwrócić również uwagę na fakt, iż problemy dermatologiczne mogą być przeciwwskazaniem dla użycia VB. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-7735337937614416440?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/7735337937614416440/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=7735337937614416440' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/7735337937614416440'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/7735337937614416440'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/03/vapour-barrier.html' title='Vapour Barrier'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-2601218890948799174</id><published>2009-03-18T14:49:00.001+01:00</published><updated>2009-06-27T22:20:10.130+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='varia'/><title type='text'>Wypad w Bieszczady marzec 2009</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScEEbLF0FMI/AAAAAAAABJM/nKDJzj_wRLE/s1600-h/IMG_1383.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 312px; height: 243px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScEEbLF0FMI/AAAAAAAABJM/nKDJzj_wRLE/s320/IMG_1383.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314533900154049730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Kilka &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/obrazkownia/BieszczadyMarzec2009#"&gt;zdjęć&lt;/a&gt; z ostatniego wypadu w biesy. W dzień czuć było efekt cieplarniany. W nocy efekt cieplarniany był chyba odwołany bo temperatura dochodziła do minus kilkunastu stopni. Noc "przespałem" w śpiworze 3-sezonowym o zawartości puchu 450 gramów. Dzięki zastosowaniu VBL było mi w nim bardzo komfortowo. Kolega kimając w porównywalnym co do komfortu śpiworze zmarzł masakrycznie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-2601218890948799174?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/2601218890948799174/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=2601218890948799174' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2601218890948799174'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/2601218890948799174'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/03/wypad-w-bieszczady-marzec-2009.html' title='Wypad w Bieszczady marzec 2009'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScEEbLF0FMI/AAAAAAAABJM/nKDJzj_wRLE/s72-c/IMG_1383.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-1259820342448891162</id><published>2009-03-18T13:07:00.001+01:00</published><updated>2009-06-27T22:20:43.172+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shelter'/><title type='text'>Poncho-namiot Wolverine firmy Arizzon - polski wstęp do turystyki ultralight</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScEFVSWDJUI/AAAAAAAABJY/hlrvv92BKX4/s1600-h/IMG_1529.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 195px; height: 149px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScEFVSWDJUI/AAAAAAAABJY/hlrvv92BKX4/s320/IMG_1529.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314534898533606722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Firma &lt;a href="http://www.wolverine.com.pl/"&gt;Arizzon&lt;/a&gt; wprowadziła na rynek produkt będący połączeniem poncho i namiotu. Poncho-namiot &lt;a href="http://www.wolverine.com.pl/poncho.htm"&gt;Wolverine&lt;/a&gt; jest stworzeniem znanym i powszechnie poważanym w światku ultralight. Przykładem może tu być konstrukcja firmy &lt;a href="http://www.sixmoondesigns.com/"&gt;Six Moon Designs&lt;/a&gt; produkowana pod nazwą "&lt;a href="http://www.sixmoondesigns.com/shop/shopexd.asp?id=45"&gt;Gatewood Cape&lt;/a&gt;" oraz kilka innych, bardziej lub mniej udanych konstrukcji. Czym zatem różni się produkcja Arizzon od Six Moon Designs ? Po pierwsze polski produkt jest w zasięgu ręki :D i portfela (350 zł z przesyłką). Po drugie polski produkt jest większy (jako namiot - mieszczą się w nim osoby nawet o wzroście 185cm i nie dotykają ścianek namiotu), z lepszego materiału - jest to jeden z najmocniejszych wyprodukowanych nylonów silikonowanych (większa odporność na warunki atmosferyczne, przedarcie, przetarcie - uwierzcie widziałem jak trudno jest przedrzeć ten materiał), prostszy w konstrukcji (nie ma w nim ruchomych części takich jak dodający wagi zamek, a zamykanie namiotu odbywa się poprzez zaczepienie odciągu o szpilkę wbitą w ziemię). Produkt Arizzon'a użyty jako poncho ma też kilka zalet: ciekawie rozwiązano typowy dla poncho problem powiewania na wietrze. Dzięki ukrytemu wewnątrz kanadyjskiemu guzikowi można zwisające z tyłu poły poncho zaczepić z przodu. W ten sposób pozbywamy się zwisającego luźno materiału, a wokół nas i naszego plecaka tworzy się zwarty "kokonik" chroniący przed wiatrem i deszczem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Wymiary (jako namiotu):&lt;br /&gt;- szerokość podłogi przy wejściu 120 cm&lt;br /&gt;- szerokość podłogi w połowie jej długości: 120 cm&lt;br /&gt;- szerokość podłogi "w nogach": 90 cm&lt;br /&gt;- wysokość przy wejściu ok. 100 cm (zależnie od tego jak sobie namiot rozbijemy, kijek wewnątrz optymalnie powinien mieć 110 cm))&lt;br /&gt;- wysokość "w nogach" ok. 50 cm&lt;br /&gt;- długość 225 cm !!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaki duży jest to namiot widać na &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/obrazkownia/PonchoNamiotArizzon#"&gt;zdjęciach&lt;/a&gt;. Niby jednoosobowy, ale w awaryjnej sytuacji możne pomieścić dwie osoby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Waga: 312 gramów (bez pokrowca)&lt;br /&gt;Pokrowiec 12 gramów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Pokrowiec jest duży, uszyty z tej samej tkaniny (silnylonu) do poncho. Jego wielkość ułatwia wsunięcie poncho do środka. Otrzymujemy dzięki temu spory objętościowo &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/obrazkownia/PonchoNamiotArizzon#5313040749332391362"&gt;pakunek&lt;/a&gt;, jednak (jak widać na ostatnim &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/obrazkownia/PonchoNamiotArizzon#5313040788097594322"&gt;zdjęciu&lt;/a&gt;) można go spokojnie zmniejszyć do rozmiarów butelki 1L.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="postbody"&gt;Do postawienia namiotu dobrze jest użyć gumek i stawiając go nie przyszpilać go bezpośrednio do ziemi (przyszpilamy go poprzez gumki). Takich gumek potrzeba nam 6 sztuk. Przyszpilenie do samej ziemi zmniejszyłoby drastycznie wentylację więc należy pozostawić pewien margines (i w tym pomagają gumki). Z przodu przy wejściu gumki są zbędne. Wystarczy też jedna szpilka do zamknięcia "drzwi" namiotu. Ogólnie potrzeba 9 szpilek i dwóch sznurków (odciągów). &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-1259820342448891162?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/1259820342448891162/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=1259820342448891162' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/1259820342448891162'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/1259820342448891162'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/03/ponch-namiot-wolverine-firmy-arizzon.html' title='Poncho-namiot Wolverine firmy Arizzon - polski wstęp do turystyki ultralight'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScEFVSWDJUI/AAAAAAAABJY/hlrvv92BKX4/s72-c/IMG_1529.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-3523320014192173298</id><published>2009-03-18T12:43:00.001+01:00</published><updated>2009-06-27T22:22:09.758+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='shelter'/><title type='text'>Faroe Out i In - namiot 4 sezonowy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScEGQeZ8QjI/AAAAAAAABJo/suD6_p3Nol0/s1600-h/IMG_1508.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 194px; height: 144px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScEGQeZ8QjI/AAAAAAAABJo/suD6_p3Nol0/s200/IMG_1508.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314535915383439922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten produkt jak sądzę nie cieszył się wielkim wzięciem wśród klientów sklepu e-horyzont. A szkoda bo jest to stworzenie lekkie i uniwersalne. Namiot Fjord Nansen Faroe dostępny jest w dwóch częściach - jako tropik (Faroe Out) i jako sypialnia (Faroe In). Można z nich korzystać niezależnie lub złożyć z nich pełen namiot. Do postawienia namiotu potrzebne są dwa kije trekkingowe (125-135 cm) oraz 8-10 szpilek, śledzi lub kotwic śnieżnych (w zależności od podłoża). Produkt po zakupie lekko zmodyfikowałem. Odchudziłem oryginalne gumki przy odciągach oraz linki. Tropik waży teraz 795g, nieco więcej waży sypialnia. &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/obrazkownia/FaroeInIOut#"&gt;Tutaj&lt;/a&gt; znajdziecie zdjęcia całgo combo. Waga całości nie przekracza 1610g co jest wynikiem bardzo zadowalającym biorąc pod uwagę, iż jest to namiot dwuosobowy. Sypialnia przyda się na pewno latem w miejscach pełnych insektów lub wysokim prawdopodobieństwie odwiedzin żmij, które lubią się przytulić do ciepłego ciała ;) Natomiast sam tropik (Faroe Out) można z powodzeniem używać w każdych innych warunkach dodając sobie do niego lekką podłogę. Bardzo dobrze sprawdza się w roli &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/obrazkownia/BieszczadyMarzec2009#5310891289248151666"&gt;namiotu zimowego&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-3523320014192173298?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/3523320014192173298/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=3523320014192173298' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3523320014192173298'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/3523320014192173298'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/03/faroe-out-i-in-namiot-4-sezonowy.html' title='Faroe Out i In - namiot 4 sezonowy'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScEGQeZ8QjI/AAAAAAAABJo/suD6_p3Nol0/s72-c/IMG_1508.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-1520896051591329923</id><published>2009-03-18T12:38:00.001+01:00</published><updated>2009-06-27T22:22:57.607+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gear'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kitchen'/><title type='text'>Bushbuddy + Snowpeak Ti Trek 900</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScEF25wiEAI/AAAAAAAABJg/1khNMPDYq3U/s1600-h/IMG_1311.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 146px; height: 176px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScEF25wiEAI/AAAAAAAABJg/1khNMPDYq3U/s200/IMG_1311.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314535476049350658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zrobiłem kilka &lt;a href="http://picasaweb.google.pl/obrazkownia/Bushbuddy#"&gt;fotek&lt;/a&gt; mojego zestawu do gotowania. Składa się on z garnka Snowpeak Ti Trek 900 (105g), pokrywki z aluminium (5g) oraz palnika na drzewo Bushbuddy (136g). Palnik pasuje do garnka jak ulał (zgodnie zresztą z zamysłem jego projektanta). Całość stanowi jedno z najlżejszych rozwiązań problemu gotowania w terenie gdyż nie wymaga taszczenia ze sobą paliwa. Oczywiście ma ono pewne ograniczenia (powyżej linii drzew, zakaz palenia ognia itd).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-1520896051591329923?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/1520896051591329923/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=1520896051591329923' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/1520896051591329923'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/1520896051591329923'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/03/bushbuddy-snowpeak-ti-trek-900.html' title='Bushbuddy + Snowpeak Ti Trek 900'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/ScEF25wiEAI/AAAAAAAABJg/1khNMPDYq3U/s72-c/IMG_1311.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1613616198142082400.post-9086082295990123642</id><published>2009-03-18T11:42:00.001+01:00</published><updated>2009-06-27T22:23:14.300+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='checklist'/><title type='text'>Lista sprzętu ultralight do spakowania wg. pór roku</title><content type='html'>Zamieściłem &lt;a href="http://spreadsheets.google.com/ccc?key=p5pZOwuTiNvN4BYttMv5teg&amp;amp;hl=en"&gt;listę&lt;/a&gt; sprzętu ultralight dostosowanego do wycieczek w różnych porach roku i warunkach pogodowych. Marki i nazwy produktów zostały częściowo usunięte.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1613616198142082400-9086082295990123642?l=just-hike.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://just-hike.blogspot.com/feeds/9086082295990123642/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1613616198142082400&amp;postID=9086082295990123642' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/9086082295990123642'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1613616198142082400/posts/default/9086082295990123642'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://just-hike.blogspot.com/2009/03/lista-sprzetu-do-spakowania-wg-por-roku.html' title='Lista sprzętu ultralight do spakowania wg. pór roku'/><author><name>Piotr Antkowiak</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01995573871594801067</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_m3Dc3Z9lC2A/StxLWQRprSI/AAAAAAAACkE/6vG1lqdwPkc/S220/_MG_2828.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
